:: Raz
do roku w Garbiczu. Wystrugać wiatr
Twardymi dłońmi pisze
Pejzaż o swojej rzece,
„Habemus” ksiądz mechanik
Pogasił dawno świece.
Obrazy drgają w oczach
Kolorem, światłem, cieniem;
Radością i zadumą,
Tęsknotą i wzruszeniem.
Synku, niebo się chmurzy;
Słyszysz? Wybiła druga!
Zmęczenie oczy mruży,
Lecz kto ten wiatr wystruga?
Zgubiona myśl wczorajsza
Pojawi się o świcie,
Gdy wnętrza pałacowe
Zatętnią nowym życiem.
- Ferdynand Głodzik
|