|
E-booki
Dusqmad
dan_daki
Czy czytujecie elektroniczne wersje książek?
Ja bardzo rzadko, chyba, że nigdzie nie mogę dostać jakiejś interesującej mnie
pozycji - wtedy zaczynam buszowanie po necie (a po pewnym czasie i tak
najczęściej kupuję/pożyczam wersję papierową ;P ) Właściwie nic nie zastąpi
prawdziwej książki...
Fajne stronki z e-bookami:
http://www.ksiegozbior.prv.pl
http://www.bibliotekainternetowa.za.pl
http://monika.univ.gda.pl/~literat/books.htm
http://www.iik.pl
http://www.pbi.edu.pl
http://exlibris.biblioteka.prv.pl
http://www.literatura.zapis.net.pl
http://6plus.interklasa.pl/szesc/strony/str150.htm
http://www.e-biblioteka.com/e-bilioteka.htm
http://www.biblioteka.lapszewyzne.com
Ktoś coś dorzuci?
Dusqmad
Co do e-booków to przyznaję się, że po prostu
ich nie trawię. Nie jestem w stanie czytać książki spoglądając na monitor.
Przede wszystkim jest to niesamowicie męczące. Książki często czytam przez kilka
godzin. Gdybym to robił na komputerze aż strach pomyśleć co by się stało z moim
wzrokiem i zdrowiem. Jeśli jakiejś książki nie mogę znaleźć w bibliotece i
księgarni to po prostu godzę się z tą myślą. Trudno. Może kiedyś wpadnie w moje
ręce. Poza tym nie wyobrażam sobie czytania bez przewracania stron. Kursor to
nie to samo. Poza tym trzeba przyznać, że nie jest zbyt wygodny
.
nemezis
eh, chyba po raz pierwszy zgodzę się z tobą w
100%... nietrawię i nic nie jest w stanie zmusić mnie do czytania książek z
komputera....
dan_daki
Ja też wolę tradycyjne książki... Nic mi ich
nie zastąpi... Szczególnie tych starusieńkich z biblioteki.... Z żółtym,
pachnącym starością papierem... Miodzio
Lubię
zmacać to co czytam (
)
Vega
też nie cierpię czytać z monitora i wszystko
co moge to drukuję (dłuższe teksty)cara
W mym mieście nie można dostać Pratchetta- i
jego jednego czytam z monitora. Przebrnę, mimo że widzę już coraz bardziej
niewyraźnie bez okularów

Gabriel
Ja z ekranu czytam jedną książkę - Koralinę.
Przy moich oczach nie jest to niestety zbyt komfortowe, ale drukarka mi siadła i
nic na to nie poradzę.

