Witam!
Dziś opisze jak można dobrze ściągnąć aby... ściagnąć :)
Przedstawie metody których sam używam i nie tylko.
Na pewno znacie się dobrze na ściąganiu, ale może nie do końca. Więc, tak czy inaczej polecam "łyknięcie" sobie tegoż, oto kursu ściągania.
Sposób I - Zrzynanie z zeszytu (sposób najtrudniejszy jeśli siedzimy w pierwszej ławce, tylko dla kozaków)
Więc, gdy dostajemy kartkę z pytaniami lub gdy nauczyciel zaczyna dyktować, wyciągamy zeszyt do danego przedmiotu i wkładamy go sobie pod du... Następnie, gdy nauczyciel nie zerka w naszą stronę lub gdy jest zajęty wpisywaniem oceny na kartce innego osobnika, któremu zdarzyło się sięgnąć do zeszytu, ale mu nie wyszło, my w tym czasie wyciągamy zeszyt na biurko i przepisujemy wszystko jak leci (tzn. tylko to co na temat). Sprawa jest utrudniona, gdy siedzimy w pierwszej ławce. Jak wtedy ściągnąć z zeszytu? Otóż, podkładamy sobie zeszyt pod kartkę i próbójemy zręcznym ruchem zasłonić kartkę ręką. Jeśli jednak to się nie udaje i jesteśmy nękani przez nauczyciela, aby pokazać ten oto zeszyt, wmawiamy mu, że to brudnopis czy coś w tym stylu (byle by nie powiedzieć, że jest to zeszyt do przedmiotu na którym aktualnie jesteśmy). Gdy jednak nauczyciel nie ustępuje i każe nam pokazać zeszyt, chowamy dany zeszyt do plecaka. Gdy nauczyciel odejdzie wyjmujemy zeszyt. Jeśli nauczyciel nie da za wygraną i każe nam znów pokazać zeszyt, chowamy go do plecaka. Czynność powtarzamy, aż do skutku (czyt. aż do momentu, w którym to dostaniemy "ocenę"). Oczywiście możemy wmawiać nauczycieloi, że mając podłożony zeszyt pod kartką ładniej i lepiej nam się pisze. Jeśli nauczyciel pozwoli wam pisać na zeszycie przemiotowym to... zazdroszcze wam nauczyciela :).
Sposób II - Ściąga w długopisie (sposób nieporęczny, tylko dla ludzi z... wygimnastykowanymi palcami) Przed testem piszemy sobie ściągę na małej karteczce. Owijamy ją dookoła wkładu do długopisu, którym będziemy pisać na teście i idziemy spać. W szkole, gdy zasiadamy do testu i zaczynamy pisać, wyciągamy kartkę ze ściągą. Choć jest to nieporęczne i może zwrócić uwagę nauczyciela to jednak to robimy. Sciągę próbójemy owinąć sobie wokół długopisu (w tej części, gdzie trzymamy rękę na długopisie) i gdzy nauczyciel nie patrzy ściągamy. Otóż, jak już pisałem jest to sposób dość nieporęczny i... nie używajcie go za często (albo wcale).
Sposób III - Ściąga na dłoni (sposób prosty, ale można się pobrudzić, tylko dla myjących się ludzi) Ściąge piszemy sobie na dłoni lub jeśli mamy trudny i ciężki sprawdzian, piszemy na całej ręce i na drugiej ręce. Ściągać możemy w każdej chwili, tylko musimy uważać aby nasze zapiski nam się nie zmyły. Dlatego należy pisać jakimś niezmywalnym pisakiem czy coś, ale potem trudno będzie nam się domyć. I tu może być kłopot...
Sposób IV - Ściąga na kartce (sposób średnio-trudny, przeznaczony dla osób z dobrym refleksem i szybkim okiem) Na małej kartce piszemy sobie ściąge i trzymamy ją sobie w spodniach lub gdzie tam chcemy. Na sprawdzianie, gdy nauczyciel nie patrzy ściąge wyjmujemy i ściągamy. Należy szybko zanleźć potrzebne nam informacje i zanim nauczyciel nas "obczai" chowamy ją. Gdy jednak nauczyciel nas zauważy na ściąganiu, wmawiamy mu, że to chusteczka i demonstrujemy mu, używając naszej ściągi jako chusteczki... Niestety po takim incydencie ściąga nie nadaje się do użytku i musimy ją wyrzucić.
Sposób V - Ściąga na kartce z użyciem taśmy klejącej (sposób najłatwiejszy choć bolesny, przeznaczony dla większości) Piszemy sobie ściąge na długiej acz cienkiej kartce i rano przed wyjściem do szkoły przyklejamy ją sobie na wewnętrzną część ręki, którą NIE-piszemy. Na sprawdzianie pod pozorem dużego stresu i tego, że zrobiło nam się gorąco od samego patrzenia na sprawdzian, podwijamy rękawy (jeśli ich nie mamy to... tego sposobu nie stosujemy). Ściągamy do woli, a nieświadomy niczego nauczyciel będzie zapewne myślał, że ze stresu nie wiemy gdzie patrzeć. Naiwni... Po ściągnięciu, zawijamy rękawy i siadamy sobie spokojnie ciesząc się z nowej gry lub kilku złotych, które wręczy nam mama po tym jak dowie się, że dostaliśmy 5. Są też skutki uboczne tegoż oto sposobu. Otóż, jeśli źle przykleimy taśme możemy się pożegnać z owłosieniem w pewnym miejscu na ręce.
Hsr
hsr_hsr@interia.pl
PS. A ja mam taki fajny długopis ze ściągą w środku... 2 zeta kosztuje. Kupcie a oszczędzicie se kłopotów! :)
PS2. Dobra płyta... "Sensi" Pelsona!