| |||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | |||||||
Strona - 07 - Electric Rudeboyz...
Electric Rudeboyz – „Kolejny krok”Jakiś czas temu w me spragnione nowej muzyki ręce wpadła całkiem przypadkiem płyta mało znanej (przynajmniej szerszej publiczności) formacji Electric Rudeboyz, płyta nosi tytuł „Kolejny Krok”. I muszę powiedzieć, że jako nowo narodzony fan Drum ‘n’ Bassu (bo właśnie on na tej płycie dominuje) byłem zafascynowany, po prostu, przez co najmniej dwa tygodnie nie słuchałem nic innego. „W upalne dni darem niebios są deszcze, jak mówiłem słońce z deszczem wywołuje tęcze. Na maksa przemoczony czuje się jak w niebie, spotykam ciebie i dalej w miasto przed siebie. Czy czujesz to powietrze po deszczu najlepsze? Nie, nie idę do chaty jeszcze.” Elementem, który przykuwa do tej muzyki to wokal. Dość specyficzny troszkę przypominający Hip-Hop a troszkę Reggae. Trzeba podkreślić, że wokal to nie dwa/trzy słowa nagrane w piwnicy. Teksty traktują o otaczającym nas świecie, jeśli o tekście mówimy wyróżniają się kawałki „Senne Powieki”, „Znowu Lato”, „Sprzedać całą przyjaźń” i „Nie ma lekko”. Są też utwory, w których tekstu nie uświadczycie jak „Słońce” i „U nas gra elektro”. Warto tu zaznaczyć jedną ważną cechę niektórych teksty występują (ale nie nagminnie) mało kulturalne słowa. Jednak nie zmienia to faktu, że teksty są świetne. „Trzaskasz drzwiami, znowu mówisz, że to koniec. Nie chcesz słuchać zbędnych słów znów zaciskasz swoje dłonie. W ułamku sekundy niszczysz to, co trwało tyle lat.” Co bardzo ważne reszta nie ustępuje wokalowi ani o krok. Bardzo ciekawie wyprodukowane kawałki, w wielu kawałkach ciekawa linia basowa, i równie ciekawy beat. Tu mam małą uwagę w niektórych utworach linia basowa jest troszkę zbyt głośna lub zbyt wysoka, ja wiem, że sama nazwa gatunku wskazuje na to, że bas powinien być wyraźny, ale TROSZKĘ mi to przeszkadzało.
|
„Raz popełnisz błąd i do końca nosisz znamię, nosisz to na sobie jak stu tonowy kamień. Tak musiało być, masz na sumieniu bliznę, i prościej wbijać szpile znowu w moją podobiznę”. Płyta jest zróżnicowana, są utwory, które dzięki swemu charakterowi na myśl przywołują lato, są utwory troszkę bardziej uspokajające, są też kawałki skłaniające do przemyśleń. Ale to nadal drum&bass, i to właśnie jest świetne. „Rzeczywistość sprawia, że wiesz, że oddychasz, że stoisz na ziemi podeszwą chodnika dotykasz.” Płyta ta pokazuje, że mimo stanu polskiej muzyki drum&bass jest świetny. I pokazują to nie tylko „Electric Rudeboyz”, ale również np. Simba czy Cls i Wax. Podsumowując, jeśli choć troszkę lubisz tą muzykę powinieneś pokochać tę płytę. Polecam. Utwory:
Intro
Autor: Mateusz „KoBzOn” Kordowiak m_kobzon_k@poczta.fm | ||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | |||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | |||||||