|
Chyba jedno z lepszych opowiadań w AM#O; 36. Nie zabrakło ciekawego bohatera, intrygującego miejsca i czasu akcji, i bardzo istotnego elementu - humoru.
Już przyjemnie patrzy się na samą treść, bowiem autorowi udało się zrównoważyć ilość dialogów i opisu. Dzięki temu czyta się jakby wygodniej i bardziej komfortowo. A lektura nie tylko zaciekawia, ale też bawi, jak choćby komentarze i przemyślenia Sawickiego. Ale to również intelektualna rozrywka, a nie proste i oklepane żarciki. Opowiadanie napisane jest zręcznie i urozmaiconym językiem.
Przenośi nas w przyszłśća, jeśli dobrze pamiętam - jakiś czas po wojnie Unijno-Rosyjskiej, gdy już radioaktywny opad na stałe przekształcił znaną nam rzeczywistość. W czasach gdy można posprzeczać się z gryzoniem i podyskutować na tematy religijne z (nie)zwykłym knurem. To wszystko - jak mi się wydaje - ujęte w sposób w miare świeży. To zwariowana historia w której cieżko doszukać się śmiertelnej powagi i rozwlekającej się akcji.
Opowiadanie polecam.
Rat
[ neon_rat@o2.pl ]
|