Jeden z najlepiej wyszkolonych agentów CIA na świecie. Człowiek wchodzący w skład grupy zwanej Impossible Missions Force. Agencji która zajmuje się przechwytywaniem informacji, zbieraniem danych, czy udaremnianiem niebezpiecznych akcji złych ludzi. Ethana poznajemy od razu podczas niebezpiecznej misji, podczas której ginie większość agentów, a on sam jest podejrzany o zdradę. Hunt musi oczyścić się z zarzutów, musi znaleźć prawdziwego kreta. Kolejne jego misje wcale nie są łatwiejsze. Wyrwanie z nieodpowiednich rąk chimery, czyli śmiercionośnej, chemicznej broni staje się celem numer jeden. W ostatniej części celem Hunta jest tajemnicza królicza łapka, jako bardzo niebezpieczna broń, zagrażająca światu. Hunt nie przebiera w środkach. Czasami musi działać przeciw agencji. Ale to mu nie przeszkadza, liczą się przede wszystkim jego własne umiejętności. Potrafi znikać w tłumie, umie nawiązać kontakt z przeciwnikiem, tak aby nie zostać namierzonym. Przy pomocy najemników wkradnie się do jednego z najlepiej strzeżonych miejsc na świecie. Jest świetny technicznie, wygimnastykowany. Do tego poliglota, który umie dogadać się w kilku różnych językach. Na nic zdałyby się jego umiejętności, gdy nie odwaga, a wręcz powiedziałbym narwanie. Kto przy zdrowych zmysłach wysiadłby z pędzącego TGV i "biegał" po jego dachu? Kto umiałby skoczyć z tego samego pociągu na helikopter? W innych częściach Hunt nie traci fasonu. Szalona jazda na motorze to dla niego normalka. Strzelanie i trafienie przeciwnika patrząc tylko w lusterko to też rzecz nie obca Ethanowi. Były też sceny strachu. Scena gdy Hunt wisi na linie, tuż obok podłogi, która alarmem reaguje na jakąkolwiek zmianę nacisku, a na okularach spływa mu nieubłaganie kropla potu, zapiera dech w piersiach. Podobnie jak scena otwarcia drugiej części, gdy Ethan wspina się na skałkę bez zabezpieczenia, obsuwa się... ale szczęśliwie łapie. Dość obolały musiał być agent IMF, gdy w trzeciej odsłonie rakieta wysadza w powietrze samochód, a siła podmuchu, ciska Huntem jak kamieniem na auto stojące nieopodal. Agentowi towarzyszyły również piękne kobiety. Claire Phelps w pierwszej części, nie była do końca szczera z agentem. Co on sam w końcu przeczuł. Nyah Nordolf-Hall prezentowała inny typ urody, co nie oznacza, że gorszy. Była jednak złodziejką, doskonałą złodziejką, z która umiał jednak poradzić sobie nasz dzielny Ethan. Niestety ona sama postanowiła wstrzyknąć sobie śmiercionośną chimerę, ratując przy tym ludzkość, ale i przysparzając Huntowi nie lada problemu. Ostatnia kobieta agenta była najbardziej "normalna". Wręcz nie pasowała do swojego chłopaka. Problem w tym, że ona nie wiedziała do końca kim jest jej przyszły mąż. Jakie zaskoczenie wymalowało się na jej twarzy, gdy odkryła, że jej specjalista od transportu drogowego, umie strzelać, jest odważny niczym Bond i jeździ po świecie zwalczając groźnych bandytów. Max z pierwszej części określiła Hunta jako pewnego siebie. Ale z poczuciem humoru, kogoś w kim tkwi zadziorność. Tej zadziorności z upływem lat agentowi nieco zaczyna brakować. Ale czas dla nikogo nie jest łaskawy, nikt nie umie się mu oprzeć, nawet tak świetny agent jak Ethan Hunt.
»Autor: Dishman