|
Gdy zabraknie nam słowa (mówię o języku obcym, powiem więcej, mam na myśli
język obcy nowożytny - niemiecki) człowiek, choćby nie wiem jak bardzo się
starał, nie jest w stanie ułożyć sensownego zdania. Kto miał styczność z
językiem niemieckim wie o czym mówię, gramatyka, odmiany itd... Sytuacja
taka miała miejsce w trakcie pracy klasowej z ww. języka.
Jako ze jestem
uczniem 3 kl lo i zamierzam zdawać maturę z języka angielskiego sądziłem,
błędnie jak się okazało, iż na "drobne nie dociągnięcia" nasza pani profesor
przymknie dobrodusznie oko. Tak się jednak nie stało... Dodam również ze
stres nie działa na mnie korzystnie... Jednym ze zdań do przetłumaczenia
było pozornie łatwe zdanie: "Przepraszam, jestem tu obcy". Pozornie.
Zamieszczam tłumaczenie w moim wykonaniu (zapis fonetyczny podkreśli komizm
tej wypowiedzi pisemnej :P). Uwaga: "Enszuldigun, iś bin alien hia." Nie
musze pisać ze praca trafiła na biurko dyrektora... I to nazywa się
renomowana szkoła? :P
|