:: Elegia codzienna

Mój ojciec nie był księdzem. Czytał Biblię i Ludluma 
z takim samym zapałem. Jego ostatni czerwiec 
był wyjątkowy; z dwoma pełniami księżyca 
i godzinnymi partiami Scrabble. Ze lśniącym, 
szwajcarskim scyzorykiem, którego nie zdążył wyjąć 
z kieszeni. Wspomniał wtedy, iż tylko dwie sprawy w życiu 
poszły dokładnie po jego myśli; pierwsza, 
gdy był dzieckiem, a druga już nie ma znaczenia. 
Teraz widzę jego skórzany pantofel przewrócony w szafie 
a wrzątek wylewający się na dłoń czuję aż do łokcia.

- Ewan McTeagle


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl