Faktpospolita, czyli o wolnych mediach słów parę


     W ostatnich dniach bardzo dużo mówi się o wolności mediów. Prezes Jarek twierdzi, że jej nie ma. Dziennikarze rzekomo są prześladowani przez redaktorów i dlatego mają być oni chronieni przed wstrętnymi, tłustymi szefami ;), którzy to są przedstawicielami słynnego już "układu". Sprowokowani dziennikarze zaczęli straszyć społeczeństwo, że oto PiS próbuje zawłaszczyć sobie media. Politycy opozycji błyskawicznie podchwycili temat, by nadrobić w sondażach. Wszystkich przebił Wojciech Olejniczak, porównujący prezesa K. do Łukaszenki, mrużąc przy tym szkliste oczka i modulując głosem. Czy jednak rzeczywiście nasze media są wolne od wpływów z zewnątrz?

Fragmenty artykułu "Lepper ma pretensje" z Rzeczpospolitej z dnia 23.02.2006:

Nieporozumieniem Lepper nazywa negatywne stanowisko PiS w sprawie przygotowanego przez Samoobronę projektu ustawy o paliwie rolniczym(zakłada zwolnienie z akcyzy paliwa dla rolników)(...) Rada Ministrów nie chce pracować nad projektem Samoobrony, bo zgodnie z prawem unijnym akcyza na paliwa dla rolników może być jedynie niższa, a nie całkowicie zniesiona.(...)Janusz Maksymiuk z Samoobrony(...) twierdzi, że uzasadnienie rządu ma się nijak do projektu Samoobrony. - W naszym projekcie są właśnie duże ulgi akcyzowe, a nie całkowite jej zniesienie.

Dlaczego przytoczyłem powyższy cytat? Otóż mamy tutaj typowy przykład artykułu, który zamiast informować - dezinformuje. Autor(który zresztą nie raczył podpisać się swoim nazwiskiem i zostawił pod artykułem jedynie tajemniczy podpis "ikr".) napisał jasno, że projekt SO zakłada zwolnienie rolników z akcyzy na paliwo, jednak nie ustosunkował się do słów Maksymiuka, twierdzącego inaczej(jedynie go zacytował). Trudno nie odnieść wrażenia, że dziennikarz albo nie sprawdził, jak było w rzeczywistości, albo z jakichś powodów nie chciał, by czytelnik poznał prawdę(czyżby jakieś naciski?).

Politycy od zawsze kłócą się i kłamią, ale rolą dziennikarza jest użycie wszelkich dostępnych metod, aby dojść do prawdy. Jestem przekonany, że zdobycie projektu tej ustawy nie było zadaniem niewykonalnym, tak więc autor artykułu nie wykonał swego zadania rzetelnie.

Odpowiadając na pytanie postawione we wstępie odpowiem bez namysłu - oczywiście, że wszystkie nasze media NIE są wolne od wpływów z zewnątrz i nie znam państwa, w którym byłoby inaczej. Każda gazeta(no może z wyjątkiem "Kaczora Donalda" :D) jest stronnicza, jednak nie zwalnia to jej dziennikarzy od obowiązku pisania rzetelnego. Jak sprawić, aby wykonywali oni swój zawód solidnie i zgodnie z zasadami etycznymi? Myślę, że regulacje prawne są najgorszym z możliwych rozwiązań i na pewno nie sprzyjają "uwolnieniu" mediów, chyba że przez wolne media rozumiemy media sprzyjające władzy. Najlepiej byłoby, gdyby społeczeństwo wybierało świadomie to, czego słucha i co czyta, patrząc przy tym krytycznie na pracę dziennikarzy. No co? Nie śmiejcie się ze mnie. Każdy ma prawo do marzeń!

12.03.2006      

"Wolność jest to prawo czynienia wszystkiego tego, na co ustawy pozwalają." Charles Louis de Secondat Montesquieu (Monteskiusz, 1689 - 1755)


Radagast

burymis07 (małpka) wp.pl