strona: 23 xx        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Sporty motorowe

Żużel - sezon 2006 przed nami


Sezon 2006 na pewno przejdzie do historii polskiego żużla. Stanie się tak nie ze względu na zaskakujące wyniki rywalizacji o mistrzostwa poszczególnych lig (choć to także możliwe), ale ze względu na otwarcie bram polskiego speedwaya dla obcokrajowców. Bramy te już od dawien dawna nie były całkowicie zamknięte, jednak nie było do tej pory w polskim żużlu sezonu, w którym każda drużyna mogłaby zatrudnić dowolną ilość zawodników nie posiadających polskiego obywatelstwa.

Sprawa ta już na samym początku wywołała wiele kontrowersji, jednak tak naprawdę włodarze polskiego speedwaya nie mieli na nią wpływu. Po prostu przepisów obowiązujących w krajach Unii Europejskiej nie da się przeskoczyć. Specjaliści dyskutowali głównie o tym, że taki bieg wydarzeń faworyzuje kluby bogatsze i hamuje możliwość rozwoju polskich juniorów (bogate kluby wolą kupić "gotowego" juniora zza granicy niż wychowywać własnego). Rozważania rozważaniami, bo w praktyce okazało się, że wcale nie będzie tak źle. Kluby zachowały zdrowy rozsądek i mimo że zatrudniły więcej obcokrajowców niż dotychczas to dla rodzimych adeptów czarnego sportu nie zabrakło miejsca. W tym momencie można śmiało powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze, aby najlepsza speedwayowa liga świata powróciła do kraju nad Wisłą.

Przygotowania do sezonu w tym roku idą jednak strasznie nieudolnie. Pogoda pokrzyżowała plany we wszystkich polskich speedwayowych miastach i dopiero 26 marca w Gnieźnie odbył się pierwszy mecz sparingowy w kraju. Spotkały się w nim drużyny pierwszoligowego Startu Gniezno i ekstraligowego Atlasu Wrocław. Górą byli gnieźnianie, zwyciężając 39:38. Spotkanie jednak po 13 gonitwie zostało przerwane z powodu złego stanu toru, co absolutnie nie wróży dobrze na przyszłość. Sezon startuje już 9 kwietnia, a zawodnicy, którzy nie jeżdżą w zagranicznych klubach są w totalnie zagadkowej formie. Miejmy jednak nadzieję, że pogoda szybko się ustabilizuje, i że sezon 2006 rozpocznie się bez żadnej przykrej niespodzianki.

Jedyną wiadomą przed rozpoczęciem sezonu są składy drużyn. W żużlu, jak w innych sportach, zestawienie ekipy mówi bardzo wiele. Najlepszą miarą siły każdego teamu są średnie biegowe poszczególnych zawodników. Oczywiście statystyki to tylko statystyki i zawsze może dojść do nieoczekiwanych wzrostów/obniżek formy poszczególnych "jeźdzców", które mogą zadecydować o końcowej kolejności ich drużyn w tabeli. Wszystkiego jednak w stanie przewidzieć nie jesteśmy, ale z tym co wiemy równie dobrze możemy przystąpić do oceny szans poszczególnych ekip w Drużynowych Mistrzostwach Polski Ekstraligi.

Unia Tarnów (1. miejsce w DMP Ekstraligi 2006)

Obcokrajowcy:
Tony Rickardsson (Szwecja) - 2,338 (śr. biegowa w Polsce w sezonie 2006)
Scott Nicholls (Wielka Brytania) - 2,250
Lukas Dryml (Czechy) - nie startował

Seniorzy:
Tomasz Gollob - 2,440
Janusz Kołodziej - 1,968
Marcin Rempała - 1,845
Jacek Gollob - 1,724
Grzegorz Rempała - 1,254
Stanisław Burza - 0,979

Juniorzy:
Paweł Hlib - 1,948 - I liga
Kamil Zieliński - nie startował
Grzegorz Dzik - nie startował
Maciej Ciesielski - nie startował
Mateusz Trytko - nie startował

