|
::
widokówka - ulica. kobieta na tle. bulwar snów.
Wiele tu paskudnie wygląda, a jeszcze więcej
równie paskudnie cuchnie.
Co krok perfumeria, gdzie rozszczebiotane arystokratki
rozdają próbniki ku cudzej uciesze, na rogu
jest cukiernia i parasole kawiarni.
Panie w kapeluszach, panowie w cylindrach, obraz
rodem przypominałby akt niemego kina. Gdyby
tylko nie pies, co zdechł na chodniku, plakaty
wyborcze i wolność słowa pod bramą.
Półświatek ubóstwia nieszczęścia. Dzisiaj kontrastuje
głodem, nawiązuje do powszechnej strony człowieka.
Pośrodku dziewczyna, zawieszona pomiędzy kobiecością,
a dzieciństwem. Chłonie wszystko topielą spojrzenia,
po swojemu, na zimno. Uczy się życia
ze świadomością, czego powinna tutaj poszukać.
Kiedyś zrozumie, stawiając sztalugi odda
harmonię zgiełku, perfumy i tę świadomość, że
kwadratowy centymetr snu musi kosztować tysiące.
- Kamil Małek
|