Przejdź do spisu treści...

Spis treści

Redakcyjne

01 .. Wstępniak #37
02 .. Spis treści
03 .. Stopka redakcyjna
04 .. Ludzie listy piszą
05 .. Prenumerata/Subskrypcja
06 .. Warunki współpracy
07 .. Regulamin
08 .. Ankieta personalna



Inne teksty

09 .. Forum Offline
10 .. Tellers Story
11 .. Baza linków



Komentarze

A w komentarzach nadal bez zmian... czyli brak...
poczyniłem jednak pewne kroki,
aby jakoś was zachęcić do ich pisania.
Na dole każdego tekstu macie
link po kliknięciu którego
możecie od razu skomentować tekst.
Polecam

Darmowa prenumerata

Chcesz otrzymywać pocztą elektroniczną powiadomienia o nowych numerach Opowiadań? Po prostu wyślij na adres redakcji (storytellers.pl@gmail.com) e-mail o tytule "Prenumerata magazynu AM#OPOWIADANIA". Możesz w tym celu skorzystać z poniższego formularza:

       

Mini - ankieta

Ocena oprawy graficznej:


Współpracujemy z ...

Wydawnictwo PARK:    Wydawnictwo RYTM:


Wydawnictwo PARK zaprasza na swoją stronę!    Wydawnictwo RYTM zaprasza na swoją stronę!                 



Opowiadania

    Kolejny miesiąc składam AM#O i myślę że ten numer jest lepszy pod wieloma względami od poprzedniego. Najważniejsze jest to że opowiadania przez Was nadsyłane są na coraz wyższym poziomie co mnie i Was pewnie również cieszy. No juz dość mojego ględzenia zapraszam do spożytkowania pracy Tellersów.


12 :: Shorty ... .. . .

   Czyli kolejna porcja opowiadań krótkich! Lektura obowiązkowa, dla leniwych :) i całej reszty.



Tekst numeru:

13 :: Szymon "Alkioneus" Chojnacki ::: Isabelle ... .. . .

   "Vido jeszcze nie czuł bólu, ale wiedział, że grot był zatruty czymś spowolniającym reakcję albo nawet śmiertelnym. Tak jak ostatnio. Dobrze, że jego organizm poznał już tą truciznę i nauczył się ją zwalczać. Oni tego nie wiedzieli i spodziewali się, że wszystko rozegra się tak jak kilka miesięcy temu na moście nad Serajem w Reinholmie. Wtedy trucizna faktycznie spowolniła go i poważnie osłabiła. Cudem udało mu się ujść z życiem. Teraz organizm nie dał się zaskoczyć a jego krew momentalnie zneutralizowała toksyny.
Zanim zorientowali się co się stało, jeden leżał z oderwaną głową, a drugi był przybity do ściany mieczem swojego towarzysza. Wszystko to trwało kilkanaście sekund. Kolejne kilka na przeanalizowanie sytuacji i możliwych dróg ucieczki. Zaplecze wiodło na zamknięte podwórze. Odpada. Uciekać na uliczkę. Dwóch pozostałych można było łatwo wyeliminować, ale mogło być ich więcej na zewnątrz. I mieli te swoje przeklęte kusze. Ustrzelą go nawet w ciemnościach. Nie zabiją, bo to raczej niemożliwe, ale spowolnią. A potem dopadną i dokończą dzieła.
Dachy!
LeGuerra była bardzo gęsto zabudowana. Kamienica, w której się znajdował na parterze miała tylko oberżę. Kolejne trzy piętra to pokoje do wynajęcia i jakieś czynszowe lokale. Dostać się do góry i uciekać po dachach. Nie będą w stanie za nim nadążyć. Nie w nocy.
Wziął głęboki oddech i wskoczył do głównej sali. Kątem oka wyłowił zmartwiałego ze strachu oberżystę i zmierzające w jego stronę ostrze. Wychwycił je dłonią a drugą ręką wymierzył właścicielowi potężny cios na odlew. Trzasnął kark a ciało posłużyło za tarczę dla wystrzelonego w jego stronę bełtu. Zerwał się w stronę schodów."



14 :: Tuxedo ::: Outside ... .. . .

