|
Półki wspomnień
Solar
Lubię patrzeć na moje dwie półki wypchane po brzegi najróżniejszymi książkami.
Każda z okładek, która na mnie spogląda jest ze mną w pewnym sensie połączona
pewną więzią. Zwykle pamiętam gdzie i kiedy dostałem daną książkę i
przeczytałem. Na przykład "Wiedźmikołaja przeczytałem leżąc na plaży. Biorę ją w
ręce i przeglądam. Przypomina mi się szum fal kojących nerwy, podmuchy wiatru
rozwiewające moje wówczas długie włosy i słońce, które mocno przygrzewało.
Pamiętam, że były wakacje i żadne obowiązki mnie nie dotyczyły. Było cudownie...
Tego typu wspomnień związanych z książkami mam sporo. Tak już mam, że gdy jadę w
jakąś podróż, zawsze biorę ze sobą książkę. A potem lubię sobie stanąć przy
półce i powspominać. Fajnie jest też wziąć sobie do ręki jakąś podarowaną
książkę i przeczytać po raz wtóry intencje zapisaną na pierwszej kartce.
Człowiek zdaje sobie sprawę, że komuś na tobie zależy, że zastanawiał się co
naprawdę sprawi ci przyjemność i chciał przelać to na papier. Ja kiedy komuś
daje książkę, to też zawsze wypisuje w niej kilka słów. Może za kilkadziesiąt
lat, kiedy ktoś otworzy ten tom zobaczy słowa przeze mnie napisane, wspomni
mnie i może zrobi mu się cieplej na sercu. Taki książkowy prezent to moim
zdaniem dużo lepsza rzecz niż banknot wciśnięty do ręki "na co tam chcesz". Jak
widzicie książki potrafią przekazać nam wiele, nawet kiedy ich nie zaczniemy
czytać po prostu magia. Naprawdę lubię patrzeć na moje półki z książkami.
Stojące w rządku woluminy, każdy inny, każdy zawierający własną historię
zamkniętą między kartkami. Warto tam zajrzeć i czytać między słowami. Naprawdę
warto... |
|
|