|
:: Szkoła słów!
Pierwsze czuć już w naszej szkole
Odnowy znamiona,
odkąd naszym dyrektorem
jest profesór Roman.
Tak uczniowie, jak i grono
dorośli do czasów:
nową Polskę wprowadzono
u nas bez hałasu.
Pan Geograf, człek poczciwy,
zna matur realia,
z własnej więc inicjatywy
streszcza sanktuaria.
Pani Biolog chce w nas budzić
tylko myśli czyste,
wszystkie brzydsze partie ludzi
zasłania więc listkiem.
Na historii polskiej ziemi,
szczęśliwi do bólu,
Kazimierza Wielkim zwiemy
(mówimy o królu).
Zaś niemiecki zadość czyni
ojcom-patriotom:
wiemy, jak nie sprzedać ziemi
i szarżować "Rotą".
Tylko my, klasowi zbóje,
jak za czasów starych,
w równym stopniu pielgrzymujem
sobie na wagary.
Rozumiemy z lekcji wszystko,
więc cieszy nas pewność,
że jak szybko Nowe przyszło,
tak je diabli wezmą.
[V 2006]
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|