Maj 2006     


|:  FORUM OFFLINE  :|

E-booki
Dusqmad

dan_daki

Czy czytujecie elektroniczne wersje książek?
Ja bardzo rzadko, chyba, że nigdzie nie mogę dostać jakiejś interesującej mnie pozycji - wtedy zaczynam buszowanie po necie (a po pewnym czasie i tak najczęściej kupuję/pożyczam wersję papierową ;P ) Właściwie nic nie zastąpi prawdziwej książki...

Fajne stronki z e-bookami:
http://www.ksiegozbior.prv.pl
http://www.bibliotekainternetowa.za.pl
http://monika.univ.gda.pl/~literat/books.htm
http://www.iik.pl
http://www.pbi.edu.pl
http://exlibris.biblioteka.prv.pl
http://www.literatura.zapis.net.pl
http://6plus.interklasa.pl/szesc/strony/str150.htm
http://www.e-biblioteka.com/e-bilioteka.htm
http://www.biblioteka.lapszewyzne.com

Ktoś coś dorzuci?


Dusqmad

Co do e-booków to przyznaję się, że po prostu ich nie trawię. Nie jestem w stanie czytać książki spoglądając na monitor. Przede wszystkim jest to niesamowicie męczące. Książki często czytam przez kilka godzin. Gdybym to robił na komputerze aż strach pomyśleć co by się stało z moim wzrokiem i zdrowiem. Jeśli jakiejś książki nie mogę znaleźć w bibliotece i księgarni to po prostu godzę się z tą myślą. Trudno. Może kiedyś wpadnie w moje ręce. Poza tym nie wyobrażam sobie czytania bez przewracania stron. Kursor to nie to samo. Poza tym trzeba przyznać, że nie jest zbyt wygodny .

nemezis

eh, chyba po raz pierwszy zgodzę się z tobą w 100%... nietrawię i nic nie jest w stanie zmusić mnie do czytania książek z komputera....

dan_daki

Ja też wolę tradycyjne książki... Nic mi ich nie zastąpi... Szczególnie tych starusieńkich z biblioteki.... Z żółtym, pachnącym starością papierem... Miodzio Lubię zmacać to co czytam ( )

Vega

też nie cierpię czytać z monitora i wszystko co moge to drukuję (dłuższe teksty)

cara

W mym mieście nie można dostać Pratchetta- i jego jednego czytam z monitora. Przebrnę, mimo że widzę już coraz bardziej niewyraźnie bez okularów

Gabriel

Ja z ekranu czytam jedną książkę - Koralinę. Przy moich oczach nie jest to niestety zbyt komfortowe, ale drukarka mi siadła i nic na to nie poradzę.

Fauske

Ja też się zgodzę z Dusqmadem w całej rozciągłości. Mam na kompie kilka e-booków, ale do żadnego się zabrać nie mogę, mimo iz kilka z nich to interesujące pozycje... I tak mam już oczka zepsute od gapienia się w monitor, a poza tym to do czytania preferują wygodny fotel, a nie... Zresztą, to zależy, co kto ma przed tym swoim komputerem ustawione. Ja mam baaardzo twarde i niewygodne krzesło, więc e-bookom mówię nie.

Solprinc

E-booki są dobre, równie dobre jak "papierówki". Argumenty:
- Dobrze się je przewija (w przypadku świetnych e-booków w formie html)
- Mają fajne tło (też w przypadku e-booków html)
- Łatwo znaleźć interesujący nas ustęp książki
- Można szybko ściągnąć książkę, zacząć czytać - o ile wcześniej zna się źródła
- Lepiej pamięta się treść
- Brak obrazków w przypadku niektórych zmusza jeszcze bardziej wyobraźnię do pracy
- Łatwo przeskakuje się po rozdziałach (w przypadku e-b w formie html)
- O wiele łatwiej jest na nich rozwijać zdolność szybkiego czytania

I to tyle... a argumenty za "papierówkami" dopiszcie, albo domyślcie się sami.