Trener:
Marian Wardzała

Przyszli:
Lukas Dryml (Czechy), Paweł Hlib (Gorzów)

Odeszli:
Robert Wardzała (Krosno)

Tarnowska Unia z pierwszoligowego kopciuszka bardzo szybko stała się teamem rozdającym karty w Ekstralidze. Zawodnicy tacy jak Tony Rickardsson, bracia Gollobowie, czy Janusz Kołodziej to pewne punkty drużyny, dostarczające duże ilości punktów w każdym meczu. W zeszłym sezonie pozycja Unii nie była już tak silna jak w roku 2004, ale klub ten po raz kolejny zdobył tytuł z porażającą lekkością. Lekkość ta objawiła się dopiero w kilku ostatnich spotkaniach sezonu, jednak na tym właśnie polega siła wielkich drużyn - potrafią się mobilizować w decydujących momentach. Patrząc na obecny skład tarnowskiej ekipy, można zauważyć, że zaszło niewiele zmian w porównaniu z rokiem 2005. No, ale jeśli nie ma lepszych to nie ma czego zmieniać...

Szanse na tytuł: ********* (9)

Budlex Polonia Bydgoszcz (2. miejsce w DMP Ekstraligi 2006)

Obcokrajowcy:
Andreas Jonsson (Szwecja) - 2,265
Emil Sajfutdinov (Rosja) - nie startował

Seniorzy:
Piotr Protasiewicz - 2,244
Robert Kościecha - 2,130
Robert Sawina - 2,065
Krzysztof Jabłoński - 1,638
Krystian Klecha - 1,380

Juniorzy:
Krzysztof Buczkowski - 1,098
Marcin Jędrzejewski - 1,000
Marcin Mazur - nie startował
Michał Łopaczewski - nie startował

Trener:
Zdzisław Rutecki

Przyszli:
Robert Kościecha (Gdańsk), Emil Sajfutdinov (Rosja), Krzysztof Jabłoński (Gdańsk)

Odeszli:
MichałRobacki (Grudziądz), Jacek Krzyżaniak (Grudziądz)

Bydgoska Polonia to klub co najmniej dziwny. Niemal w każdym roku ich budżet szczupleje, skład jest coraz gorszy, a drużyna zawsze jeździ "jak dawniej". No, może to za dużo powiedziane, bo mistrzostwa Polonia dawno nie zdobyła, jednak podium DMP regularnie jest w zasięgu tej drużyny. W tym sezonie w klubie wielkie zmiany nie zaszły - pozyskanych zostało dwóch zawodników "upadłego" Wybrzeża Gdańsk oraz jednen Rosjanin. Z klubu odszedł mający ogromne problemy sprzętowe Jacek Krzyżaniak oraz Michał Robacki, który chyba nie spełnił pokładanych w nim nadzieji. Tak więc - skład Polonii wydaje się troszkę silniejszy niż w zeszłym sezonie (czyżby zmiana tradycji?) i jeśli Jonsson, Protasiewicz, Sawina i Kościecha utrzymają wysoką formę to Polonia może przeszkodzić Unii w sięgnięciu po kolejny tytuł DMP.

Szanse na tytuł: ******** (8)

Złomrex Włókniarz Częstochowa (3. miejsce w DMP Ekstraligi 2006)

Obcokrajowcy:
Ryan Sullivan (Australia) - 2,429
Greg Hancock (USA) - 1,980
Lee Richardson (Wielka Brytania) - 1,760
Christian Hefenbrock (Niemcy) - 2,286 - II liga
Peter Ljung (Szwecja) - nie startował
Matej Zagar (Słowenia) - nie startował

Seniorzy:
Sebastian Ułamek - 1,903
Sławomir Drabik - 1,402
Kamil Łyko - 0,429 - I liga

Juniorzy:
Mateusz Szczepaniak - 0,662
Przemysław Dądela - 0,333
Marcin Piekarski - 0,231
Sebastian Pydzik - 0,000
Damian Romańczuk - 0,000
Piotr Jędrzejkiewicz - 0,200 - I liga
Mateusz Kowalczyk - nie startował
Borys Miturski - nie startował
Kamil Mistygacz - nie startował

