Lipiec 2006      


|:  RECENZJA  :|

William Golding  - Władca Much
BlackDog

Black Doggy Dog idzie do biblioteki. Niespokojny myśli. że nie znajdzie żadnej interesującej pozycji. Wszakże stegnieńska biblioteka nie należy do najlepiej wyposażonych. Po długich poszukiwaniach podchodzi do Pani Bibliotekarki ze zdobyczą o jakże dziwnym tytule - "Władca Much".

Zachęcił mnie opis tejże książki, a dokładnie zdanie "Grupa chłopców na bezludnej wyspie tworzy miniaturowe społeczeństwo, (...)". Jako, że lubię opowieści o bezludnych wyspach wziąłem powieść Noblisty Williama Goldinga do domu.

"Władca Much" to opowieść o, jak wcześniej już napisałem, grupie chłopców, którzy przez nieszczęśliwą, dla nich okoliczność, znaleźli się na bezludnej wyspie. Sami, bez dorosłych. Chłopcy muszą zorganizować sobie życie, bez pomocy rodziców - zadbać o pożywienie, starsi muszą zaopiekować się maluchami. Trzeba wybrać wodza, a wybór spośród rozkrzyczanych, rozbawionych dzieciaków nie może być rzeczą prostą. W związku z tym dochodzi do wzajemnych przepychanek, wyzwisk. Wybór pada na Ralfa, z czym bardzo nie zgadza się Jack...

Ksiązka Goldinga w bardzo dobry sposób ukazuje nam świat dzieci, jednakże w istotach dzieci ukryci są ludzie dorośli, którzy niemalże tak samo postępują. Żądza władzy, bezustanne ciągnięcie do rządzenia okazuje się być powodem wielu nieszczęść, katastrof, które nie tylko w społeczeństwie dzieci mogą wystąpić. Ta książka jest o nienawiści, złu ukrytym w każdym człowieku. Zło jest wszędzie i nie możemy mu się przeciwstawić. Ludzie nie będą dostrzegali dobra, pójdą na łatwiznę, prosta drogą, bez patrzenia na to czy jest dobra, czy zła. "Władca Much" to psychologiczna powieść, podczas czytania, której możemy sobie wyobrazić to co na świecie jest najgorsze, co doprowadza do wszystkich tych wojen, bitew. Władza, władza, władza. Każdy chce rządzić, bez znaczenia czy będzie rządził dobrze czy źle. Liczy się tylko to, ze będzie przy władzy. Taki jest jeden z głównych bohaterów powieści Goldinga - Jack, który od początku nie zgadza się z wolą ludu - uważa, ze to on powinien rządzić.

  The Lord of the Flies
  dramat
  brak

 

Golding pisze bardzo fajnie, nie stara się używać trudnych, niepotrzebnych wywodów na temat życia. Przedstawia problemy bohaterów jasno, zwięźle i nie nużąco. Dialogi też są ciekawe, adekwatne do rozmówców i ich wieku, co w znacznym stopniu przybliża nam atmosferę z miejsca rozgrywki powieści. Pisarz stosuje też nieliczne, ale bardzo trafne i ciekawe zwroty filozoficzne, psychologiczne, które bardzo dobrze pozwalają czytelnikowi na przemyślenia. Czytelnik ma dużo czasu, aby zastanowić się nad problemem. Może pomyśleć o tym, co sam by zrobił na miejscu dzieci.

"Władca Much" to bardzo ciekawa lektura, którą polecam wszystkim fanom książki obyczajowej z domieszką psychologii.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!