Marta Fox - Magda.doc
HODLUM
„Magda.doc” jest klasycznym przykładem pamiętnika. Niestety nikt z pytanych
przeze mnie osób nie zna tej książki. To bardzo przykre że kwiat Polskiej
młodzieży nie korzysta ze źródła wiedzy jaką dają książki szczególnie teraz gdy
są w tak przystępnej cenie. Ale nie mnie osądzać co, gdzie, dlaczego. Tematem
przewodnim, a zarazem jedynym pamiętnika są przygody i uczucia Magdy Szymaniuk.
Wszystko opisane jest na 162 stronach, ciekawym i raczej dziwnym stylem. Autorka
nawiązuje do różnych rzeczy które, w moim przekonaniu, mają za zadanie zwiększyć
objętość książki, oraz wyróżnić ją z tłumu. Nie jestem fanem nadmiernego
porównywania, i pod tym względem jestem przemile zaskoczony. To znaczy, iż nie
uświadczymy tu prawie żadnych porównań, a te nieliczne są bardzo trafne. Akcja
książki dzieje się w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku, a toczy się w
całości na terenie Katowic.
Wykreowane przez Martę Fox postacie łączą się ze sobą w sposób niezwykle
kontrastujący, i dopiero teraz podczas pisania tej recenzji domyśliłem się o co
tu chodzi. Działa to na tej samej zasadzie co „Dobroczynność i wdzięczność”
(Przypowieść) Anthonego de Mello. Tytułowa bohaterka, Magda swoją osobą
przedstawia skromność, poświęcenie (nauce), oraz ogromne ambicje. Jej
jednorazowy partner jest wcieleniem rozmachu, całkowitego olewactwa oraz
dobrobytu. Te dwie osobowości krzyżują swoje drogi i, mimo ogromnych wysiłków
pewnej osoby, nie mogą się ze sobą połączyć.
Jak wspomniałem na wstępie tytuł ten wyróżnia niezwykły styl. Dziwaczne
wtrącenia w najmniej oczekiwanych momentach mogą wywołać różne uczucia. Od
nagłego podniesienia brwi po wulgarny grymas na ustach. Nie spotkałem się
jeszcze z innymi tworami które wyszły z pod pióra pani Fox ale sądzę że
wszystkie są równie dziwaczne i pokręcone.
Książka oferuje ciekawą akcję i przyciąga niespotykaną prostotą. Marta Fox jest
wszechstronną pisarką i potrafi pisać w przeróżny sposób, co pokazała w tym
pamiętniku. Jej styl pisania zależy od humoru, który aktualnie ją dotknął.
Nieraz widać wepchnięte na siłę fragmenty które powodują wyłącznie zapadanie się
powiek czytelnika, ale są również przemyślane i sensowne cytaty które
przedstawiają sytuację w której znajdują się postacie. Szkoda że książki tego
typu nie znajdują odzewu wśród czytelników bo kreują obywatelskie postawy,
których nie powstydziłby się żaden purysta lingwistyczny ;]. Serce dzieli się na
krzyż gdy nieraz słyszę dialogi między moimi kolegami w stylu:
-Kto to jest Bolesław Prus?
-Nie wiem, chyba jakiś stary król...
Widzieliście kiedyś kogoś zwijającego się na szkolnym korytarzu i gryzącego swój
tornister? Bo jeśli tak to nastawcie uszu w poszukiwaniu podobnych scen, jak ta
powyżej która była prawdziwa. Aż mnie zimny pot zalewa jak takie coś słyszę.
|
|
|
|
|
Magda.doc |
|
|
literatura młodzieżowa |
|
| |
|
|
 |
|
|
Taa, owijam w bawełnę Made in China a nie napisałem nic o tym co się dzieje w
książce, ale nadrabiam zaległości. Magda, bohaterka tytułowa prowadzi pamiętnik
i zapisuje wszystko na kompie którego nazywa Dżorżem. Ma 19 lat i jest dziewicą
(ale już niedługo...), oraz podoba się jej wypasiony facet o którego względy
walczą dziewczyny z całego liceum. Pewnego dnia spotykają się przypadkowo na
mieście i on proponuje jej wypad na lody do „Misia” luksusowej lodziarni z
Katowic. I gdy są już po lodzie jadą do Łukasza do domu, i... a po co komu
szczegóły? W każdym razie za dwa dni spotykają się w tym samym miejscu i w tym
samym celu. Później jest już tylko gorzej. Magda martwi się że zajdzie w ciąże,
kłuci się z matką i wylatuje z domu, inny Łukasz daje jej mieszkanie w bloku w
zamian za dobre traktowanie swojej osoby (Siebie, nie Łukasza). Zrywa stosunki z
tym pierwszym od lodów, staje się bardziej odpowiedzialna i idzie zrobić sobie
badania ażeby wiedzieć czy jest brzemienna i okazuje się że
(uszkodzony kod źródłowy jądra kernela co spowodowało błąd sektora 675^*%5 i nie
można odtworzyć tej struktury- Microsoft Internet Explorer). Co najważniejsze
powiedziałem, więc zakończę ten przydługi akapit.
Szkoda że do lektur nie zaliczają się te książki, które są ciekawe z sensu, a
jedynie te które mają, albo i nie mają, wartość merytoryczną. Mam nadzieję że
zachęciłem was tą mini-recenzją to przeczytania książki, bo jest tego warta.
Serio.
|