rdeko wody ognistej wiecznego szczcia.

                             - czyli najgorsze opowiadanie w historii

 

 

            Rwa... - przywitaa nowy dzie Xsenna. Uporczywy bl gowy szybko przypomnia jej wydarzenia ostatniego wieczoru (przynajmniej te do 7 kielicha). Wreszcie zdecydowanym ruchem otworzya powieki, zobaczya, e jest poranek, waciwie to bardzo pny poranek. Tak prawd mwic to soce stao w zenicie od dwch godzin. Wrd drzew uwijay si ptaki, soce licznie wiecio... Mae, pieprzone, szczuropodobne, wierkajce, wpieprzajce gnidy. Czy one musz tak gono wierka? - przerwa jej zachwyty nad urod tego wiata Ibuprom. Ibuprom by jednym z najwikszych herosw na planecie, niestety mia sab gow, co znacznie obniao jego sprawno bojow nazajutrz po kadej wikszej imprezie1.  

Xsenna wanie przygldaa si swojemu odbiciu w strumieniu (jako, e Xsenna bya kobiet krasnoludzk nie by to zbyt interesujcy widok), kiedy usyszaa przeraliwy wrzask. To Ibuprom obudzi to cholern ajz Rutinoskorbina. Waciwie to ciko nazwa solidny kopniak pobudk, ale takie indywiduum jak Ruti nie zasugiwa na nic wicej2. W tym miejscu wypadaoby powiedzie o Rutim par sw, ale co ciekawego mona powiedzie o zniewieciaym elfie paranoiku?

Po krtkiej porannej toalecie (czyt. wpakowaniu gowy do strumienia), oraz niadaniu (czyt. wypiciu 2 litrw wody z tego strumienia), nasi dzielni i szlachetni bohaterowie zastanawiali si jak arcytrudn i arcyszlachetn misj podj teraz.

- Cholera, ale mnie eb boli.

- A samogon wanie si skoczy - stwierdzi Ibuprom podnoszc bukak do ust.  

- No tak dalej by nie moe. Chyba musimy zdoby rdeko wody wiecznej radoci - zaproponowaa napad na poblisk bimbrowni Xsenna.

Jako, e taka  zabawa nie zdarzaa si im codziennie1 wszyscy rano ruszyli w drog.

- Kto nas obserwuje, mwi wam na pewno kto nas obserwuje, pewnie siedzi za drzewem - jak zwykle zaszlocha Ruti, ktrego opuci zapa w momencie kiedy weszli do lasu.

- Za ktrym drzewem?

- ZA DOWOLNYM! Na pewno co si tam czai. Ej, syszelicie?

- Co znowu?!

- Syszelicie, nie ma adnych podejrzanych odgosw, to na pewno puapka, zaraz co nas zaatakuje.

- Zamkniesz si wreszcie, czy mam sama to zrobi?!

Elfy od zawsze byy uwaane za istoty dumne, wyniose i odwane. Jednak dziki podrom Rutinuskorbina w caym hrabstwie elfy byy uznawane za nie warte nawet kopniaka, spiczastouche pijaczyny. A od kiedy Ruti dwa lata temu, siedzc w karczmie spanikowa na widok komara, ktry jak sam poszkodowany mwi: strasznie go zaskoczy, nie byo ju osoby ktra nie prbowaaby nauczy swojego domowego kota polowa na elfy.

- To moe ja dowcip opowiem - Jak zwykle bysn elokwencj Ibuprom. No wic suchajcie. Wchodzi facet do sklepu i pyta czy moe zadzwoni, a potem wyciga dzwonek i dzwoni. Hi, Hi, Hi - zamia si rubasznie.

- Co on powiedzia? - spytaa Xsenna Rutiego.

- Opowiada dowcip. Chcesz to ci powtrz. Wchodzi facet do sklepu i pyta czy moe z a t e l e f o n o w a , a potem wyjmuje dzwonek i dzwoni. HeHeHe.

- ...?

- No czemu si nie miejesz. - Ruti jak zwykle zademonstrowa, e moliwoci ludzkiego (elfiego) umysu s nieograniczone.

