Życie zaczyna się po czterdziestce 

 

"Jezeli liczysz na to, ze sie ze mna przespisz to sie przeliczysz. zrozum ze ale bedziesz przy mnie albo Cie w ogole nie bedzie. bo tak jak jest na razie to mozesz sobie gdzies wsadzic...co mi to daje, ze wiedze Cie raz na 2tygodnie?"

Phnom Penh pisze o tym, o czym pisze. "Taniec" - brawo, brawo, piękna zgryzo... robota. 

A ja chcę być po czterdziestce i walić gruchę, nie mogąc jej zwalić!  No tak.

Dajmy na to, mam 18 lat jeszcze, w maju 19 kończę. Dopiero 2 dni temu dostałem wezwanie do poboru. Świat mnie kocha! 

Zaliczyłem parę razy "kosza", mam na koncie jedną sporą fascynację - Novinhę, z którą to do licealnej klasy chodziłem. Gdy nie widziałem jej, tęskniłem tak mocno, że w organizmie wydzielało się więcej związków chemicznych, niż jest ćpunów w średniej wielkości stolicy kraju. Było superowo. 

Od niej też kosza dostałem, ale było FAJNIE I TAK, bowiem miałem wytłumaczenie dla tego czemu rozkosznie truć się papierosami i alkoholem mogłem. Przeznaczenie!

Aż tu spotkałem po dłuższym okresie czasu dziewoję, którą poznałem we wcześniejszym okresie czasu. Resztę tłumaczy zacytowany innym kolorem i czcionką czternastką sms...

Więc apeluję, byście nie słuchali więcej Phnoma Penha, bo to kuglarz. Odwołuje się do waszych prostackich wyobrażeń. "Czas chyba zacząć przyzwyczajać się do tego, że za dwadzieścia lat będę taki sam. Może tylko bardziej łysy." Co to za szyk? "Czas chyba zacząć". Kumacie te klimaty? Literackie kuglarstwo. 

Apeluję, by odpuścić sobie opowiastki o tym jak "może być do dupy kurna na Boga aniołki szklankę wódki za lat 20" i ROZEJRZEĆ SIĘ. A teraz to niby nie jest nieciekawie? 

Dziewuszka zbyt młoda na seks, brak wozu (Corvette Coupe, czy nawet Poloneza), brak kasy na dziwki. Frustracja, poniżenie, kompleksy. 

Spójrz, jaki teraz, w tym okresie czasu, żałosny jesteś, ziom. 

"Frustracja rodzi agresję
Sensacja goni sensację
Akcja na wakacjach
Totalna stabilizacja

Kolejna męki stacja
Nowa święta racja
Mózgów masturbacja
Totalna stabilizacja

Uczuć naszych inflacja
Słowami manipulacja
Znowu alienacja
Totalna stabilizacja"

Kult

Mogę założyć się o pięć dolców, że żaden z was, ziomy, nie ma nawet Seiko Specrtum SVR001 na ręce, co jest ostatecznym dowodem na dupowatość waszego życia w tym okresie także. 

Rozumiem, że Phnom Penh pragnie dać pocieszenie wam, i za to go nie potępiam. Potępiam natomiast tych, którzy znowu wyniosą jego teksty ponad codzienność, czy życie swoje. O pocieszeniu, jakie daje Phnom Penh, wiele pisać można, ale bez przesady... Bez ciągnięcia laski Mistrzowi, panowie i panie "małgorzaty".

 Niech was nie myli prostota mych słów, to, że np. nie zachwycam się przedstawieniem kobitki w "Tańcu", bo się zachwycam skrycie. 

Tekst Phnoma Penha przeczytałem raz, napisałem, co napisałem, i nie widzę powodów, by tekst ten czytać po raz drugi. Nio chyba dlatego tylko, by zabić trochę czasu. Życie zaczyna się po czterdziestce.

Ceeebula

Słuchałem: Ladytron - "Destroy everything you touch" (genialny utwór)