Żywo myślę o Tobie, Bejbe(dedykowane p. AnomaLy, z wyrazami serdeczności, przyjaźni, i zażenowania)
Hello New York, wiosna '06 Wiosna rozpanoszyła się seksem ptaków i kotów.
Ochrypły jeszcze tłum przysłania kawałek nieba, znów niebieskiego... Myślę
o Tobie, Bejbe. Myślę o Tobie... Pamiętasz, jak pojechaliśmy do Madrytu?
Prado, Pamiętasz, jak w 1977 złapało mnie takie zwierzątko? Rosło sobie, aż w końcu dowiedziałem się o nim. Wiedziałaś, że było ze mną krucho, bo wydało potomstwo. Wysłałem Ci list, w którym prosiłem o pocałunek. Argumentowałem, że krucho ze mną, i tylko pocałunku chcę przed odejściem... Odpisałaś, że wyzdrowieję bez niego i mam nie prosić, bo to żenujące. Lata rozmyślań, 2006 rok. Masz 51 lat, dwie córki, męża, i mnie. 70-letniego mędrca. Jak to możliwe, że od kilkudziesięciu lat piszę do Ciebie list za listem, a Ty zbywasz mnie słowami: "po raz kolejny, mój drogi, zależy Ci wyłącznie na mojej dupie. Dla niej spalasz się, przyjacielu. Nie dla mnie". Odpowiedziałem Ci żartobliwie, niedawno, że pewnie masz już hemoroidy i... Czemu odgryzłaś się pisząc: "Kto ich nie ma, staruszku..."? Znowu? Moi przyjaciele przestali wierzyć w czystą miłość dość wcześnie. Nie wiedzieli, że stracili sens życia. Potem "znaleźli" go gdzieś indziej. "Znaleźli". Miłość?
"Miłość cierpliwa jest,
Myślę o Tobie, Bejbe, ale nie potrafię wyobrazić. Ciebie, sobie. Kochającej. Bye...
Twój Stefan Sienkiewicz
|