|
:: resume
rok był pełen antyków. cierpliwie
czekały na dotyk dając pierwszeństwo
świeżym sosnowym zapachom.
przekładaliśmy po kątach stare
pocztówki, zaśniedziałe odznaki
związków. siebie
z dnia na dzień leniwi ludzie
mijali drzewa, na których czas
marszczył lustrzaną twarz
słuchaliśmy doorsów, a wojaczek
budził w środku nocy kolejną
setką. na próżno
śmiech przerywany pukaniem
do drzwi. mahoniowe szaleństwa
chwilowe przystanki
wiedziałam zbyt dobrze czym
kończą się postanowienia.
marzeniami wariata
- czarownica
|