Only School: MATEMATYKA
Zagadki
Dzisiaj jedna zagadka przesłana przez miekkiego. Nie przysyłajcie odpowiedzi. Znajdziecie ją w dziale rozwiązania.

Miekki z 2 kolegami idą kupić wino światowej sławy - Komandos. Zrzucili się po 9 złotych, czyli w sumie mają 27. ;p Jeden ziom wszedł do Żabki, poprosił kilka Komandosow, wrzucił je do reklamówki i wyszedł. Poszli do domu, wypili wszystkie, ale doszły jeszcze jakieś panienki i wypadało uzupełnić braki w zaopatrzeniu. Niestety, nikt nie miał już pieniędzy - zostało im tylko 2,75, a za tą sumę wina przecież nie kupią. Nagle miekki wyszedł, chwilkę go nie było i wrócił z Komandosem. Jak to możliwe?


A dla tych co nie pamiętają zagadek z numeru 22, podaję je jeszcze raz.

1. Przychodzi trzech gości do restauracji, gdzie zamawiają pieczonego kurczaka. Po pewnym czasie przychodzi kelner z owym kurczakiem i rachunkiem: okrągłe 30 złotych. Pan A: "To zdzierstwo!!! Więcej tutaj nie przyjdziemy!." Ale mimo to zapłacili w proporcjach: Pan A: 10-złotowy banknot, Pan B: 10-złotowy banknot, a Pan C: moneta 5 złotych, moneta 2 złote i 3 monety każda po 1 złoty. Razem: 30 złotych. Zniesmaczony kelner odchodzi od stolika, ale zaczepia go kierownik: "Co się stało?" - pyta kierownik. Kelner: "Tamta trójka mówi, że mamy tutaj za drogo i więcej już do nas nie przyjdą." Kierownik zastanowił się przez chwilę i znalazł rozwiązanie. Kazał kelnerowi oddać monety jednozłotowe każdemu z panów, a sam schował 2 złote do kieszeni. W ten sposób każdy z panów zapłacił za kurczaka 9 zł. 9*3=27zł. Skoro 2 złote kierownik schował do kieszeni, mamy 29 złotych. Pytanie: Gdzie podziała się złotówka?

2. Jest dwóch ojców i dwóch synów, a w koszyku 3 jabłka. Jak to możliwe, że każdy z nich wziął sobie po jednym jabłku?

Przesyłajcie własne zagadki, to się załapiecie na listę geniuszy.

WRIM