Trener:
Jan Krzystyniak

Przyszli:
Christian Hefenbrock (Daugavpils), Greg Hancock (Gdańsk), Lee Richardson (Zielona Góra), Peter Ljung (Szwecja), Matej Zagar (Słowenia)

Odeszli:
Grzegorz Walasek (Zielona Góra), Jordan Jurczynski (Gniezno), Rune Holta (Rzeszów), Michał Ciura (Opole), Rafał Osumek (Równe)

W klubie z Częstochowy w okresie transferowym zaszła prawdziwa rewolucja. Złomrex skrzętnie wykorzystał przepis zezwalający na zatrudnienie dowolnej ilości obcokrajowców i sprowadził do klubu kilka gwiazd speedwaya. Ogromnymi wzmocnieniami dla Częstochowskiej ekipy są Greg Hancock, Lee Richardson oraz Matej Zagar - zawodnicy, którzy mają za sobą spore doświadczania w cyklu Grad Prix. Hancock to nawet były mistrz świata. Włókniarz obecnie wydaje się ekipą niemal tak silną jak Unia Tarnów i spokojnie może z nią konkurować o tytuł mistrzowski. Gdyby tytuł zdobyła Polonia Bydgoszcz to mielibyśmy do czynienia z małą niespodzianką. Tytuł Włókniarza należałoby jednak przyjąć z olimpijskim spokojem.

Szanse na tytuł: ********* (9)

Apator Adriana Toruń (4. miejsce w DMP Ekstraligi 2006)

Obcokrajowcy:
Bjarne Pedersen (Dania) - 2,387
Niels Kristian Iversen (Dania) - 2,138 - I liga
Ales Dryml (Czechy) - 1,900 - I liga
Brian Karger (Dania) - nie startował
Simon Stead (Wielka Brytania) - nie startował

Lenar Nigmatzyanov (Rosja) - nie startował

 

Seniorzy:

Wiesław Jaguś - 1,939

Krzysztof Słaboń - 1,561

Mariusz Puszakowski - 1,329

Andy Smith - 1,282

Sebastian Trumiński - 1,735 - I liga

 

Juniorzy:

Karol Ząbik - 1,536

Adrian Miedziński - 1,441

Damian Stachowiak - 0,000

 

Trener:

Jan Ząbik

 

Przyszli:

Simon Stead (Wielka Brytania), Krzysztof Słaboń (Wrocław), Ales Dryml (Ostrów), Niels Kristian Iversen (Rybnik), Bjarne Pedersen (Gdańsk), Sebastian Trumiński (Opole), Lenar Nigmatzyanov (Rosja), Brian Karger (Dania)

 

Odeszli:

Jason Crump (Wrocław)



W Memphis po raz kolejny w tym roku powrót do wielkiej formy potwierdził reprezentant naszych zachodnich sąsiadów, Tommy Haas. W ćwierćfinale pokonał Paula Capdeville z Chile, a w półfinale sprostał Francuzowi Julienowi Benneteau, pogromcy Andy’ego Roddicka. W ostatnim meczu Niemiec stanął oko w oko ze Szwedem Robinem Soederlingiem, któremu oddał zaledwie pięć gemów.

Kilka znanych nazwisk wzięło udział w innym turnieju rozgrywanym na terenie Stanów Zjednoczonych, a dokładniej w Las Vegas. Z najbardziej znanych tenisistów zjawili się tam Amerykanin Jamek Blake i Australijczyk Lleyton Hewitt. I ci dwaj zawodnicy spotkali się w finale, ogrywając mecz wcześniej odpowiednio Chorwata Ivo Karlovicia i Amerykanina Paula Goldsteina. Pierwszym set, bardzo wyrównany zakończył się zwycięstwem reprezentanta gospodarzy 7-5.. W drugim gracz z Antypodów oddał rywalowi dwa gemy. Na swoje nieszczęście w decydującym starciu uszczknął zaledwie trzy, a zatriumfował Blake.

