Choroba: Samotność

 

            Każdy chyba wie ci to za uczucie, uczucie samotności. Jedni ją lubią, drudzy popełniają przez nią samobójstwo. Wydaje mi się, że co raz wiecej osób wybiera tą drugą drogę. Zaganiani nie mamy czasu na podtrzymywanie swoich znajomości, w końcu zauważamy, że w gruncie rzeczy nie mamy nikogo. Jak sobie z tym radzimy?

         Ostatnio miałam okazję korzystać z pewnego, ogólnodostępnego czatu. Pojęcie „czat” od zawsze kojarzyło mi się z bandą popapranych ludzi, zbuntowanymi nastolatkami, pedofilami. Przygladając się rozmowom, przekonałam się, że jestem w błędzie. Oprócz ogłoszeń matrymonialnych możnabyło dostrzec tam pewną grupkę ludzi, która „spotykała się” ze sobą w wirualu. Omawiali swoje prywatne sprawy i problemy. Na pewno łatwiej jest pisać o swoich smutkach niż je komuś opowiadać w cztery oczy. Bardzo spodobała mi się ta forma poprawiania sobie nastroju. Nie łatwo było wkupić się do tak zgranej paczki, ale teraz nie żałuję. Wymieniłam się numerami telefonów z najbardziej zaufanymi osobami i mam z nimi stały kontakt. Nikt się nie wywyższa, wszyscy są zwyczajni i mają takie problemy jak ja. Zawsze jest dużo uśmiechu, żartów, a przede wszystkim kultury osobistej. Oczywiście istnieje zagrożenie, że na takim wirtualnym bulwarze któś może udawać kogoś innego. Wydaje mi się, że podszywać się pod kogoś można do pewnego momentu, ponieważ kłamstwa i tak wyjdą na jaw z czasem... w trakcie rozmów.  Im więcej czasu spedzam na czacie z moimi „przyjaciółmi” tym bardziej jestem szczęśliwa. Nie zatracam się w tym, lecz obserwuję. Obserwuję i widzę jak wielu ludziom takie rozmowy pomagaja. To jest własnie jedna z możliwości ucieczek przed samotnością. Wiem, że jest to również zagrożenie. Muszę się kontrolować, aby zachować granicę. Nie można pozwolić na pomieszanie życia realnego z wirtualnym. Z czatu nie korzystają tylko młodzi ludzie, ale także osoby pełnoletnie między 20 – 40 rokiem życia. Nie raz jest bardzo wesoło, ale kiedy trzeba każdy wyciąga pomocną dłoń Dla mnie jest to coś wspaniałego. Taka odskocznia od świata realnego, która pozwala spojrzeć na swój swiat oczami innych, pozwala również dać innym coś od siebie...

 

 

novvikka@wp.pl