Czasem mam
chęć zapożyczyć parę małych wyrzutni rakiet i zakłócić porządek
szkolnego dnia. Od dziewiątej do osiemnastej. Czy tego
spasionego ministra edukacji nawiedziła zjawa Stalina? A może
miał zjebane dzieciństwo
i teraz my mamy zasuwać za niego w szkołach ucząc się
na pamięć definicji z termo-dynamiki. Kiedyś zapytałem się
fajnego nauczyciela po co nam te niektóre przedmioty? Wiecie
co odpowiedział? A Ja wiem? Według mnie to bez sensu. A więc
jeśli porucznik wie że jego szeregowcy nabywają złych nawyków
podczas szkolenia powinien coś z tym zrobić. Niestety nie
może. Niestety Ci co kreują nasze młode, chłonne umysły są
bezradni. Oni chcą nas czegoś nauczyć, ale program każe im iść
na przód nie zważając na to jakie konsekwencje niesie to za
sobą. Pewnie teraz w waszych mózgach rodzi się myśl, „co on
gada? Przecież lepiej jak dużo wiemy”. Nie do końca. Po tak
długiej nauce rozum przestaje być chłonny i coraz trudniej
przychodzi nam zdobywanie wiedzy. Miałem kiedyś swoją teorię
iż te wszystkie przedmioty są po to aby utorować nam drogę, i
abyśmy otarli się o wszystkie dziedziny wiedzy jakie są. Ale
mogłaby to być jedna klasa, z nie nawałem nauki a z
opowiadaniami, historiami i zasadach które są tu i tam. Ale odbiegam od tematu
prowadzącego. Dlaczego napisałem to pierwsze zdanie? Ponieważ
wielu nauczycieli atakuje nas, uczniów epitetami tylko dlatego
że czegoś nie wiemy. Nie umiemy i z tego powodu mamy być
ośmieszani, oraz wytykani przez naszych mentorów przed całą
klasową społecznością.
Niedawno mieliśmy zajęcia z asertywności które były prowadzone
przez nauczyciela wychowania fizycznego oraz szkolną pedagog.
Teraz czekam na wykład z psychologii osób karanych wykładanych
przez panią Jadwigę. Sprzątaczkę naszą. Nie byłbym też sobą
gdybym nie napisał nic o naszym nauczycielu od polskiego który
pracował w redakcji Kuriera lubelskiego, radia plus, a obecnie
w TVK (Telewizja Puławska). Założył kółko dziennikarskie na
którym opowiada nam o swoich doświadczeniach, uczy różnych
zachowań oraz żartuje z nami na różne tematy. Pokazuje zdjęcia
swoich cudnych maluchów (Nie samochodów, dzieci), żony,
filmiki z występów syna w przedstawieniu. Takich perełek to ze
świecą szukać w naszej polskiej rzeczywistości. Mówił wam kiedyś ktoś
ze szkolnego personelu o swoich pierwszych dziewczynach? Nie?
To zapraszam do nas do Puław, do PG3. Pytać o Wojtka
Kochańskiego z klasy II „e”. Aaa i niedawno (Bo 5 kwietnia),
robiliśmy wywiady z ludźmi na ulicy. Nie wiedziałem że praca
reportera jest tak trudna. Ja mało co nie
zostałem pobity przez jakiegoś gościa ponieważ nie miałem
legitymacji. Wyobraź sobie teraz minę Seredyna gdy słucha
przez dyktafon „Ty j*bany gówniarzu nie rób sobie ze mnie
jaj”. A pytanie było banalne. „Co zmieniło się w pana życiu po
śmierci Jana Pawła II”? Czy to trudno odpowiedzieć? No nie
bałdzo. Teraz kończę bo przygotowuję się do audycji szkolnej z
radio węzła. Żegnajcie.
Tekst wyszedł z pod
chorej ręki Wojtka Kochańskiego
(HODLUMA) umil
se życie