AM 75- PERYSKOP
Witam w Peryskopie po raz dziewiąty. Już na wstępie jestem zmuszony do wyjaśnienia paru bieżących spraw. W związku z napływającymi mailami wyjaśniam najbardziej podstawowe kwestie:
Redakcja niezamówionych materiałów nie zwraca. Zamówionych tez nie. Zastrzega sobie prawo też do niezamieszczania tekstów, ich skracania, redagowania i zrobienia z nimi tego, czego nadsyłający nie spodziewa się w nawet najdzikszych i najbardziej abstrakcyjnych snach. Nawet, jeśli jest szalony jak kapelusznik.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych tekstów, jak i zawartych pod nimi podpisów.
Mam nadzieję, że przynajmniej to drugie zdanie zmniejszy liczbę powództw cywilnych wytaczanych przeciwko mojej skromnej osobie. Bez tego sądy i tak mają od cholery roboty.
Poza tym na forum AM pojawiła się opinia, iż Peryskop jest ostatnio dziwnie kolorowy. W odpowiedzi na to dziś stosuję uczciwe, proste zasady. Wszystko jest pisane czarne na białym.
Zapraszam już do lektury.
Jeszcze wczoraj miałem ochotę zmienić świat (autentycznie) dziś jestem trochę przygnębiony.
Autentyczny słomiany zapał w wykonaniu Sypee
Tak więc możecie nazywać mnie głupkiem, tchórzem, kim tylko zapragniecie...
Remember The Name- głupek tchórz, ***, ***, ***, kredens, spin niezorientowany, taboret złamany, wykrzywiona prowadnica szuflad przesuwnych, ***
...(tylko mi tam nie przeginać! ;)
Teraz mi to mówisz?;)
Dysząc i posapując biorę w
podwójnego nelsona obudowę kapryśnego komputera, który zawsze, k... mać, zawsze
trąbił o zbyt małych zasobach RAMu, za mało kolorowej karcie graficznej czy
ślamazarnie wolnym procesorze. Ja ci, wstrętna kutasino, teraz pokażę. Z pecetem
w rożarzonych dłoniach kalkuluję, jaka ewolucja tego cudu techniki spowoduje
największe uszkodzenia. Z uchylonego okna dotarł do mnie wiosenny chłodny
wiatr.
Za mało miejsca na dysku, pieprzona gnido? Proszę przeinstalować to
czy tamto gówno, taaak? Ja ci, k…, dam Matrixa! Siup, i kwadratowa puszka
zamienia szybę w konfetti, po czym ląduje z głośnym BAM! na dachu niebieskiego
reanulta braciszka. Score!
Michał Chmielewski po złym dniu
Pojawienie się pociesznych
dowcipów o Chucku Norrisie;
Zakończenie prac przez wszystkie śledcze
komisje;
Fristajl aNomaly’ego. Tylko Chuck Norris potrafi zmiękczyć komisję śledczą do tego stopnia, że robi się z niej komisia.
I doprawdy, niech wszyscy rumuńscy żebracy w okolicy dziękują bogom (o ile mają jakichś), że obecne prawo nie za bardzo pozwala strzelać do ludzi na ulicy.
Nie za bardzo humanitarny Pewien Gość
Mój mózg został wyzerowany. Śniadanie - telewizor - Internet - telewizor - obiad - telewizor - Internet - rozmowy z domownikami (k**$#a, kiedy ty wreszcie znajdziesz sobie pracę?!) - Internet - kolacja - telewizor - Internet - telewizor - sen.
Dzień z życia poszukującego pracy Zabójcy
O oczach, których koloru i tak nie mogłem dostrzec z takiej odległości, o których mogłem jednak w tamtym momencie napisać dziewiętnastozwrotkową piosenkę z trzema różnymi refrenami
Geniusz tfurczy Remember The Name'a
Bo, wierz mi lub nie, Czytelniku, ale w każdym człowieku drzemie podświadoma chęć panowania.
Solar odsłania prawdę o wszystkich. Od małej kaczki po wielkiego Romana.
Mówię Wam, jak chcecie napisać coś w miarę romantycznego - słuchajcie Claptona
Rada Remember The Name'a dla przyszłych Mickiewiczów
Możemy wyskoczyć z nożem na ulicę i zadźgać kilka niewinnych osób. Niesie to za sobą pewne konsekwencje - resztę życia trzeba będzie spędzić w więzieniu
Sypee wierzący w cuda i polski wymiar sprawiedliwości
Może następnym razem napiszę coś o polityce, to będzie przynajmniej śmiesznie!
Pomysł Radagasta na zabawny tekst
Bo pocałunek na przywitanie, to mimo wszystko nie jest jakiś tam erotyczny zwyczaj, który przetrwał nam szczęśliwie do czasów dzisiejszych. Co to, to nie. W starożytności mężczyźni w taki to właśnie niecny sposób sprawdzali, czy ich kobiety nie piły wina.
nZorka burząca mit pocałunku
Poniedziałkowy poranek. Świetna pogoda. Właśnie wyruszasz stawić czoła nowemu życiu - zaczynasz studia. Masz na sobie nowy garnitur i idziesz z kumplami ze szkoły średniej na rozpoczęcie roku. Stare niepowodzenia zostawiles daleko za soba. Ten rok nalezy do ciebie - rok kobiet, imprez i sukcesów. Otwierają się przed tobą zupełnie nowe perspektywy! Sra na ciebie ptak :). Po ochłonięciu z pierwszego szoku przyjmujesz chusteczkę higieniczną od najładniejszej dziewczyny w towarzystwie, która przedziwnym zrządzeniem losu akurat uważnie obserwowała całe zajście. Po kilku nieudolnych próbach roztarłeś mikroskopijne gówienko niemal na całą marynarkę i zrezygnowany zdejmujesz ją i niesiesz w ręce. W momencie gdy ty jesteś zajęty czyszczeniem marynarki ptak zawraca i sra ci na koszulę.
Krillin- „zawsze k*** coś” w praktyce
Nic nie zarabiam pisząc do AM-u.
Ceeebula delikatnie sugeruje, iż czeka na bardziej intratne propozycje współpracy
Patrzeć nie znaczy widzieć, a widzieć nie znaczy wierzyć,
Lecz w tym ziemskim psychiatryku cuda pomagają mi przeżyć...
aNomaLy o wierze
Lecz powiem Wam szczerze
Cudom nie ufajcie
Partie zakładajcie
Bo gdy POPiS nie wychodzi
Wtedy nadzieją tylko my
Młodzi
Redakcja: Jędrzej IV Śniady
Pomagał w redagowaniu: Tuxedo
Nie pomagali w redagowaniu: wszyscy inni (od Aabott Adrianna po Żyżyński Żytomir)
Wydawca: Action Mag
Lord Protektor: Qń’ ik