Wiele spalonych dowcipw mino, tysice rozpaczliwych prb Rutiego o powrt, bo "tu tak straszno...", zostao zignorowanych, a nasi bohaterowie nadal podali w kierunku..., w kierunku... powiedzmy ze w stron soca. W tym miejscu autor pozwoli sobie na ma dygresj o wspaniaym i romantycznym podaniu w stron soca. Nie do, e ono wtedy jednakowo w twarz przez cay czas wieci, jako i czek w kko azi, koniec dygresji autora.

Las ttni yciem: kuacze latay nad ich gowami, czasami widzieli enujcego rukliga, syszeli pie godow samca moszczuki4. Raz nawet widzieli siedzca na drzewie wiewirk. Wszystko byo piknie kiedy nagle na rodku cieki pojawia si...

- Mysz, mysz, mysz. Ja si nie boj, ja si nie boj, pamitaj jeste od niej wikszy, pamitaj. Mysz!

- Nie jestem adn mysz tylko smokiem. - odpowiedzia chomik.

- Przepraszam za niego, jest schizofrenikiem - powiedzia wyaniajcy si zza krzakw niewielki5, to-zielony smok.

W tym momencie Ruti zaliczy bliskie spotkanie z Matk Ziemi.

- Ja schizofrenikiem, a kto ostatnio uwaa si za chomika i ucieka przed zwykym dachowcem.

Syszc te sowa smok znacznie si zafrasowa i w kocu zdoby si na wyjanienia:

- No dobra, obaj jestemy schizofrenikami. Jemu czsto wydaje si ze jest smokiem, a moja druga osobowoci jest zwyky chomik. A teraz jeeli macie przy sobie : bimber, samogon, przepalank, wdk, whisky, piwo, wino, szampan, wino musujce, denaturat, pyn do spryskiwacza...itp. to jestecie zobowizani do natychmiastowego ich oddania. W przypadku odmowy poszczuje was dzikim chomikiem. Uwaajcie, ma dzisiaj zy dzie!

Na potwierdzenie tych sw, chomik wesoo zamerda ogonkiem. Powiao groz.

eby ci drogi czytelniku nie zanudza prezentowaniem ich dyskusji ( - A wanie, e nie, - A wanie, e tak, - Nie, - Tak ... - Ale my mamy dusze miecze, - Ale macie te Rutiego, - Te prawda ...), powiem tylko e ostatecznie ustalili, e ani jedna, ani druga strona nie ma ani kropli alkoholu. Wobec czego ustalili, e najlepszym wyjciem z tej jake trudnej sytuacji bdzie rzeczywicie zdobycie rdeka ognistej wody wiecznego szczcia (cakiem niedalekiej karczmy z wasnym destylatorem). W ten wanie sposb do Ibuproma, Xsenny i Rutinoskorbina doczyli 2 Kace - czyli chomik, ktry  w tej chwili by smokiem i smok ktry na razie nie by chomikiem.

Dzie mia si ju ku kocowi kiedy najdzielniejsza i najinteligentniejsza druyna tego i dwch kolejnych wiatw, dotar do swego celu - karczmy "Pod Lutym Turem"6. Ibuprom podnieconym gosem poinformowa towarzyszy, e pono otworzyli tam te zatmuz. Niestety w tym wzgldzie nikt nie podziela jego radoci. Trudno si zreszt temu dziwi: smok, chomik, kobieta, w dodatku krasnoludzka i Ruti, ktry co prawda by mczyzn7, ale nie potrafi nawet rozpali ogniska, a co dopiero... Mimo tego wszyscy z radoci przyjli wie e napitek jest ju tak blisko.

- Za samogon!

- Za przepalank!8

- Na pohybel im!

- Na pohybel karczmarzowi!

- I dzieciom jego do dziesitego pokolenia wstecz (cokolwiek by to miao oznacza)! - bysn inteligencj chomik ktry nadal by smokiem.