Dusqmad

Solprinc; Wybacz, ale Twoje argumenty jakoś mnie nie przekonują. Książki czytam wieczorami. Stanowi to dla mnie kilka godzin odpoczynku od komputera, który czasem jest przyczyną mojego złego samopoczucia. Czytanie e-booków oznaczałoby dla mnie 16-18 godzin dziennie przed komputerem. Przesada... Poza tym co działoby się za kilka lat z moim wzrokiem?
Komputer dla niektórych zaczyna oznaczać całe życie. Zrobię zakupy przez Internet, zadzwonię do znajomych, wyśle smsa, oglądnę film, zagram w grę, narysuję coś, posłucham muzyk... Brakuje tylko funkcji gotowania i jeszcze takiej jednej . Z nimi całe tygodnie można by spędzać przed monitorem.
Ja mogę długo, ale czasem należy zająć się czymś innym.
Jeśli jest wieczór, późna noc, czy deszczowy dzień biorę się właśnie za książkę i przy niej odpoczywam od tego wielofunkcyjnego ludzkiego wynalazku. Dlatego też czytanie e-booków uważam za czystą głupotę. Za niepotrzebne godziny spędzone przy komputerze. Zresztą e-booki nie mają swoistego klimatu zwykłej książki. Chyba rozumiecie o czym mowa...

dan_daki

Tradycyjne książki są wspaniałe, bo:
fajnie pachną szczególnie te staruteńkie z biblioteki Wink ;
są... namacalne nie ma nic fajniejszego, niż cegiełka w ręku - i przyglądanie się, jak już daleko jestem ("kurczę, wciągająca lektura!") ;
w ich przypadku możesz powiedzieć, że ten egzemplarz to twoja własność - wyjątkowa, z charakterystycznym zagięciem na 235 stronie czuje się więź z taką książką;
masz pewność, że jesteś w posiadaniu dobrze przetłumaczonej wersji; często też wydawane są książki z bonusami na końcu dotyczącymi przedstawianej w książce historii itd;
taką książkę możesz postawić na półce w swojej kolekcji i szpanować powiększającym się zbiorem ; poza tym - można nacieszyć oko;
z taką książką możesz... hmmm... wskoczyć nocą pod koc z latarką i rozkoszować się wspólnie spędzonymi godzinami
makulatura ma swój urok, ma swój klimat....

Ale czasem i do e-booków zaglądam - szczególnie, gdy nie mogę danej pozycji znaleźć w bibliotece czy księgarni ale to ostateczność

Solprinc

Dusqmad: Oczy i zdrowie możesz uchronić, ćwiczenia:
- Koncentrując wzrok na jednym punkcie,
- Medytując,
- Słuchając presetów z programu BrainWave Generator (zauważyłem, że niektóre presety wywołują "skutki uboczne" - polepszenie zmysłów)
- Robiąc "tournee" oczami (obracasz nimi zgodnie ze wskazówkami zegara - dobre, jak już zaczyną łzawić)
- Regularnie ćwicząc, rób spacery, odchodź od komputera na 10-15 minut na godzinę.

Nie, nie jest czystą głupotą. Na książki, które czytam jako e-booki, musiałbym wydać kupę kasy.

dan_daki: poza tym:
Są świetnie obrazujące sytuację i treść obrazki (w przypadku podręczników do RPG ale takie podr. są droższe 2 razy... dlatego czasami lepsze są e-booki... chociaż... to 700 zeta wydanych na podręczniki do już coś Razz Dobrze, że nie mam tak z normalnymi książkami )
Można oddać książke na makulaturę.
Można ją pożyczyć...

 


 

Dusqmad

Solprinc, powiedz to jeszcze swojemu okuliście i nie  zapominaj o bibliotekach.

Solprinc

Taa, dobrze pamiętam. Nie dość, że nie ma wszystkich części, to jeszcze są naderwane, popisane, itp. A za dobre trzeba zapłacić... i to drogo.

Nie wierzę w tą całą bzdurną naukę, więc okulistę mogę sobie odpuścić... lubią leczyć objawy, ale zapobiegać to już nie potrafią...

Gość

To dlaczego nie zrobicie tego forum na papierze?

Shlizer

Jestem ciekaw, jakbyś to zrealizował?

Solprinc

1. Zorganizować miejsce do obrad, swoiste "forum"
2. Wynając sekretarza/sekretarzy do zapisywania rozmów
3. Złożenie tego w jedną całość, połączenie wszystkiego - i to właśnie możesz nazwać "papierowym forum".

Sonik vel Dexik

Ja mieszkam na szczęście w dużym mieście, więc mogę dostać niemal każdą ksiązkę. Większość i tak biorę z biblioteki - z ilością ksiażek, które czytam, a przynajmniej czytałam rok temu, kupując, doszłabym do bankructwa. Księgarnia zostaje, gdy w bibliotece czegoś nie znajdę. Swoją drogą, o tyle, o ile dobrych rzeczy w bibliotece trzeba szukać, o tyle w takim Empiku znajdują od razu dział z moimi ulubionymi autorami i aż serce ściska, gdy patrzę na te wszystkie książki i nie mogę mieć ich wszystkich^^'

Na ekranie przeczytałam tylko HP&HBP - polską wersję, bo z moim angielskim gorzej niż tragicznie. Poza tym czytam dzieła znajomych i lepsze fan fiction


Dusqmad

Tu się zgodzę. Biblioteki górą! W czasach, kiedy moje zapotrzebowania były niewielkie niemalże każdą ksiażkę posiadałem na własność (oczywiście te ulubione muszę mieć na półce ). Teraz pozostały mi biblioteki, które wbrew pozorom zaopatrzone są naprawdę dobrze. Zreszta na ceny w naszych księgarniach trudno nie narzekać...

