Lipiec 2006      


|:  RECENZJA  :|

Umberto Eco - Tajemniczy Płomień Królowej Loanny
Solar

Są na tym świecie pisarze, których książki po prostu trzeba przeczytać. Pisarze, którzy zachwycają kunsztem i wiedzą, tacy, ktorych książki będą podobały się każdemu, bez względu na wiek, czy poglądy. Pisarze, któych każda publikacja jest wyjątkowa i nowatorska. Właśnie takim pisarzem jest Umberto Eco. Po napisaniu fantastycznego "Imienia Róży" (wydanego w Polsce w 2004 roku) Eco nie spoczął na laurach, tylko wziął się za pisanie kolejnej książki: "Tajemniczego Płomienia Królowej Loanny". NIc tylko żyć, czytać i nie przestawać ;-)

Zaczne od przedstawienia fabuły. Pewnego pięknego dnia pewien człowiek budzi się w szpitalu ze śpiączki powypadkowej. Nie ma pojęcia kim jest, nie poznaje własnej rodziny, ani przyjaciół. Jedyne co utkwiło mu w pamięci to cytaty ze światowej literatury. Po chwili dowiadujemy się, że ten człowiek nazywa się Giambattista Bodoni, zwany Jambo i jest antykwariuszem z Mediolanu. Tenże Jambo po kilku dniach od opuszczenia szpitala wyjedzie do swojego rodzinnego domu w Solarze, żeby odbudować swoją pamięć.

Publikacja ta bardzo różni się od innych książek autora. Przede wszystkim jest dużo łatwiejsza w odbiorze, pełna niedopowiedzeń i zagadek. Momentami można by ją nazwać sensacyjną. Poza tym poraz pierwszy Eco odszedł od wypraw w odległą przeszłość. Tutaj historia przeniosi nas tylko do lat trzydziestych, a i nie dosłownie, gdyż są to jedynie myśli Jamba zrodzone na podstawie książek i czasopism z tamtego czasu.

I tutaj dochodzimy do sedna całej książki: odzyskiwania pamięci przez Bodoni'ego. Jest oto opisane bardzo zgrabnie i interesująco. Czytelnik wciąga się i chcę poznać tajemnicze zakamarki pamięci Jamba. Eco fantastycznie buduje klimat, wie ile czytelnikowi powiedzieć, a czego mu nie zdradzić. Zaś Królowa Loanna to postać z komiksu, która staje się dla antykwariusza przewodnikiem rozświetlającym mroki niepamięci.

Wiecie czym mnie na początku książka urzekła. Idealnym przedstawieniem psychiki człowieka, który niczego nie pamięta. Odwzorowanie jego myśli, pokazanie jak zajmuje się sprawami, o których my praktycznie nie myślimy (np. herbata). Najzwyklejszy spacer po mieście, jest dla niego powodem do przemyśleń, które na pewno zaintrygują czytelnika. Nie jest on naiwny, albo rozczulający. On po prostu... nie pamięta Poza tym zakończenie było fantastyczne. Oczywiście nie zdradzę go wam, ale naprawdę warto do niego dotrzeć.

  La misteriosa fiamma della regina Loanna Romanzo illustrato
  literatura współczesna zagraniczna
 

 


Po tym co dotychczas napisałem można by wywnioskować, że książk nie ma żadnej skazy. NIestety tak nie jest. Przeszkadzały mi w tej książce momenty opisujące tzw. kał. Ja rozumiem, że Eco chciał zbudować w ten sposób klimat, że w ten sposób myśli ktoś, kto stracił pamięć. Ale gdy przez ok. 2 strony czytamy o tym, jak brązowe wyślizguje się z nas, powoli wychodzi... no po prostu żyć się odechciewa. To jest po prostu niesmaczne! Ale mimo tego książka jest warta polecenia i każdy powinien ją przeczytać. Gdyby nie te nieszczęsne "okołoodbytnicze" fragmenty dałbym maks.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!