Szkoło     Ma      szkoło      cóżem      ci      uczynił?

510151205                                                                                                                                                                                                 mailto:Hodlum@o2.pl

Czasem mam chęć zapożyczyć parę małych wyrzutni rakiet i  zakłócić porządek szkolnego dnia. Od dziewiątej do osiemnastej. Czy tego spasionego ministra edukacji nawiedziła zjawa Stalina? A może miał zjebane dzieciństwo  i teraz my mamy zasuwać za niego w szkołach ucząc się na pamięć definicji z termo-dynamiki. Kiedyś zapytałem się fajnego nauczyciela po co nam te niektóre przedmioty? Wiecie co odpowiedział? A Ja wiem? Według mnie to bez sensu. A więc jeśli porucznik wie że jego szeregowcy nabywają złych nawyków podczas szkolenia powinien coś z tym zrobić. Niestety nie może. Niestety Ci co kreują nasze młode, chłonne umysły są bezradni. Oni chcą nas czegoś nauczyć, ale program każe im iść na przód nie zważając na to jakie konsekwencje niesie to za sobą. Pewnie teraz w waszych mózgach rodzi się myśl, „co on gada? Przecież lepiej jak dużo wiemy”. Nie do końca. Po tak długiej nauce rozum przestaje być chłonny i coraz trudniej przychodzi nam zdobywanie wiedzy. Miałem kiedyś swoją teorię iż te wszystkie przedmioty są po to aby utorować nam drogę, i abyśmy otarli się o wszystkie dziedziny wiedzy jakie są. Ale mogłaby to być jedna klasa, z nie nawałem nauki a z opowiadaniami, historiami i zasadach które są tu i tam.  Ale odbiegam od tematu prowadzącego. Dlaczego napisałem to pierwsze zdanie? Ponieważ wielu nauczycieli atakuje nas, uczniów epitetami tylko dlatego że czegoś nie wiemy. Nie umiemy i z tego powodu mamy być ośmieszani, oraz wytykani przez naszych mentorów przed całą klasową społecznością.

 

Niedawno mieliśmy zajęcia  z asertywności  które były prowadzone przez nauczyciela wychowania fizycznego oraz szkolną pedagog. Teraz czekam na wykład z psychologii osób karanych wykładanych przez panią Jadwigę. Sprzątaczkę naszą. Nie byłbym też sobą gdybym nie napisał nic o naszym nauczycielu od  polskiego który pracował w redakcji Kuriera lubelskiego, radia plus, a obecnie w TVK (Telewizja Puławska). Założył kółko dziennikarskie na którym opowiada nam o swoich doświadczeniach, uczy różnych zachowań oraz żartuje z nami na różne tematy. Pokazuje zdjęcia swoich cudnych maluchów (Nie samochodów, dzieci), żony, filmiki z występów syna w przedstawieniu. Takich perełek to ze świecą szukać w naszej polskiej rzeczywistości.  Mówił wam kiedyś ktoś ze szkolnego personelu o swoich pierwszych dziewczynach? Nie? To zapraszam do nas do Puław, do PG3. Pytać o Wojtka Kochańskiego z klasy II „e”. Aaa i niedawno (Bo 5 kwietnia), robiliśmy wywiady z ludźmi na ulicy. Nie wiedziałem że praca reportera jest tak trudna.  Ja mało co nie zostałem pobity przez jakiegoś gościa ponieważ nie miałem legitymacji. Wyobraź sobie teraz minę Seredyna gdy słucha przez dyktafon „Ty j*bany gówniarzu nie rób sobie ze mnie jaj”. A pytanie było banalne. „Co zmieniło się w pana życiu po śmierci Jana Pawła II”? Czy to trudno odpowiedzieć? No nie bałdzo. Teraz kończę bo przygotowuję się do audycji szkolnej z radio węzła. Żegnajcie.

 

Tekst wyszedł z pod chorej ręki Wojtka Kochańskiego (HODLUMA)  umil se życie

H

O

D

L

U

M

H

O

D

L

U

M

H

O

D

L

U

M

H

O

D

L

U

M

H

O

D

L

U

M

H

O

D

L

U

M

 

To jest miejsce na twoją reklamę.