Sonik vel Dexik napisała:
Na ekranie przeczytałam tylko HP&HBP - polską wersję, bo z moim angielskim gorzej niż tragicznie. Poza tym czytam dzieła znajomych i lepsze fan fiction

Ja natomiast czasem wezmę sie za jakieś opowiadanie. W końcu tylko monitor daje mi taką możliwość, a z drukowaniem trudno byłoby nadążyc ;P.

Seth

Dusqmad napisał:
Teraz pozostały mi biblioteki, które wbrew pozorom zaopatrzone są naprawdę dobrze. Zreszta na ceny w naszych księgarniach trudno nie narzekać.

Ceny – to rzecz, na jaką narzekać trzeba. Jako fan Kinga, nie wytrzymam, jeśli nie kupię sobie jego najnowszej książki, albo reedycji czegoś, czego jeszcze nie posiadam w swoich zbiorach. Bez roznoszenia ulotek, moja osobista kolekcja świeciłaby więc pustkami .

Za to stan biblioteki, z jakiej usług korzystam do najlepszych również nie należy (pamiętam jak pożyczyłem sobie pierwszy tom „TO!”, a potem prawie rok czekałem na wypożyczenie tomu drugiego… koszmar!), więc wielkiego wyboru nie mam. By mieć, trzeba kupić.

W swoim życiu miałem tą niewątpliwą (nie)przyjemność czytać tylko dwie książki w wersji elektronicznej. A dokładniej – dwa ostatnie tomy „Władcy Pierścieni”, na co wpływ miał tylko całkiem udany film (nie należę raczej do fanatyków fantasy, co w Polskich realiach wydawniczych nie wróży mi w przyszłości wielkiej kariery jako autor ). Czytanie tych książek zajęło mi jakiś rok… naprawdę, mało wygodna i niezbyt wydajna forma lektury. Z tej też przyczyny, czekam na napływ gotówki by zakupić kilka książek Kinga, jakie niby mam w formie elektronicznej, ale i tak nie chce mi się ich czytać.

Jednak – papier zwycięża pod tym kątem na całej linii. Jest wygodniejszy. Ale przede wszystkim – ma w sobie pewnego rodzaju magię (nie chodzi nawet o zapach i teksturę, choć i to ma dla mnie pewne znaczenie). Dopiero czytając coś na papierze nabieram prawdziwej świadomości, że oto czyjeś myśli i uczucia zmaterializowały się w takiej a nie innej formie, formie mimo wszystko bogatszej od swojego internetowego młodszego braciszka, choćby z tej przyczyny, że mimo wszystko – forma ta przetrwała całe wieki i przetrwać powinna jeszcze wiele lat!

PS Wyszło tak wzniośle, że aż się wstydzę .

cara

Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to uduszę!
Wojna Galijska Cezara- poległabym na tłumaczeniu gdyby nie wersja elektroniczna...
:* for dan_daki

Dusqmad


cara napisał:
Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to uduszę!

Więc przynajmniej jedna osobę możesz mieć na sumieniu


Mimo, że nigdy nie przeczytałem żadnego e-booka zdaję sobie sprawę, że schodzi z tym sporo czasu. Już sobie wyobrażam Władce czytanego przed monitorem ...

Seth


Dusqmad napisał:
Mimo, że nigdy nie przeczytałem żadnego e-booka zdaję sobie sprawę, że schodzi z tym sporo czasu. Już sobie wyobrażam Władce czytanego przed monitorem ...



A najgorsze jest to, że w ciągu miesiąca czytam objętościowo przynajmniej jeden tom „Władcy” – bo przecież to właśnie w formie elektronicznej dostaję opowiadania .

cara napisał:
Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to uduszę!



No dobra… czuję się uduszony .

dan_daki

Heh, chodzi o to, że gdyby nie e-book z Cezarem - cara miałaby problemy

I chwała za to e-bokom, że.. są ktoś nie potrzebuje to i tak do nich nie sięgnie

http://www.infostop.pl/ebooki/ksiazki.php

Ostatnio natrafiłam, szukając Cycerona może kogoś to zainteresuje


http://www.amksiazki.fora.pl

 

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!