| ||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
Strona - 20 - Eliane Elias...
Eliane Elias, "Brazilian Classics"Eliane Elias, "Brazilian Classics" Utwory:
1. Passarium
Na sam koniec(rozchodzi mi się tu o kolejność pisania recenzji) zostawiłem sobie jedyną przedstawicielkę płci pięknej w naszym zestawieniu. Być może "jedyną", ale za to jaką! Świetna pianistka i wokalistka, przed Wami Eliane Elias.
Jest to chyba jedyna płyta, przy której nie będę narzekał na długość jej trwania. Znalazło się tutaj 16 utworów, dzięki czemu przesłuchanie całości zajmie nam prawie 73 minuty. Ale jak powszechnie wiadomo nie świadczy to o jakości tej płyty. Większość utworów zawartych na tym krążku jest kompozycjami mistrza bossa novy, czyli człowieka o nazwisku Antonio Carlos Jobim. Jak wszystkim zapewne jest wiadome, wszelkie kompozycje tego artysty są świetne, z kolei w wykonaniu Eliane nie tracą nic na swoim wdzięku.
|
Jednak zanim napiszę nieco o grze i śpiewie Eliane Elias, pozwólcie że zwrócę moją uwagę na osoby jej towarzyszące. Uwierzcie mi, że warto poświęcić im kilka zdań. Już w pierwszym utworze pojawia się nie kto inny jak Jack DeJohnette grający, jak zawsze, na perkusji(tak, ten sam, który towarzyszy Keithowi Jarret). Oprócz niego usłyszymy na tym albumie również Oscara Castro-Neves grającego na gitarze oraz Michaela Brecker. Reszta muzyków prezentuje się równie świetnie: Eddie Gomez i Marc Johnson grając na basie oraz Peter Erskin grając na perkusji. Nie będę wymieniał w tym momencie wszystkich muzyków, którzy pojawili się na tej płycie z dość błahego powodu: imię ich jest legion. Jednak zapewniam Was, że każdy z nich zaprezentował się na tym albumie ze swojej najlepszej strony. Teraz przejdźmy do głównej bohaterki tego albumu. Większość kawałków to utwory instrumentalne, więc niezbyt często usłyszymy głos Eliane. Jednak fakt ten nie jest wadą, ponieważ jak pisałem na wstępie, Eliane jest również świetną pianistką. Zatem jeśli akurat nie śpiewa, to gra na fortepianie i jest to uczta dla naszego ucha. Muzyka, z jaką się spotkamy na tym albumie to w głównej mierze bossa nova. Artyści kołyszą nas delikatnie w rytm latynoamerykańskich dźwięków, co jest całkowicie odmienne od żywiołowego grania Tomatito czy Paco De Lucia. Nawet jeśli Oscar Castro-Neves zaczyna grać na gitarze, czyni to w sposób bardzo delikatny i spokojny. Po tych szalonych i "dzikich" występach Chucho, Tomatito oraz Paco De Lucia, płyta Eliane Elias stanowi świetną okazję do wyciszenia się i zrelaksowania. Wszyscy, którzy choć trochę lubią bossa novy niech śmiało zapoznają się z tym krążkiem, ponieważ naprawdę warto.
Autor:Iskendarian | |||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||