:: ***
[Chłopcy przed chwilą wyszli, dziewczęta zasnęły...]
Chłopcy przed chwilą wyszli, dziewczęta zasnęły,
ciepłe i różowe, przytulone do siebie.
Przez szybę pada słońce. Ślizga się po brzuchach,
nagich, miękkich, czystych. Spływa po obłościach ust,
na wpół rozchylonych. Oddychają spokojnie,
bardzo płytko, jak ryby leżące na brzegu,
zbyt daleko od wody. Powietrze drży lekko:
coś jeszcze paruje, jakaś resztka wilgoci.
Chłopcy przed chwilą wyszli, został po nich tylko
nieporządek w łazience, kilka zamazanych
śladów w śniegu przed domem, ciężki zapach potu
(wszystko tutaj się skończy, kiedy wywietrzeje
z pamięci tego miejsca, ustępując pustce:
nie wrócą tutaj chłopcy, nikt nie zbudzi dziewcząt).
[21032003]
- Piotr Czerski
|