Dodatki

 

» Psy

-Czy jest Pan gotów stać na straży niepodległej Polski ?
-Bezapelacyjnie, do samego końca..., mojego lub Jej 

Nie chce mi się z Tobą gadać.

-Dlaczego Cię zostawiła?
-Moja żona? Bo to zła kobieta była.

Jakoś Ci nie ufam i jakoś Ci nie wierzę.

-Spudłowałeś z takiej odległości?!
-Rozumiesz?!?
-Co się tak gapisz? Nas tu nie ma!

Chyba już pójdę, nie? Co tu będę tak sam siedział.

-Myślisz, że nie kłamał?
-Z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał.

-Nie wypłynie?
-Nigdy nie wypływali.

-Co Wy tam palicie Stopczyk?
-Ja, Radomskie, ale jak pan major chce, to Franz na Camele.

Już nikt przez Ciebie nie zginie ubeków p********y. Nikt, rozumiesz, nikt. K***a nikt.

-Trzeba by Cię posłać do szkoły
-Znów mnie wszyscy będą p*******ć
-no, to jest argument przeciwko szkole

-Olo, czujesz?
-Tak, ale to nie gówno, to padlina. Jak taki zaczyna na kapowaniu to gdzie skończy?
-Na Powązkach...

Myślę, że jesteś fajna dupa i chcesz mnie bardzo.

-I przeniosłeś się do kryminalnych?
-U Was to nie robota. Jak człowiek czasami spotykał skutych kumpli na korytarzu, to nie wiedział, co z oczami zrobić.
-Z ich? Wykłuć.

-Jak Ci się podoba moje siedemnastoletnie ciało?
-Ty stara dupa jesteś

- A kolega nic wesołego nam nie powie?
- Deutschland, Deutchland uber alles.....

-To co tu robisz?
-Pytasz o brata, czy o żonę?
-O synka.

Nazywam się major Bień i mam stopień majora.

» Brunet wieczorową porą

-Większego idioty nie widziałem jak żyję!
-Zatem warto było przyjechać z Ciechocinka

-halo, słucham
-halo, Kazik?
-nie, nie Kazik, Jola.
-przepraszam pomyłka
-no to po co pan dzwoni?
-to po co pani podnosi słuchawkę?
-bo zadzwonił telefon.

-przepraszam ze nie podaje reki...
-ale ja mogę panu podać bo ja mam czysta...
-ja byłam pewna ze skoro pan ma brudna a ja mam czysta to mogę ja panu podać, jaka idiotka ze mnie...
-Kowalski

-[...] i mówi ze będziesz miał tyle a tyle banknotów studolarowych
-a skąd wiesz ze studolarowych?
-Franklin jest na studolarówkach
-ciekawe czy amerykanie wiedza ze u nas na setkach jest Waryński...? 

Żebym miał skonać, nie puszczę !

Aaaa, więc jednak orgietka. No to żeśmy się nie spóźnili!

Rodziny zawsze ma się dosyć. Lepsza już blondynka z Ciechocinka.

Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.

A powiedział pan, że jest pan wolny?
A jak. Wolna sobota to i wolny jestem. Nie robię.

Panowie! Pijcie dalej sami! Ja już widzę białe samochody!

To świnia jakaś zboczona, on mnie od tyłu podglądał!

-Niestety kochany. Nie przyjmujemy dzisiaj: już po godzinach a w dodatku wolna sobota jest.
-Nieee, ale ja tylko...
-Ale kochany! Nie ma żadne "tylko"! Nic! Żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!

hmmmm......niestety, żadnego, praktycznie, mianowicie tu wyjścia tyłem, teoretycznie nie ma.

 

»Zebrał: Dishman