Nie, nie opiszę tu jakie rozwiązania na ten problem, jaki stosuje policja. Ja tu opiszę jak ty (tak, właśnie ty) możesz przynajmniej ograniczyć (jak nie zlikwidować) liczbę piratów n/d swojego kompa.

A ten sposób opiera się na maksymie z pewnej reklamy (product placement jest ZŁY!):"Jak nie widać różnicy, to po co przepłacać?". Jak powszechnie wiadomo, w internecie jest cała masa darmowego softu, lecz mimo to wielu użytkowników korzysta z piratów. Lecz po co piracić (i w przypadku nalotu policji płacić wysokie grzywny?), skoro można z tej skarbnicy freewarowych programów skorzystać. Oto moja lista:

Windows - Linuks (lecz niestety duża liczba użytkowników ma do niego uprzedzenia)

MS Office - Open Office (bardzo dobry pakiet biurowy, pierwotnie na Linuksa. W/g mnie lepszy od Offica)

Norton Antivirus (lub jakikolwiek inny) - Avast Antivirus (bardzo dobry skaner, częste aktualizacje. Czego chcieć więcej?)

Photoshop - Gimp (bardzo dobry program do domowych zastosowań)

3d Max Studio (kogo na to stać?) - Blender (wywodzący się z Linuksa, obsługujący najnowsze technologie modelingu. Jakie? Akurat na tym się nie znam)

CorelDraw - Inkscape (Korzystający z formatu SVG zaawansowany edytor grafiki wektorowej o możliwościach zbliżonych do Corela, czy Illustratora. Tu wersja windowsowa, na stronach producenta dostępna również wersja dla systemu Linux. <---opis pochodzi ze strony wilk13.net)

AutoCad - Megacad (opisu brak, bo nie korzystam)

Internet Explorer - Opera (IE jest darmowy, ale po co sobie uprzykrzać życie?)

Z grami to będzie ciężko. No dobra, grajta w Soldata. Przez tą grę od 3 miesięcy nie grałem w nic innego (nie licząc Gothica).

Idefiks

P.S.1 To nie są oczywiście wszystkie tego typu programy. Jeżeli w/g was jakiś pominąłem to piszcie.
P.S.2 Tekst zainspirowana plotkami o dywanowych nalotach policjantów na pewną miejscowość (dobra, przyznaję się - Łask).