|
Anthony Horowitz - Diamenty Sokoła
BlackDog
Horowitz Anthony - w 2002 roku uznany za
najlepszego autora książek dla młodych czytelników w Wielkiej Brytanii. Nie jest
to może jakiś szczególny powód, aby wziąć tę książkę w swe ręce i przeczytać,
ale na pewno lepszy taki niż żaden. Jednak jest zdecydowanie więcej powodów.
Mimo, że to książka dla dzieci, przeczytałem ją w jeden dzień (krótka jest ta
książeczka), a to chyba dobrze o niej świadczy.
"Diamenty Sokoła" to opowieść o dwóch braciach Diamentach, z których jeden jest
niezwykle beznadziejnym prywatnym detektywem, a do tego przygłupem jakich mało.
Drugi to trzynastoletni Nick znacznie mądrzejszy chłopak, z ciekawymi pomysłami
i inteligencją większą niż u wielu dorosłych. To właśnie z perspektywy tego
chłopca napisana jest powieść.
Otóż tych dwóch braci wpada w sam środek wielkiej afery diamentowej. Cała Anglia
pragnie zdobyć ukryte gdzieś w Londynie diamenty, a do braci niespodziewanie
trafia klucz. Późniejsza śmierć właściciela klucza, wprowadza Diamentów w wyścig
po wielkie bogactwo. Chłopcy nie zamierzają ustąpić silniejszym, bardziej
wprawionym w afery bandytą i sami próbują odnaleźć skarb.
Książka jest napisana z polotem i humorem, którym - według mnie - nie pogardzą
starsi czytelnicy. Często dowcip, czy złośliwa uwaga jednego z bohaterów okaże
się być o wiele bardziej rozśmieszająca niż w książce dla starszych. Świetna
fabuła, barwni bohaterowie tej książki to tylko wierzchołek góry zalet tejże
powieści. Książka potrafiła mnie wciągnąć na kilka godzin, a potem chciałem...
jeszcze. I to jest wada tej powieści - za KRÓTKA! Myślę, że gdyby autor postarał
się o napisanie dłuższej, zdecydowanie dłuższej powieści byłaby to lektura z
najwyższej półki, a tak przez minimalną objętość książeczka ta zasługuje jedynie
na duże uznanie (w odniesieniu do tej książki duże uznanie, to naprawdę mało).
Być może wydaje Wam się, że humor zawarty w tej powieści jest znakomitym
"kąskiem" tylko i wyłącznie dla takich odmieńców jak ja, jednakże ja powiadam
Wam, że gdy mój kumpel czytał tą lekturę, co chwilę parskał wielkim śmiechem.
Jest to drugi przykład, w postaci osoby, który potwierdza tezę, że "Diamenty
Sokoła" to rzecz prześmieszna. Nie raz rzecz przeznaczona dla najmłodszych
czytelników może bardzo pozytywnie zaskoczyć straszą osobę. Ale wracając do
książki. Poza niezwykle trafnym humorem w powieści występuje wiele zagadek i
nieoczekiwanych rozwiązań. Jest to zdecydowanie na plus Panu Anthony'emu.
Odgadywanie tych wszystkich zagadek, tajemniczych spraw, nie jest bowiem sprawą
prostą, wiele rozwiązań jest bardzo zaskakujących. Czytając "Diamenty Sokoła"
możemy pobawić się w detektywa, ja tak zrobiłem. Powiem Wam tak w tajemnicy, że
niezbyt dobrze się sprawdziłem. Ale świadczy to tylko o tym, że książka nie jest
w żadnym stopniu przewidywalna.
|
|
|
|
| The
Falcon's Malteser |
|
|
literatura młodzieżowa |
|
| |
|
|
 |
|
|
Powrócę jeszcze do bohaterów powieści. Występują tu i dobrzy ludzie i cała
masa ponurych, ciemnych charakterów. Muszę powiedzieć, że i jedni i drudzy są
bardzo przekonywujący, oryginalni, każdy jest również na swój sposób ciekawy. W
zasadzie w powieści nie znalazłem, takiego bohatera, który byłby nudny. Poza tym
w książce nie występują zbyt długie dywagacje, które pamiętam z wielu książeczek
dla dzieci (mają one pouczać, czy coś w tym stylu). Horowitz natomiast, postawił
na krótkie, szybkie wypowiedzi, bez żadnych zbędnych przydługich konwersacji.
Żadnych długich wywodów!
Mówiłem juz, ze ksiązka jest śmieszna, że zagadkowa. Ale jest jeszcze coś!
Szybka, wartka akcja to chyba największa zaleta tej powieści. Wydarzenia
odbywają się w niebywale szybkim czasie, sytuacja goni sytuację, co daje
czytelnikowi znakomitą pożywkę dla umysłu.
|
|