Czerwiec 2006      


|:  RECENZJA  :|

Antologia - Deszcze niespokojne
Solar

Jest godzina trzecia w nocy. W okno uderzają jedna za drugą kropelki deszczu, w całym bloku cisza jak makiem zasiał, wydaje się, że nikt tu nie mieszka. Tylko ja jeden leżę sobie w łóżku i przy świetle nocnej lampki czytam antologie opowiadań fantastycznych, inspirowanych drugą wojną światową, tj. "Deszcze niespokojne". Właśnie przekręcam ostatnią kartkę gdy nagle dzwoni telefon. "Jezu po co ja go montowałem na szafce nocnej"- myślę sobie i odbieram.

Halo, kto mówi? Kto? A, cześć, cześć. Weź mi powiedz po co do mnie dzwonisz o tak nieludzkiej porze?...Co? Chcesz wiedzieć, co robię? Znaczy się tylko po to do mnie dzwonisz? A wiesz, że o tej porze ludzie zwykle śpią? Dobra, to fajnie, że wiesz, że nie spałem. Jeśli cię to aż tak bardzo interesuje to czytam. Co czytam? Książkę pt. "Deszcze niespokojne". Nie znasz? Zdaje sobie z tego sprawę, że nie znasz, przecież ty nie czytasz fantastyki. Tak, właśnie ją kończę. Nawet dobra, tak. Chcesz, żebym ci o niej opowiedział? A od kiedy ty czytasz? Dobra, dobra nie unoś się, to nie był fajny żart, przyznaje. Ale wiesz, że zapłacisz majątek za tę rozmowę? Aaa, masz darmowe... No dobra, w sumie i tak nie chcę mi się spać siadaj więc wygodnie i słuchaj.

Pytasz jakie jest najlepsze opowiadanie z opublikowanych? Najlepsze ze wszystkich jest pierwsze, czyli "Wilcza zamieć" Jarosława Grzędowicza. Wiem, że nie kojarzysz nazwiska. To były naczelny "Feniksa", jeżeli ci to coś mówi. Rozumiem że tego nie czytałeś i naprawdę nie mam pretensji! Chłopie, nie unoś się! Już ok? No to kontynuuje. Otóż opowiada ona historię niejakiego Reinhardta- Niemca, którego statek podwodny ma przewieźć grupę bardzo ekscentrycznych gości... o co chodzi? Dziwi cię, że opowiadanie jest pisane z perspektywy Niemca? To się bardzo zdziwisz bo tu większość opowiadań jest właśnie z tego punktu widzenia napisanych. Tak, są jeszcze przedstawiciele innych narodów. Nie, nie ma Irlandczyków, skąd ten pomysł. Dasz mi wreszcie dokończyć? No więc ci goście chcieli wykorzystać skandynawskich bogów, żeby to właśnie Trzecia Rzesza wygrała wojnę i zapanowała nad światem. Całe opowiadanie kręci się wokół legendy o Ragnarok. jak chcesz wiedzieć co to, to przeczytaj skandynawską mitologię. Czemu mi się tak podobało? Po prostu jest fantastycznie napisane, postacie są prawdziwe, a fabuła wciąga. Tak, to bardzo dobre opowiadanie i uważam, że warto je przeczytać. Naprawdę warto, tak.

Czy są tu jakieś złe opowiadania? Przykro mi to mówić, ale są. Najbardziej rani, mnie to, że Eugeniusz Dębski, którego uważam, że wspaniałego pisarza napisała tak krótkie i kiepskie opowiadanie. Co, jaki tytuł? "Odniemcy". Opowiada o małych czarownicach, które (trochę nieświadomie) chronią swoją wieś przed Niemcami. Co mi się w nim nie podobało? Krótkie, nudne od razu do zapomnienia po przeczytaniu. Nie spodziewałem się tego po Dębskim. Że niby każdy może mieć gorszy dzień? Niby, tak, ale żeby takie "gorszodniowe" dzieło publikować, to już gorzej. Tak, było jeszcze kilka opowiadań, które mi się nie spodobały. Jakie? A na przykład "Olaf i buty Gintera" Jerzego Rosia. Nudne, rozwlekłe, a fabułę odgadłem od razu i się nie myliłem. Aha i były jeszcze dwa kiepskie: "Lazaret" Mateusza Spychały i "Kołyska" Rafała Chojnackiego. Czemu takie złe dla mnie? Oba mnie sobą dosłownie zmęczyły i wynudziły że hej. Tak, też uważam, że brakuje dobrych selekcjonerów. A szkoda, nawet bardzo.

  Deszcze niespokojne
  fantastyka
 

 

Mam ci teraz opowiedzieć o tych dobrych opowiadaniach? Dobra, wiesz nawet mi się fajnie z tobą rozmawia? Na początek weźmy sobie tekst Świętej Pamięci Tomasza Pacyńskiego pt. "Der Totenkopf". O, fajnie, że tym razem kojarzysz nazwisko. Co, mam ci zdradzić fabułę? Szczerze mówiąc nie powinienem, więc nawet nie proś! Nie będe wyjawiał ci zwrotów akcji, tak po prostu nie można! Powiem tylko, ze wszystko toczy się wokół czaszki neandertalczyków. Nie, dresiarze to nie neandertalczyki. Wiem, że są czasami bardzo podobni, ale musisz mi uwierzyć. Czy mogę dalej mówić? Opowiadanie jest bardzo długie, ma jak już powiedziałem niespodziewane zwroty akcji i bardzo dobry warsztat. Warto Dobra, przejdę do innych opowiadań. Najbardziej wbiły mi się w pamięć jeszcze trzy: "Szkarłatna fala" Maji Lidii Kossakowskiej. Dzieje się na Pacyfiku i przypomina rasowy horror. Spodobałby ci się. Poza tym warto zwrócić uwagę na "Mons 44" Wrońskiego i "Kontyngent" Pilipiuka. A dlaczego? Obaj pisarze poszli raczej w groteskę i stworzyli bardzo zabawne opowiadania, przy których można się nieźle uśmiać. Tak, też lubię się śmiać. A co z resztą opowieści? Ot, można przeczytać, ale nie zapadają w pamięć. Takie tam, nic super-extra.

Co, mam ja ci podsumować? Tak, moim zdaniem warto kupić "Deszcze niespokojne". Wiem, że było sporo kiepskich opowiadań, ale te dobre są naprawdę warte przeczytania. Owszem, powinny się podobać fanom fantastyki. A tak w ogóle to co ty teraz robisz, że tak wydzwaniasz? A, szukasz w Internecie książki fantastycznej dla wujka. Wiem, że lubi rpg, mówisz mi to chyba dziesiąty raz. Tak, uważam, że ta antologia powinna mu się spodobać, chociaż nie jest to żadne dzieło sztuki. Podziękujesz mi później za radę, najlepiej czymś mocniejszym. Słuchaj, wiem, że byś jeszcze z chęcią pogadał, ale ja już się muszę kłaść, w końcu jutro mam pracę, a jest po czwartej. Już mówiłem, nie dziękuj nie ma za co. No, na razie, dobranoc. I odłożyłem telefon.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!