|
Sporty zimowe
Skoki narciarskie - Małysz na podium w Kuopio
Po długim okresie oczekiwania na pierwsze w tym sezonie
miejsce w czołowej trójce naszego „orła z Wisły”, w końcu doczekaliśmy się. 7
marca Adam Małysz stanął na najniższym stopniu podium w konkursie rozegranym na
skoczni Puijo w fińskiej miejscowości Kuopio. Dla naszego skoczka było to już
60 podium w karierze i pierwsze od blisko roku, bowiem po raz ostatni Małysz
uplasował się w pierwszej trójce zawodów 9 marca 2005 roku w tym samym
Kuopio.
Zawody w Kuopio były drugimi wliczanymi do klasyfikacji
tzw. Turnieju Nordyckiego, a ich największym nieobecnym był na pewno Janne Ahonen,
który zrezygnował ze startu przed własną publicznością, a tym samym chyba
pogodził się już z faktem, iż nie zdobędzie trzeci raz z rzędu Kryształowej
Kuli za zwycięstwo w PŚ. Dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej Czech
Jakub Janda, który w Kuopio zajął ósmą pozycję, umocnił się na
prowadzeniu.
Obok Małysza w głównym konkursie wystąpiło jeszcze
dwóch Polaków,
|
|
| Morgi i Kuettel | źródło: AP |
ale ani Kamil Stoch- 118,5 m, ani Robert Mateja-
116 m, nie zdołali awansować do finałowej „30”. Mateja po wywalczeniu
mistrzostwa Polski w końcówce lutego wyraźnie stracił rezon, a u Stocha
mogliśmy oglądać tzw. syndrom zmęczenia sezonem. Bądź co bądź liczyliśmy jednak
na kilka punktów z ich strony. Mimo to nie mogliśmy narzekać na brak emocji,
bowiem w tym konkursie przebudził się Małysz, który wreszcie „wylądował na
pudle”.
|
|
Skocznia Puijo
podobnie jak i pozostałe fińskie obiekty należy do najtrudniejszych technicznie
na świecie.
Przeciętni zawodnicy spoza „20” PŚ nie liczyli się więc w tym
konkursie. Prawdziwe skakanie rozpoczął dopiero Rosjanin Dmitry Vassiliev,
który zaliczył 129,5m i objął zdecydowane prowadzenie. Konkurs nabierał
rumieńców, nieco krócej od Rosjanina skakali Martin Koch- 128,5m i Tami Kiuru-
128m, a pierwszym który uzyskał identyczną notę, przy tej samej odległości, jak
prowadzący Vassiliev, był Adam Małysz. Tylko o 0,1 pkt wyprzedził
dotychczasowych liderów Andreas Widhoelzl, a najdalej skoczył Szwajcar Andreas
Kuettel aż 132m. Lider PŚ Jakub Janda wylądował na 129m, ale dzięki wysokim
notom za styl, zajmował po pierwszej serii trzecie miejsce.
W drugiej serii słabiej zaprezentowali się m.in.: Koch, Ljoekelsoey
i faworyt gospodarzy Matti Hautamaeki. Vassiliev w swojej drugiej próbie
nie spalił się tak jak na IO i pofrunął na 127,5m co dało mu prowadzenie, ale
cieszył się nim tylko minutę, gdyż zaraz potem skokiem na odległość 128m
przebił go Małysz. Słabszy drugi skok zanotował skaczący po naszym zawodniku
Widhoelzl i nie zdołał wyprzedzić Polaka. Jakub Janda także zepsuł próbę, co
tym samym oznaczało pierwsze w tym sezonie podium dla Małysza. Nie zawiedli
prowadzący po pierwszej serii Kuettel i „Morgi”, którzy kolejno zajęli pierwsze
i drugie miejsce.
Po tym konkursie w czołówce klasyfikacji PŚ nie zaszły
większe zmiany,
|
|
| Adam Małysz | źr.AP |
Janda spokojnie, ale pewnie zmierza do końcowej wygranej,
największy przegrany tego sezonu Ahonen, nie dość że bez indywidualnego medalu
w Turynie, to jeszcze najprawdopodobniej bez Kryształowej Kuli. Adam Małysz
awansował na 11 miejsce i zachował realne szanse na poprawienie tej lokaty i
„skok do 10”. Wygląda na to że nasz mistrz także w tym sezonie zakończy
rywalizację wśród najlepszej dziesiątki zawodników, a kto wie czy nie pokusi
się o wygraną w pozostałych do rozegrania zawodach. Było by to 29 zwycięstwo
pana Adama na światowych skoczniach w PŚ.
Autor: Marek Mirek
Skomentuj
na forum >>
| |