Zdecydowanie najsłynniejsze postacie światowego tenisa zjechały do Dubgaju, z liderem obu rankingów Rogerem Federerem i powracającym po długiej kontuzji Rafaelem Nadalem na czele. Zdecydowanym faworytem był Szwajcar, który w drodze do finału wyeliminował między innymi Czecha Robina Vika i Rainera Schuetlera. Tam okazało się, że jego przeciwnik to zwycięzca ostatniego Rollanda Garrosa. Ten pokonał przede wszystkim Anglika Tima Henmana i Rosjanina Michaiła Jużnego. Już w przeddzień ostatniego meczu wszyscy wiedzieli, że czeka ich pasjonująca rywalizacja. Pierwszego seta dość łatwo 6-2 wygrał zwycięzca z Melbourne. W następnym przegrał 4-6. W trzeciej decydującej partii ponownie 6-4 lepszy okazał się syn byłego stopera Barcelony.

Docelową imprezą tenisową marca był bez wątpienia turniej w amerykańskim Indian Wells. Nie ułożył się on pomyślnie zarówno dla Marcina Makowskiego i Mariusza Fyrstenberga, jak i dla Marty Domachowskiej, którzy odpadli bardzo wcześnie. W turnieju żeńskim wielką ochotę na zwycięstwo miały przede wszystkim Rosjanki – Jelena Dementiewa i Maria Szarapowa. Na silniejszy opór trafiły dopiero w półfinałach. Druga z nich, konsekwentnie realizując taktykę, 6-3, 6-3 pokonała Szwajcarkę Hingis. Pierwsza stoczyła bardzo zaciętą walkę o finał z Justin Henin-Hardenne. Po przespanej pierwszej partii w następnych walczyła jak lwica. Belgijka nie dawała za wygraną, ale ostatecznie uległa w dwóch następnych setach po 5-7. Zatem mecz o zwycięstwo okazał się wewnętrzną sprawą Federacji Rosyjskiej. W nim Dementiewa została rozbita przez osiemnastoletnią Szarapową, dla której to zwycięstwo było jedenastym w karierze.

Niemniej ciekawy był turniej męski. Do zwycięstwa bukmacherzy typowali tych, którzy ubiegali się o wygraną w Dubaju, Federera i Nadala. Także i tym razem obaj szli, jak burza, doprawiając z kwitkiem kolejnych rywali. Hiszpan w ćwierćfinale tylko w pierwszym secie wymęczył zwycięstwo 7-5 z rewelacją Australia Open, dwudziestoletnim Marcosem Baghdatisem. Drugiego Cypryjczyk bez walki oddał do zera. W półfinale faworyzowany syn byłego stopera Barcy i Malborki poległ przeciwko reprezentantowi gospodarzy Jamesowi Blake’owi. Temu w finale przyszło zmierzyć się z rozstawionym z jedynką Szwajcarem Federerem. W pierwszym secie toczył z nim wyrównany bój. W drugim ugrał już trzy gemy, a czwartego oddał do zera. Lider obu rankingów stał się w ten sposób pierwszym tenisistą w historii, który wygrał ten turniej.

Marzec pokazał, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Dotyczy to zwłaszcza Amelie Mauresmo, która dwukrotnie została zatrzymana przez zawodniczki z Rosji – Swietłanę Kuzniecową i Nadię Pietrową. Lepiej miała się sytuacja z władcą kortów Rogerem Federerem, który po długim czasie też znalazł pogromcę w osobie powracającego po kontuzji Rafaela Nadala. Do Rollanda Garrosa zostały trzy miesiące. W walce o zwycięstwo, oprócz Szwajcara, Francuzki i Rosjanek, mogą się liczyć także: Jamek Blade, ww. Hiszpan Nadal oraz Martina Hingis i Jelena Dementiewa. Zobaczymy, co ci zawodnicy pokażą na coraz cieplejszym Starym Kontynencie.


Autor: Ziemowit "zabójca" Ochapski

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>