Czerwiec 2006      


|:  RECENZJA  :|

Dan Brown  - Kod Leonarda da Vinci
Shakal

Ksiażka "Kod Leonarda da Vinci" jest bardzo intrygującą, a jednocześnie ciekawą pozycją. Wszelkie tajemnice mogą oszołomić czytelnika, gdy wgłębi się bardziej w lekture. Zapewne książkę tą zna każdy, kto jest biegle oczytany, lub zaczyna dopiero przygodę. Była ona dość kontrowersyjną powieścią i z pewnością do dziś wzbudza wiele kontrowersji.

Zanim przejde do właściwej recenzji książki, skupmy swą uwagę wpierw na samym jej autorze. Jest nim Dan Brown. Pisarz ten nie ma, jak na razie, zbyt wiele napisanych ksiażek, jednak większość z nich zdążyła już zagościć nie raz na listach bestsellerów. My skupimy się na tytułowym "Kodzie Leonarda da Vinci"

W Luwrze dochodzi do morderstwa. Zamordowanym został kustorz tegoż muzeum - Jacques Sauniere. Na wezwanie francuskiej policji Robert Langdon stawia się na miejsce zbrodni. Odkrywa na miejscu szereg śladów, które mogą pomóc w ustaleniu zabójcy, lecz też stanowią klucz do jeszcze większej zagadki - dość niezwykłej, gdyż sięgającej korzeniami do początków chrześcijaństwa. Robert podejrzewa, że zamordowany był członkiem Zakonu Syjonu, powstałego w 1099 roku tajnego stowarzyszenia strzegącego miejsca ukrycia bezcennej, zaginionej przed wiekami relikwii Kościoła - Świętego Graala. Do organizacji należeli m.in. Leonardo da Vinci, lub Isaac Newton. Kustosz poświęcił życie, by strzeżony przez zakon sekret nie dostał się w niepowołane ręce. Jednak pozostały jedynie 24 godziny na rozwikłanie precyzyjnie skonstruowanej łamigłówki pozostawionej przez Saunier'a - inaczej tajemnica przepadnie w mrok historii. Kluczowe elementy zagadki kryją się w obrazach Leonarda - "Mona Lizie" i "Ostatniej wierzeczy". Czy Langdon, ścigany przez policje, a także przez bezlitosnego zabójce zdoła ujść pogoni i dotrzeć do szokującej prawdy? Jego jedynym sprzymierzeńcem jest Sophie Neveu, piękna agentka policji, specjalistka od tajnych kodów i szyfrów, a zarazem wnuczka Sauniere'a...

Przyznać od razu mogę szczerze, że książka jest zaskakująca. Każdy rozdział skrywa w sobie tajemnice, która później zostaje rozwiązana. Najbardziej interesujący i szokujący przede wszystkim jest opis obrazu "Ostatniej wieczerzy". Cała tajemnica ożenku Jezusa z Marią Magdaleną jest bardzo logicznie opisana i stawia nas pod znakiem zapytania. Prócz tego jak zawsze dochodzi do poszukiwań Świętego Graala. Czy udanych? Przeczytajcie sami. Dodać mogę, że końcówka bardzo miło mnie zaskoczyła, a przy jednej scenie miałem małe łezki w oczach. Cóż, jak zawsze koniec powieści jest najbardziej wzruszający. Jednak najważniejszą istotą "Kodu Leonarda.." są zagadki. One również są logiczne, chociaż tajemnicze. Najbardziej mi się spodobało znaczenie miecza i kielicha, które połączone razem dadzą... Ach! Nie dam Wam tej przyjemności zdradzenia czego. Sami musicie to odkryć.

Osobiście musze też dodać, że po przeczytaniu czuje lekki niedosyt. Książka, mimo, że długa, ciekawa i tajemnicza zarazem, jest też niekiedy nudna, jakby autor wciskał niektóre momenty na siłę. Najbardziej mi nie przypadła do gustu ciągła ucieczka Langdona i Neveu przed policją. Chociaż przyznać muszę, że ciekawie ten aspekt autor opisał, lecz z drugiej strony nie trzeba zgadywać czy bohaterom uda się nawiać, czy nie. Najlepiej opisana była ucieczka z domu przyjaciela Langdona, ale treść i odkrycie samego patentu pozostawiam Wam - Czytelnikom.

  The Da Vinci Code
  thiller
  brak

 

Jednak nie chcąc opisywać za bardzo wszystkiego, pod względem fabuły zakańczam temat. Przejdźmy zatem od stron technicznych książki. Czyta się ją dość dobrze, druk jest czytelny, nie zabrakło żadnych literek, ani nie było przypadkowo dodanych. Sama okładka również jest przejrzysta, ładna i okazała. Akurat w Empiku kupiłem wersję niebieską, taką jaką widać na okładce. Jak zapewne dość dobrzy wzrokowcy zauwarzą, na okładce jest napisane "Światowy Bestseller #1". No cóż. Wielu może i zachwycił, jednak dla mnie jest ona tylko interesującą pozycją, jeśli chodzi o zagadki i tą tajemnicę, które Brown opisał.

Ciężko jest wystawić ogólną ocenę powieści. Jest ciekawa, tajemnicza, interesująca i kontrowersyjna. Z drugiej strony może pozostać pewien niedosyt. Z oceną się jednak wstrzymam. Dla jednych będzie osobistą powieścią numer 1, a dla innych zwykłym thillerem. Ja z całą pewnością pozostanę wśród tej drugiej grupy czytelników. Jednak dla chcących zapoznać się nie tylko z Wielką Tajemnicą, ale też lubujących przeczytać ciekawą książkę - im mogę śmiało ją polecić.

Na końcu recenzji, jako istotną ciekawostkę, pragnę dodać Czytelnikom, że kręcony jest film na podstawie powieści Dana Browna, a także ma powstać przygodowa gra komputerowa, o tym samym tytule. Jako, iż przeczytałem "Kod Leonarda" z pewnością nie będę mógł się doczekać tych dwóch przyjemności, jakie zaserwują nam panowie z Hoolywood i panowie z Gamewood ;-) Jednak z drugiej strony, módlmy się w duchu, by obie pozycje nie zostały skwaszone.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!