   "Kim była? Właściwie do dzisiaj tego nie wie. Nigdy nie rozmawiali o jej przeszłości. Znał, zdążył poznać już jej rodziców, ale... nic ponadto. Zupełnie jakby w którymś momencie się po prostu "stali" - oni i ich dziecko - Marta. Tak po prostu i od tego momentu już byli; ona studiowała, a oni grali wieczorami w szachy. Jak zwykle.
Wiadomość o ciąży pojawiła się nagle. Nikt jej się nie spodziewał, ale on się ucieszył. Tak po prostu. Jeden uśmiech zdziałał wiele. Okazało się, że przerażoną kobietę może uspokoić naprawdę niewiele. A wystarczył jeden, jedyny gest, by uwierzyła. Chciała macierzyństwa, chciała być z nim, tworzyć razem rodzinę. Niestety, potem chciał już tylko on."


15 :: Zguba ::: Wrota Avilonu ... .. . .

   "Pierwszą osobą jaką zabił Valinor była pół-naga kobieta. Miała długie, nie pielęgnowane, rude loki. Piękna twarz nie mogła mieć więcej jak dziewiętnaście wiosen. Wbił jej miecz prosto w czaszkę, więc umarła szybką śmiercią. Gdy to się stało natychmiast uniósł miecz do bloku. Khamurczyk, szczupłej budowy ciała uderzył weń swoją szablą. Sparowawszy cios Andareńczyk ciął od dołu, jednak przeciwnik znał się na rzeczy i odskoczył do tyłu zamierzając się na głowę wroga. Valinor zgiął się i nim klinga spadła na niego, pchnął przeciwnika swym ciałem powalając na innego. Bez litości przebił gwałtownym cięciem Khamurczyka i kobietę, na którą ten upadł. Zapach krwi orzeźwił go i dodał sił. Poczuł nagle jak ostrze czyjegoś miecza minęło jego ucho o cal. Spojrzał na lewo i zobaczył jak, dziewczyna o co najwyżej czternastu wiosnach wywija ku niemu krótkim ostrzem."


16 :: Szymon "Alkioneus" Chojnacki ::: Strażnik Wichrów ... .. . .

   "Błękitnooki stał na szczycie góry. Jego nagie ciało smagane wichrem nie czuło chłodu. Szeptając pradawne zaklęcia, których go nauczono, pętał lodowate wiatry z północy i odrzucał je jak najdalej od doliny. Nie chciał by miejsce, w którym spoczywa jego ukochana było takim samym lodowym piekłem, jak całe Szare Góry. Władcy Zimy mogą skuwać lodem cały północny Reinholm. Mogą smagać wichrami wszystkie szczyty, jakich zapragną.
Ale ta dolina należała do niego i kobiety, która spoczywała pod kamiennym kurhanem. I tu zima miała być piękna, a nie surowa. Taka była jego wola."


17 :: Szymon "Alkioneus" Chojnacki ::: Jeszcze Jeden Występ ... .. . .

   "Doktor Albin przypatrywał się tragedii tych dwóch ludzi z beznamiętnym wyrazem obliczem. W ciągu swojej wieloletniej praktyki widział już wiele takich przypadków i nauczył się, jak postępować z ludźmi, którzy stracili wszystko. A jednak wzdrygnął się na myśl o człowieku, który ściskał bezwładną rękę swojego syna. To był Alaine Deveraux, legendarny legat Inkwizycji, zaledwie od dwóch tygodni przebywający w Rivanes. Ten człowiek stracił dwa dni temu żonę, a jego syn utracił zdrowe zmysły. I to wszystko stało się podczas nieudanego zamachu, który wymierzony był w niego.
Doktor Albin za nic nie chciał znaleźć się w skórze tego, kto był odpowiedzialny za ten zamach. Nawet przy zdrowych zmysłach Deveraux był uznawany za jednego z najbardziej nieprzejednanych i zaciętych agentów wszechpotężnej Inkwizycji. Teraz ten człowiek stał na krawędzi szaleństwa."


18 :: Tatyana ::: Most i czerwień słońca ... .. . .

   "Mimo swej niechęci do fotografów, nigdy nie przestawał w siebie wierzyć. Otworzył galerię, jeździł na wystawy. Zarabiał. Móc zarobić na czymś co lubisz robić - oto sztuka życia. Do czasu.
Tak... doskonale pamiętał ten dzień. Jechał samochodem szczęśliwy. "To już trzy lata. Trzy wspaniałe lata razem." Jechał w piękny słoneczny dzień. Z kwiatami w bagażniku. Dla Niej. "Laura. Dla Niej zerwałbym nawet słońce, gdybym tylko mógł je sięgnąć..." I... trach! Jakieś zielone, duże coś trzasnęło prosto w jego wóz... Audi.
"Pieprzony wariat!" Myślał o kierowcy zielonego potwora, który najpierw odebrał mu przytomność, a potem... Obudził się już z amputowaną ręką. Koszmar. To wspomnienie zawsze go prześladuje. Istny koszmar na jawie..."


