|
:: mała pankówka z miejskiego blokowiska
bywała nieodgadniona, trawiąc na swój uroczy
sposób odtrącone słowa. zawsze swoje zdanie
na temat i nie tylko. nosząc swoje łachy czuła
bardziej tę siebie, na której nikomu nie zależało.
była początkująca. szmata z podwórka, która miała
powodzenie.
złamana zasada wszelkich praw wolności.
niczym nowy nurt aspołeczny. nietolerowana,
przystosowała się do stylu apodyktycznego.
pochowaliśmy ją wczoraj. taka rozszczebiotana blond
punkówka, wściekła niczym papier. znosiła wszelkie
upokorzenia, a gdy kiedyś ją oplułem - uśmiechnęła się
krzycząc, że pada i przefarbowała na wściekły róż.
gdy to zrobiła - mówiliśmy jej, że to nowa czerń.
25 marca 2006
Twojej pamięci
- samyir
|