strona: 26 xx        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Sporty zimowe

Skoki narciarskie - Małysz na podium w Kuopio


Po długim okresie oczekiwania na pierwsze w tym sezonie miejsce w czołowej trójce naszego „orła z Wisły”, w końcu doczekaliśmy się. 7 marca Adam Małysz stanął na najniższym stopniu podium w konkursie rozegranym na skoczni Puijo w fińskiej miejscowości Kuopio. Dla naszego skoczka było to już 60 podium w karierze i pierwsze od blisko roku, bowiem po raz ostatni Małysz uplasował się w pierwszej trójce zawodów 9 marca 2005 roku w tym samym Kuopio.


Zawody w Kuopio były drugimi wliczanymi do klasyfikacji tzw. Turnieju Nordyckiego, a ich największym nieobecnym był na pewno Janne Ahonen, który zrezygnował ze startu przed własną publicznością, a tym samym chyba pogodził się już z faktem, iż nie zdobędzie trzeci raz z rzędu Kryształowej Kuli za zwycięstwo w PŚ. Dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej Czech Jakub Janda, który w Kuopio zajął ósmą pozycję, umocnił się na prowadzeniu.

Obok Małysza w głównym konkursie wystąpiło jeszcze dwóch Polaków,
| Morgi i Kuettel | źródło: AP
ale ani Kamil Stoch- 118,5 m, ani Robert Mateja- 116 m, nie zdołali awansować do finałowej „30”. Mateja po wywalczeniu mistrzostwa Polski w końcówce lutego wyraźnie stracił rezon, a u Stocha mogliśmy oglądać tzw. syndrom zmęczenia sezonem. Bądź co bądź liczyliśmy jednak na kilka punktów z ich strony. Mimo to nie mogliśmy narzekać na brak emocji, bowiem w tym konkursie przebudził się Małysz, który wreszcie „wylądował na pudle”.





Skocznia Puijo podobnie jak i pozostałe fińskie obiekty należy do najtrudniejszych technicznie na świecie. Przeciętni zawodnicy spoza „20” PŚ nie liczyli się więc w tym konkursie. Prawdziwe skakanie rozpoczął dopiero Rosjanin Dmitry Vassiliev, który zaliczył 129,5m i objął zdecydowane prowadzenie. Konkurs nabierał rumieńców, nieco krócej od Rosjanina skakali Martin Koch- 128,5m i Tami Kiuru- 128m, a pierwszym który uzyskał identyczną notę, przy tej samej odległości, jak prowadzący Vassiliev, był Adam Małysz. Tylko o 0,1 pkt wyprzedził dotychczasowych liderów Andreas Widhoelzl, a najdalej skoczył Szwajcar Andreas Kuettel aż 132m. Lider PŚ Jakub Janda wylądował na 129m, ale dzięki wysokim notom za styl, zajmował po pierwszej serii trzecie miejsce.

W drugiej serii słabiej zaprezentowali się m.in.: Koch, Ljoekelsoey i faworyt gospodarzy Matti Hautamaeki. Vassiliev w swojej drugiej próbie nie spalił się tak jak na IO i pofrunął na 127,5m co dało mu prowadzenie, ale cieszył się nim tylko minutę, gdyż zaraz potem skokiem na odległość 128m przebił go Małysz. Słabszy drugi skok zanotował skaczący po naszym zawodniku Widhoelzl i nie zdołał wyprzedzić Polaka. Jakub Janda także zepsuł próbę, co tym samym oznaczało pierwsze w tym sezonie podium dla Małysza. Nie zawiedli prowadzący po pierwszej serii Kuettel i „Morgi”, którzy kolejno zajęli pierwsze i drugie miejsce.

Po tym konkursie w czołówce klasyfikacji PŚ nie zaszły większe zmiany,
| Adam Małysz | źr.AP
Janda spokojnie, ale pewnie zmierza do końcowej wygranej, największy przegrany tego sezonu Ahonen, nie dość że bez indywidualnego medalu w Turynie, to jeszcze najprawdopodobniej bez Kryształowej Kuli. Adam Małysz awansował na 11 miejsce i zachował realne szanse na poprawienie tej lokaty i „skok do 10”. Wygląda na to że nasz mistrz także w tym sezonie zakończy rywalizację wśród najlepszej dziesiątki zawodników, a kto wie czy nie pokusi się o wygraną w pozostałych do rozegrania zawodach. Było by to 29 zwycięstwo pana Adama na światowych skoczniach w PŚ.


Autor: Marek Mirek

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>