|
:: *** [Godzinami, w niemym akcie współmierności, cierpliwie...]
Godzinami, w niemym akcie współmierności, cierpliwie
wywołuję zdjęcia swoich dłoni. Na serdecznym palcu
tkwi posrebrzana obrączka. Znaczy tyle, co nic.
Niekiedy spękane oczy trafiają na ślad minionej
chwili, zdarza się też z westchnieniem przytulić wargi.
Samopoczucie zdąża uparcie za drzwi szafy,
gdzie leżą stosy drucianych wieszaków. Brakuje tylko
ubrań, które ktoś mógłby nosić.
Chociażby ja. Lustrzane odbicie popełniające próby
życia na własną rękę, które umiera i pojmuje, próbując ponownie.
- Kamil Małek
|