:: Heros
Symbolem męstwa już nie Kircholm
ani hiszpańska Samosierra!
Tym, co nam sławić dzisiaj przyszło,
jest bohaterski czyn premiera!
Jak rycerz patrzy śmierci w oczy,
nim się w wir walki rzuci w pędzie,
tak premier na plac walki wkroczył,
po czem przywitał się - z łabędziem!
A potem wzgardził snem doczesnym
i wprost w nurt Styksu się zanurzył:
zjadł jajko, kupił kaczkę w mięsnym
i zjadł na koniec rosół kurzy.
"Zaświadczam" - rzekł - "iż drób jeść da się!"
i dziarsko wepchnął gęś do gardła.
Czyn ten, utrwalon na arrasie,
przekonał nawet wegetarian.
Na koniec zaś dał dowód śmielszy,
że słusznie kroczy w męstwa glorii.
Wziął kaczkę, przytknął ją do piersi
i z miejsca przeszedł do historii.
Też biję brawo, lecz niegłośno,
bo coś sprowadza mnie na ziemię:
u mnie na obiad był wszak gąsior...
Czy też dostanę odznaczenie?
[III 2006]
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|