19 :: SS.A.K ::: Syberia ... .. . .

   "Mimo swej niechęci do fotografów, nigdy nie przestawał w siebie wierzyć. Otworzył galerię, jeździł na wystawy. Zarabiał. Móc zarobić na czymś co lubisz robić - oto sztuka życia. Do czasu.
Tak... doskonale pamiętał ten dzień. Jechał samochodem szczęśliwy. "To już trzy lata. Trzy wspaniałe lata razem." Jechał w piękny słoneczny dzień. Z kwiatami w bagażniku. Dla Niej. "Laura. Dla Niej zerwałbym nawet słońce, gdybym tylko mógł je sięgnąć..." I... trach! Jakieś zielone, duże coś trzasnęło prosto w jego wóz... Audi.
"Pieprzony wariat!" Myślał o kierowcy zielonego potwora, który najpierw odebrał mu przytomność, a potem... Obudził się już z amputowaną ręką. Koszmar. To wspomnienie zawsze go prześladuje. Istny koszmar na jawie..."



Cykle

    W tym miesiącu kontynuacja cyklu Lord_s'a - Śmierć jak pisałem fabuła coraz bardziej się rozgręca i zawija. Oprócz tego Zabójca przysłał kolejne części cyklu z czasów PZS (Przed Zniknięciem Setha) pt. "Na Gigancie" to już 12 rozdział tego cyklu!!! A poza tym drugi rozdział cyklu "Zakon Rycerski Świętego Jerzego" autorstwa Vampire Zeldy. Przyjemnego czytania!!!


20 :: zabójca ::: Na Gigancie, Rozdział 12 ... .. . .
21 :: Lord_s ::: Śmierć II ... .. . .
22 :: Vampire_Zelda ::: Zakon Rycerski Świętego Jerzego, Rozdział 2 ... .. . .

   Poprzednie odcinki wszystkich cykli, oraz zbiór wszystkich opublikowanych aż po dziś dzień opowiadań już niedługo odnajdziesz na naszej stronie internetowej - www.storytellers.pl



Empatia 2

    W Empatii 2 nadal bez zmian. Skontaktowałem się już jednak Laurelin i mam nadzieję że od przyszłego numeru będziemy kontynuować Empatię2


23 :: Mariusz Saint ::: Empatia 2: Streszczenie ... .. . .
24 :: M.Bizzare ::: odc. 7: Z motyką na stwórcę ... .. . .
25 :: Mariusz Saint ::: odc. 6: Estuans interius ... .. . .
26 :: NoNamemaN ::: Interludium: Portret matki ... .. . .
27 :: Laurelin ::: odc. 5: Garść koszmarów ... .. . .
28 :: NabuchodonoZORKA ::: odc. 4: Przepowiednia Meariona ... .. . .
29 :: NoNamemaN ::: odc. 3: Rządzącym się nie odmawia ... .. . .
30 :: Mariusz Saint ::: odc. 2: Druga miłość ... .. . .
31 :: Laurelin ::: odc. 1: Deszcz i sny ... .. . .
32 :: military ::: prolog ... .. . .



Po godzinach

    Niestety tekstów humorystycznych nie otrzymałem zbyt wiele... a do zamieszczenia nadawał się w sumie tylko ten tu zamieszczony. Rozumiem, że okres nie jest zbyt radosny (nauka, praca a wiosny wciąż nie widać), ale może następnym razem wykrzesa ktoś z siebie trochę pozytywnej energii i napisze tekst dla pociechy innych. A jak nie to zawsze pozostają nam kawały o Chacku Norrisie


33 :: Łukasz Gosiewski ::: Magią i Toporem: Zły Mag ... .. . .


Shiro [ storytellers.pl@gmail.com ]


Storytellers 2oo6. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oprawa graficzna: aNomaLy


Online Napisz do nas! Ankieta - pomóż nam stworzyć jeszcze lepszy magazyn! Regulamin dla writerów

Spis treści
W górę

Spis treści