C.S. Friedman - Trylogia Zimnego Ognia
Wydawca:Mag, okładka miękka
Trylogia jak trylogia, trzytomowe wydanie w miękkiej okładce, z bardzo ładną grafiką. Autor wcześniej przezemnie nie znany, więc jak zwykle to bywa, nie bardzo miałem chęć sprawdzać o jakości tego dzieła. Jednak przemogłem się (głównie z powodu grafiki na okładce tomu trzeciego).
Zaczyna się dość radośnie, później robi się coraz mroczniej, zaczyna pojawiać się coraz więcej intryg, demonów, niebezpieczeństw. Autor kumuluje to wszytsko w rozsądnych dawkach, które nie przeciążają umysłu czytelnika. Zgrabne i dość ciekawe dzieło o fabule która może spowodować wzrost tętna u miłośnika brazylijskich telenowel, zawierające bardzo dużo demonów i magii. Dlatego nie będe tu tego przybliżał. Szybko tylko przedstawię bohaterów. Przez wszystkie 3 tomy przewijają się tylko 2 bohaterowie :
Damien Vryce, ksiądz-wojownik-mag
Gerald Tarrant, założyciel kościoła do którego należy Damien, sprzedał swoją duszę, zabił rodzinę, a to wszystko w potrzebie życia wiecznego.
Bardzo ciekawe jest to, że mimo kompletnego przeciwieństwa tych dwóch charakterów, połączyłą ich przyjaźń silniejsza od śmierci.
Dla Kogo?
Dla miłośników dozgonnej przyjaźni, zagmatwanych fabuł i bardzo dziwnych teorii dotyczących magii i planet.
Nic specjalnego, mimo paru wyjątków.
5/10