Antologia - Deszcze niespokojne
Solar
Jest godzina trzecia w nocy. W okno uderzają jedna
za drugą kropelki deszczu, w całym bloku cisza jak makiem zasiał, wydaje się, że
nikt tu nie mieszka. Tylko ja jeden leżę sobie w łóżku i przy świetle nocnej
lampki czytam antologie opowiadań fantastycznych, inspirowanych drugą wojną
światową, tj. "Deszcze niespokojne". Właśnie przekręcam ostatnią kartkę gdy
nagle dzwoni telefon. "Jezu po co ja go montowałem na szafce nocnej"- myślę
sobie i odbieram.
Halo, kto mówi? Kto? A, cześć, cześć. Weź mi powiedz po co do mnie dzwonisz o
tak nieludzkiej porze?...Co? Chcesz wiedzieć, co robię? Znaczy się tylko po to
do mnie dzwonisz? A wiesz, że o tej porze ludzie zwykle śpią? Dobra, to fajnie,
że wiesz, że nie spałem. Jeśli cię to aż tak bardzo interesuje to czytam. Co
czytam? Książkę pt. "Deszcze niespokojne". Nie znasz? Zdaje sobie z tego sprawę,
że nie znasz, przecież ty nie czytasz fantastyki. Tak, właśnie ją kończę. Nawet
dobra, tak. Chcesz, żebym ci o niej opowiedział? A od kiedy ty czytasz? Dobra,
dobra nie unoś się, to nie był fajny żart, przyznaje. Ale wiesz, że zapłacisz
majątek za tę rozmowę? Aaa, masz darmowe... No dobra, w sumie i tak nie chcę mi
się spać siadaj więc wygodnie i słuchaj.
Pytasz jakie jest najlepsze opowiadanie z opublikowanych? Najlepsze ze
wszystkich jest pierwsze, czyli "Wilcza zamieć" Jarosława Grzędowicza. Wiem, że
nie kojarzysz nazwiska. To były naczelny "Feniksa", jeżeli ci to coś mówi.
Rozumiem że tego nie czytałeś i naprawdę nie mam pretensji! Chłopie, nie unoś
się! Już ok? No to kontynuuje. Otóż opowiada ona historię niejakiego Reinhardta-
Niemca, którego statek podwodny ma przewieźć grupę bardzo ekscentrycznych
gości... o co chodzi? Dziwi cię, że opowiadanie jest pisane z perspektywy
Niemca? To się bardzo zdziwisz bo tu większość opowiadań jest właśnie z tego
punktu widzenia napisanych. Tak, są jeszcze przedstawiciele innych narodów. Nie,
nie ma Irlandczyków, skąd ten pomysł. Dasz mi wreszcie dokończyć? No więc ci
goście chcieli wykorzystać skandynawskich bogów, żeby to właśnie Trzecia Rzesza
wygrała wojnę i zapanowała nad światem. Całe opowiadanie kręci się wokół legendy
o Ragnarok. jak chcesz wiedzieć co to, to przeczytaj skandynawską mitologię.
Czemu mi się tak podobało? Po prostu jest fantastycznie napisane, postacie są
prawdziwe, a fabuła wciąga. Tak, to bardzo dobre opowiadanie i uważam, że warto
je przeczytać. Naprawdę warto, tak.
Czy są tu jakieś złe opowiadania? Przykro mi to mówić, ale są. Najbardziej rani,
mnie to, że Eugeniusz Dębski, którego uważam, że wspaniałego pisarza napisała
tak krótkie i kiepskie opowiadanie. Co, jaki tytuł? "Odniemcy". Opowiada o
małych czarownicach, które (trochę nieświadomie) chronią swoją wieś przed
Niemcami. Co mi się w nim nie podobało? Krótkie, nudne od razu do zapomnienia po
przeczytaniu. Nie spodziewałem się tego po Dębskim. Że niby każdy może mieć
gorszy dzień? Niby, tak, ale żeby takie "gorszodniowe" dzieło publikować, to już
gorzej. Tak, było jeszcze kilka opowiadań, które mi się nie spodobały. Jakie? A
na przykład "Olaf i buty Gintera" Jerzego Rosia. Nudne, rozwlekłe, a fabułę
odgadłem od razu i się nie myliłem. Aha i były jeszcze dwa kiepskie: "Lazaret"
Mateusza Spychały i "Kołyska" Rafała Chojnackiego. Czemu takie złe dla mnie? Oba
mnie sobą dosłownie zmęczyły i wynudziły że hej. Tak, też uważam, że brakuje
dobrych selekcjonerów. A szkoda, nawet bardzo.
|
|
|
|
| Deszcze
niespokojne |
|
|
fantastyka |
|
| |
|
|
 |
|
|
|
Mam ci teraz opowiedzieć o tych dobrych opowiadaniach? Dobra, wiesz nawet mi
się fajnie z tobą rozmawia? Na początek weźmy sobie tekst Świętej Pamięci
Tomasza Pacyńskiego pt. "Der Totenkopf". O, fajnie, że tym razem kojarzysz
nazwisko. Co, mam ci zdradzić fabułę? Szczerze mówiąc nie powinienem, więc nawet
nie proś! Nie będe wyjawiał ci zwrotów akcji, tak po prostu nie można! Powiem
tylko, ze wszystko toczy się wokół czaszki neandertalczyków. Nie, dresiarze to
nie neandertalczyki. Wiem, że są czasami bardzo podobni, ale musisz mi uwierzyć.
Czy mogę dalej mówić? Opowiadanie jest bardzo długie, ma jak już powiedziałem
niespodziewane zwroty akcji i bardzo dobry warsztat. Warto Dobra, przejdę do
innych opowiadań. Najbardziej wbiły mi się w pamięć jeszcze trzy: "Szkarłatna
fala" Maji Lidii Kossakowskiej. Dzieje się na Pacyfiku i przypomina rasowy
horror. Spodobałby ci się. Poza tym warto zwrócić uwagę na "Mons 44" Wrońskiego
i "Kontyngent" Pilipiuka. A dlaczego? Obaj pisarze poszli raczej w groteskę i
stworzyli bardzo zabawne opowiadania, przy których można się nieźle uśmiać. Tak,
też lubię się śmiać. A co z resztą opowieści? Ot, można przeczytać, ale nie
zapadają w pamięć. Takie tam, nic super-extra.
Co, mam ja ci podsumować? Tak, moim zdaniem warto kupić "Deszcze niespokojne".
Wiem, że było sporo kiepskich opowiadań, ale te dobre są naprawdę warte
przeczytania. Owszem, powinny się podobać fanom fantastyki. A tak w ogóle to co
ty teraz robisz, że tak wydzwaniasz? A, szukasz w Internecie książki
fantastycznej dla wujka. Wiem, że lubi rpg, mówisz mi to chyba dziesiąty raz.
Tak, uważam, że ta antologia powinna mu się spodobać, chociaż nie jest to żadne
dzieło sztuki. Podziękujesz mi później za radę, najlepiej czymś mocniejszym.
Słuchaj, wiem, że byś jeszcze z chęcią pogadał, ale ja już się muszę kłaść, w
końcu jutro mam pracę, a jest po czwartej. Już mówiłem, nie dziękuj nie ma za
co. No, na razie, dobranoc. I odłożyłem telefon.
|