Czerwiec 2006      


|:  RECENZJA  :|

Wiliam Wharton - Opowieści z Moulin du Bruit
Solar

Wiliam Wharton jest najpopularniejszym amerykańskim pisarzem w Polsce. Jego książki sprzedają się w wielu milionach egzemplarzy, a "Dom na sekwanie" był bestsellerem #1 w 1996 roku. I w sumie nie ma się co dziwić, gdyż Wharton rzeczywiście potrafi pisać wspaniale, choć sam postrzega siebie bardziej jako malarza, niż pisarza (stąd też w księgarniach możemy dostać album z jego obrazami). Dzisiaj chciałbym przedstawić wam jedną z jego najlepszych publikacji- "Opowieści z Moulin du Bruit".

Fabuła tejże powieści prezentuje się następująco- Rodzina pana Wiliama Henry'ego (będącego malarzem) zmęczona wielkomiejskim życiem w Paryżu stara się zrealizować swoje wielkie marzenie, o przeprowadzce na wieś. Bohaterowie jednak nie przypuszczali, że za kwote 4000 dolarów dokonają zakupu trzystuletniego kamiennego młyna, zwanego Moulin (od niego wzięła się nazwa pobliskiej wsi, czyli Moulin du Bruit). Niestety any młyn wodny jest w ruinie (co tłumaczy tak niską cene) i cała rodzina bierze się do pracy, by przystosować go do zamieszkania. I na tym przystosowywaniu skupia się cała książka, mająca równo 258 stron. Mogłoby wydawać się to nudne, ale autor w taki sposób opisuje wszystko, że nie sposób się oderwać.

Tutaj przechodzimy do największej zalety książki: jest to bardzo ciepła i przyjemna powieść. Można by rzec: familijna. Patrzenie z oczu pana Henry'ego, jak razem z rodziną pracuje, by stworzyć ich mały raj jest naprawdę pasjonujące. Opowieść po prostu porywa czytającego do środka i daje mu przeżywać wszystkie troski i radości, spotykające rodzinę państwaHenrych. Jednak książka nie skupia się wyłącznie na samej odbudowie młyna. Równie ważne dla Whartona jest przedstawienie mieszkańców tej francuskiej wsi. Tak więc część książki jest poświęcona wyłącznie historii pobocznych postaci (że wspomnę chociażby pięcioczęściową opowieść Marcela Forthomme). Postacie nakreślone przez pisarza są niezwykle prawdziwe. Po prostu mają swój charakter, swoją osobowość. To wszystko razem tworzy tak przepyszną książkę, obok której nie sposób przejść obojętnie.
 

  Tales of the Moulin du Bruit
  obyczajowa
 

 

Na koniec mojej recenzji warto opisać pewną sprawę- głównym bohaterem "Opowieści z Moulin du Bruit" jest sam Wiliam Wharton, tyle, że pod zmienionym nazwiskiem. Można to zauważyć czytając opisy wyglądu Wiliama Henry'ego, przyjrzeć się jego zainteresowaniom, bądź po prostu przeczytać epilog, gdzie autor to wyznaje. Zresztą z tyłu książki jest to zaznaczone. Oto jeszcze jeden powód, by sięgnąć po tą lekturę- można spojrzeć na (francuski) świat oczami Wiliama Whartona. Kusząca perspektywa, czyż nie?

"Opowieści z Moulin du Bruit" tą naprawdę bardzo dobra książka. Może nie tak dobra, jak "Dom na Sekwanie", czy "Niezawinione śmierci" ,ale i tak ją polecam. Wszystkim tym, którzy znają Whartona, jak i zupełnym laikom, któzy w życiu nie mieli powieści przez niego napisanej. Warto się przemóc. Ta książka po prostu jest tego warta.
 

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!