N U M E R :
5
maj 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 13 -Bez Cenzury...

Bez Cenzury - "Klasyk"

Nie oczekiwałem, że Ero, Siwers i Łysol mnie tak pozytywnie zaskoczą swoim, może nie debiutem, bo od dawna znamy ich ze swojej działalności na naszej rodzimej scenie hip-hop'owej, ale pierwszym albumem w takim składzie.

Ta trójka warszawiaków stworzyła - co by nie było - świetną, hardcore'ową płytę, która według mnie może okazać się najlepszą rodzimą produkcją tego roku. A może nawet jest to najlepsza produkcja ostatnich dwóch lat. Jeśli w tym roku Pono lub Hemp Gru nic nie wydadzą, to Bez Cenzury na pewno zdobędzie nagrodę dla najlepszego albumu hip-hop tego roku.

Płyta zawiera 22 kawałki, z czego 4 to skity z pozdrowieniami od innych wykonawców (m.in. Fu, Sokół, Wilk, Setka...) oraz intro i outro. "Klasyk" charakteryzuje się świetnymi bitami, które stworzył przede wszystkim Siwers, choć dodatkowo bity użyczyli Kuba O i Dezmont oraz Lukson. Masteringiem oraz mixem zajęli się prawdziwi fachowcy ze Schronu: Korzeń i Majki. Wszystkie kawałki zostały nagrane w studiu Siwersa w 2005 roku. Wszystkie bity świetnie wpisują się w treść kawałka. Oddają silny charakter przekazu zaserwowanego nam przez chłopaków z BC. Także świetne skrzecze mają swoją siłę i styl. A odpoweidzialni za nie są tacy DJ'e jak: DJ Ovca, DJ Mini, DJ Technik i DJ Panda. Jak by na to nie patrzeć, to jest to czołówka polskiej sceny. Niektóre bity są w "dyskotykowym" stylu (vide "Rusz tyłkiem"), a na przykład bit do "Reprezentuje siebie", jest zachowany w starym, oldschool'owym stylu, przypominającym bity z USA z połowy lat '90. To wszystko tworzy świetny klimat kawałków i to, że bit od razu wpada w ucho i z przyjemnością słuchamy go dalej.


Ero, Łysol i Siwers rymują przede wszystkim w ostrym, zadziornym i twardym stylu. Nawijają o swoim mieście Warszawie (choć pochodzą z różnych dzielnic, bo Ero z Bielan, Łysol z Ochoty, a SWRS z Targówka), o życiu w nim i o tym co się dzieję w naszej stolicy. Rymują o dziewczynach, nie boją się wyrażania uczuć do nich ("Do Dupy"), o swoich refleksjach, o przeszłości czy o marzeniach. Choć są z innych części miasta, to przecież są z tych samych szarych blokowisk w których życie nie rozpieszcza. I to słychać w tekstach. Twarde, mocne teksty nadają tej płycie prawdziewie uliczny charakter. Ostatnio taką płytą był "Klucz" Hempów, a przecież od premiery "Klucza" minęło ponad półtora roku.

Gości na płycie nie brakuje, co szczególnie widać w kawałku "Reprezentuje siebie", który trwa ponad 11 minut, a rymuje w nim grubo ponad dwudziestu raperów (!). Imponująca liczba. Wszyscy goście to przede wszystkim reprezentacji stołecznego hip-hopu. Są to: Pękacz, Romeo, Wigor, Melon, Sokół, Kosi, Jacenty, Lui, Bilon, Bzyker, Wilku, Tomiko, Fu, Rafuls, Foster, Koro, Suja, Donald, Juras, Weresz, Pyskaty, Jogi, Bondar, Setka i Mercedresu. Świetnie oni potrafią odnaleźć się w kawałku i dodają taj płycie niepowtarzalnej charyzmy i mocy.

Podsumowanie możecie znaleźć na początku recenzji, tu napisze tylko tyle, że jest to świetna, charyzmatyczna i uliczna płyta, która swoimi bitami i tekstami raperów, pozwala nam wierzyć w to, że w czasach otaczającego nas hip-hopola, istnieją tacy wykonawcy, którzy uliczny styl i prawdziwy hip-hop będą reprezentować do końca życia, a nawet i dłużej...

Autor:hsr [hsr_hsr@interia.pl] 

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)