Fred Saberhagen - Druga Księga Mieczy
282 stron, Rebis, miękka
To już drugi tom cyklu Mieczy, który trafił w moje ręce. Niestety wielkim minusem, dla mnie jest to, że tym innym był tom trzeci. Znając zakończenie cyklu książka ta zrobiła się trochę mniej atrakcyjna. Postaram się jednak zachować obiektywność i zapomnieć o tomie trzecim. Cykl opowiada o dwunastu potężnych mieczach wykutych przez boga - kowala, Wulkana do boskich manipulacji. Miecze te zostały dane ludziom i od tego czasu miały wielu różnych właścicieli, którzy używali ich zarówno do czynienia dobra jak i zła. Ale jak to się ma do naszego bohatera?
Nasz bohater nazywa się Ben z Purkiuje i w przeszłości imał się różnych zajęć (od łowcy smoków, wojownika, żołnierza po złodzieja).
Ten miks profesji sprawia, że Ben ma wiele umiejętności, które bardzo często ratują mu życie w bardzo wielu niebezpiecznych sytuacjach. Dzięki tym właśnie zdarzeniom książka co chwilę nas zaskakuje. Nie brak jej też humoru, jest wiele śmiesznych wypowiedzi bohatera. (cytat: "Dlatego też pozwolił sobie opuścić szczękę, debilowato rozchylić usta i na zirytowane spojrzenie oficera odpowiedział własnym, idealnie bezmyślnym"). Obficie też występują opisy walk, jednak nie stają się monotonne. Autor sprytnie to sklecił w nienużącą całość. Ta pozycja obowiązkową być nie musi, aczkolwiek ma moją rekomendację. Cena nie jest wygórowana, najwyżej 20 zł. Oczywiście książkę można gdzieś na pchlim targu kupić, albo w księgarni. Ja jednak polecam Allegro. (Kupujcie tylko u dobrych sprzedawców, z małą iloscią negatywów) Teraz mogę się pochwalić, że ja tę książkę kupiłem za... 2 złote!(nie licząc kosztów przesyłki) Więcej takich okazji życzę Wam :)
Dla Kogo?
Dla ludzi, którzy zbyt wiele nie wymagają.
7/10