:: Słodycze prawnicze
Seria przedegzaminacyjna, erotyczno-terminalna
Logika
Moja logika bardzo jest dzika
i to w niej lubię.
Z chęcią bym fikał z nią po sennikach,
nawet po ślubie.
Tymczasem jednak myśl niecodzienna:
co zrobię w środę?
Jak babcię kocham, skoczę se z Rocha,
na jednej nodze.
Prawo rzymskie
Z Rzymem tymczasem chodzę na basen,
gdzie gramy w polo.
Słabą ma rękę, więc często z wdziękiem,
go opierdolą.
Też bym się skłaniał, ale żal drania,
wiec inny nawyk:
z rtęcią ćpam piwo, bo płyn borygo
jest już za słaby.
Historia prawa sądowego
Prawo sądowe bardzo jest zdrowe;
nic mi nie szkodzi.
Gdyby pierś miało i fajne ciało,
to bym z nim chodził.
Taki jest gust mój, ale brak biustu,
więc nic nie wskóram.
Na strych pośpieszę, tam się powieszę
i się pobujam.
Prawo konstytucyjne
Po konstytucji, pęd ku ablucji
w sobie wyzwalam.
Ona wciąż w łóżku, leży w fartuszku,
wprost ze szpitala.
Lubię, gdy taka jest na bosaka
- lecz o tym później!
Teraz przepraszam, bo biorę tasak
i łeb se urżnę.
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|