| ||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
Strona - 19 - Harry Connick...
Harry Connick, Jr. | 30W nagraniach udział wzięli: Harry Connick Jr. oraz Wynton Marsalis w utworze "I'll Only Miss Her(When I Think Of Her)", Rev. James Moore w utworze "There Is Always One More Time", Ben Wolfes w utworze "If I Where A Bell" Ponieważ nikt w składzie Tord Gustavsen Trio nie chciał zaśpiewać ani jednego słowa, dlatego teraz sięgnąłem po płytę, której autor od śpiewania nie stroni. Ale czy to na pewno prawda? Trochę się zdziwiłem, gdy po włączeniu płyty usłyszałem utwory całkowicie instrumentalne. Do tej pory, Harry'ego kojarzyłem tylko z wokalem, całkowicie zapominając, że potrafi on też świetnie grać na fortepianie. Ale czuję się poniekąd usprawiedliwiony, ponieważ słyszałem tylko niektóre z jego albumów i były to akurat te, na których artysta ten udzielał się głównie swoim głosem.
Przyjrzyjmy się zatem utworom zawartym na płycie. Znalazło się tu ich 14, ale jak się okazało nie wszystkie są instrumentalne. Jeśli mam być szczery, to muszę powiedzieć, że kawałki, w których Harry śpiewa o wiele bardziej przypadły mi do gustu niż te, w których tylko gra na fortepianie. Chyba jest to spowodowane faktem, że nasz artysta śpiewa w dość specyficzny sposób, przywodzący na myśl dokonania mistrzów z lat 30' i 40' XX wieku. Nastrój, jaki jest obecny na tym albumie, dzięki temu zabiegowi jest wyśmienity, a według mnie najbardziej odczuwalny jest on w utworze "I'll Only Miss Her(When I Think Of Her)", w którym to Harry'ego wspomaga Wynton Marsalis. Równie dobrze brzmi utwór otwierający całą płytę "I'm Walking". Piosenka wesoła, a gdy jej słucham w moich myślach pojawia się obraz miłej spelunki, w której siedzą kowboje i piją whisky. Szkoda tylko, że ten kawałek jest aż tak krótki.
|
Pomimo moich wcześniejszych zachwytów nad tą płytą jest kilka rzeczy, które mnie w niej irytują. Może 'irytują', to zbyt poważne słowo i być może nie powinienem używać tam liczby mnogiej, ale cóż... Zacznijmy od tego, że płyta według mnie jest nierówna. Oprócz tych wymienionych przeze mnie utworów oraz paru innych(w tym kilka instrumentalnych) reszta potrafiła mnie podczas słuchania tych nagrań nieco znużyć i szczerze mówiąc nawet trochę mi się one dłużyły. Drugą sprawą jest ta, że według mnie Harry lepiej prezentuje się w kawałkach swingowych niż w spokojnych utworach, które na tej płycie właśnie się pojawiają. Oprócz tego mam dziwne wrażenie, że z jakimś big bandem byłoby ciekawiej ;) Podsumowując: płyta jest dobra. Niestety, nic więcej nie mogę napisać. Gdy słuchałem innych albumów tego wykonawcy na usta cisnęły się takie słowa jak 'genialne', ale w tym przypadku mogę powiedzieć, że jest 'tylko dobrze'. Ale jeśli każda płyta byłaby tak jak ta, 'tylko dobra', świat na pewno byłby lepszy ;) Utwory:
1. I'm Walking
Autor:Iskendarian | |||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||