Wszyscy jednak zgodnie uznali, e karczm trzeba bdzie zdoby podstpem. Niestety nic z tego nie wyszo, bo chomik ktrego testosteron po prosu roznosi wszed do karczmy i zaproponowa:

- Wyp...dala wszyscy, albo nie wszyscy, niunie mog zosta, a jak nie to roznios t bud!

Szybki kopniak przenis chomika (1-Kaca) w przestrze powietrzn, a nastpnie przez okno na dwr.

    Kiedy Ibuprom i Xsenna to zobaczyli zawrza w nich gniew i z gronymi okrzykami:

- aaaaa... - to Ibuprom.

- Jestem z Greenpeace'u i nie pozwol tak traktowa zwierzt       

    ... rzucili si do szturmu.

Ruti udziau w walce nie bra z powodu wrodzonej awersji do czynienia za9, a smok wanie przeszed w swoj druga osobowo i zacz intensywnie poszukiwa jakiej norki, zupenie tracc zainteresowanie walk. Na spotkanie Ibuproma i Xseny wybiego paru wieniakw uzbrojonych w krzesa lub grabie. Rozpocza si walka.

Ibuprom wycign swj jedyny w swoim rodzaju miecz, on sam nazywa go Rzondem, inni mwili na niego Gumowa Paa, jako e jeszcze nikogo nie zrani. Rzondo byo bardzo bogato zdobione, rkoje wykoczona bya kamieniami szlachetnymi10. Promienie soca odbijajc si od klingi prezentoway wszystkie kolory tczy. Ale co ciebie to obchodzi. No, ale odpowiedz interesuje ci taki opis? (...) Mnie te nie.

Wane jest to e Ibuprom i Xsenna zaczynali traci przewag11. I zapewne przegrali by t walk gdyby nie pojawia si ...

 

Pielgniarka wanie koczya swj codzienny dyur w szpitalu psychiatrycznym. Waciwie to pozostao jej ju tylko poda lekarstwa w jednym pokoju. Otworzya drzwi do niego, oniemiaa, po czym bardzo szybko odzyskaa gos i (zapiewaa :-) ):

- Co si tu do cholery dzieje, ani na godzin was samych zostawi nie mona, znowu gralicie w t swoj gupi gr. Jak zwykle, wszdzie porozrzucane kostki (4, 6, 8, 12 i 20 cienne), jakie papierzyska i cay pokj zdewastowany. No panie Kowalski nieche pan to zostawi nie jest pan przecie smokiem.

- Nie jestem smokiem tylko chomikiem! - oburzy si pan Kowalski ktry co prawda teraz uwaa si za chomika, ale naprawd by smokiem.

- Chomikiem te pan nie jest - nie daa wybi si z rytmu pielgniarka - a pan, panie Weszczyk niech pan wreszcie przestanie wymachiwa tym mopem. Cay si pan ubrudzi. No co ja z wami mam.

   

I takie s wanie skutki grania w RPG-i.

A teraz drogie dzieci idcie ju spa!

 

-----------------------------

(1) Czyli waciwie codziennie.

(2) On sam te tak uwaa.

(3) Zazwyczaj jeden taki napad dostarcza trunkw na 2-3 tygodnie.

(4) Nie wiadomo czemu Ruti wanie wtedy strasznie si lini.

(5) Co wcale nie oznacza e by may, niewielki u smokw oznacza ze mia mniej ni 3 tony.

(6) Poczytajcie sobie Krzyakw, chocia pocztek.

(7) A przynajmniej tak mwiono.

(8) W tym miejscu przypomnia mi si pewien motyw z dziecistwa, a mianowicie: za mamusie, za tatusia, za kotka...itp.

(9) Lub jak mawia Ibuprom: "Bo by straszn ciot".

(10) Byy to drogie szlachetne kamienie pki pewien zaprzyjaniony krasnolud nie wyjawi Ibupromowi jak atwo jest uzyska barwione szko. 

(11) Naprawd ciko jest utrzymywa przewag uciekajc w kierunku najbliszego lasu, wic nie miejmy im tego za ze.

 

                                                                                                         Chrupek - porzo@vp.pl