Fauske
Ja też się zgodzę z Dusqmadem w całej
rozciągłości. Mam na kompie kilka e-booków, ale do żadnego się zabrać nie mogę,
mimo iz kilka z nich to interesujące pozycje... I tak mam już oczka zepsute od
gapienia się w monitor, a poza tym to do czytania preferują wygodny fotel, a
nie... Zresztą, to zależy, co kto ma przed tym swoim komputerem ustawione. Ja
mam baaardzo twarde i niewygodne krzesło, więc e-bookom mówię nie.
Solprinc
E-booki są dobre, równie dobre jak
"papierówki". Argumenty:
- Dobrze się je przewija (w przypadku świetnych e-booków w formie html)
- Mają fajne tło (też w przypadku e-booków html)
- Łatwo znaleźć interesujący nas ustęp książki
- Można szybko ściągnąć książkę, zacząć czytać - o ile wcześniej zna się źródła
- Lepiej pamięta się treść
- Brak obrazków w przypadku niektórych zmusza jeszcze bardziej wyobraźnię do
pracy
- Łatwo przeskakuje się po rozdziałach (w przypadku e-b w formie html)
- O wiele łatwiej jest na nich rozwijać zdolność szybkiego czytania
I to tyle... a argumenty za "papierówkami" dopiszcie, albo domyślcie się sami.
Dusqmad
Solprinc; Wybacz, ale Twoje argumenty jakoś
mnie nie przekonują. Książki czytam wieczorami. Stanowi to dla mnie kilka godzin
odpoczynku od komputera, który czasem jest przyczyną mojego złego samopoczucia.
Czytanie e-booków oznaczałoby dla mnie 16-18 godzin dziennie przed komputerem.
Przesada... Poza tym co działoby się za kilka lat z moim wzrokiem?
Komputer dla niektórych zaczyna oznaczać całe życie. Zrobię zakupy przez
Internet, zadzwonię do znajomych, wyśle smsa, oglądnę film, zagram w grę,
narysuję coś, posłucham muzyk... Brakuje tylko funkcji gotowania i jeszcze
takiej jednej
. Z nimi
całe tygodnie można by spędzać przed monitorem.
Ja mogę długo, ale czasem należy zająć się czymś innym.
Jeśli jest wieczór, późna noc, czy deszczowy dzień biorę się właśnie za książkę
i przy niej odpoczywam od tego wielofunkcyjnego ludzkiego wynalazku. Dlatego też
czytanie e-booków uważam za czystą głupotę. Za niepotrzebne godziny spędzone
przy komputerze. Zresztą e-booki nie mają swoistego klimatu zwykłej książki.
Chyba rozumiecie o czym mowa...
dan_daki
Tradycyjne książki są wspaniałe, bo:
fajnie
pachną
szczególnie te staruteńkie z biblioteki
;
są...
namacalne
nie ma nic fajniejszego, niż cegiełka w ręku - i przyglądanie się, jak już
daleko jestem ("kurczę, wciągająca lektura!")
;
w ich
przypadku możesz powiedzieć, że ten egzemplarz to twoja własność - wyjątkowa, z
charakterystycznym zagięciem na 235 stronie
czuje się
więź z taką książką;
masz
pewność, że jesteś w posiadaniu dobrze przetłumaczonej wersji; często też
wydawane są książki z bonusami na końcu dotyczącymi przedstawianej w książce
historii itd;
taką
książkę możesz postawić na półce w swojej kolekcji i szpanować powiększającym
się zbiorem
; poza tym - można nacieszyć oko;
z taką
książką możesz... hmmm... wskoczyć nocą pod koc z latarką i rozkoszować się
wspólnie spędzonymi godzinami
makulatura
ma swój urok, ma swój klimat....
Ale czasem i do e-booków zaglądam - szczególnie, gdy nie mogę danej pozycji
znaleźć w bibliotece czy księgarni
ale to
ostateczność
Solprinc
Dusqmad: Oczy i zdrowie możesz uchronić,
ćwiczenia:
- Koncentrując wzrok na jednym punkcie,
- Medytując,
- Słuchając presetów z programu BrainWave Generator (zauważyłem, że niektóre
presety wywołują "skutki uboczne" - polepszenie zmysłów)
- Robiąc "tournee" oczami (obracasz nimi zgodnie ze wskazówkami zegara - dobre,
jak już zaczyną łzawić)
- Regularnie ćwicząc, rób spacery, odchodź od komputera na 10-15 minut na
godzinę.
Nie, nie jest czystą głupotą. Na książki, które czytam jako e-booki, musiałbym
wydać kupę kasy.
dan_daki: poza tym:
Są
świetnie obrazujące sytuację i treść obrazki (w przypadku podręczników do RPG
ale takie
podr. są droższe 2 razy... dlatego czasami lepsze są e-booki... chociaż... to
700 zeta wydanych na podręczniki do już coś
Dobrze, że nie mam tak z normalnymi książkami
)
Można
oddać książke na makulaturę.
Można ją
pożyczyć... 
|
Dusqmad
Solprinc, powiedz to jeszcze swojemu okuliście
i nie
zapominaj o bibliotekach.
Solprinc
Taa, dobrze pamiętam. Nie dość, że nie ma
wszystkich części, to jeszcze są naderwane, popisane, itp. A za dobre trzeba
zapłacić... i to drogo.
Nie wierzę w tą całą bzdurną naukę, więc okulistę mogę sobie odpuścić... lubią
leczyć objawy, ale zapobiegać to już nie potrafią...

Gość
To dlaczego nie zrobicie tego forum na
papierze?
Shlizer
Jestem ciekaw, jakbyś to zrealizował?
Solprinc
1. Zorganizować miejsce do obrad, swoiste
"forum"
2. Wynając sekretarza/sekretarzy do zapisywania rozmów
3. Złożenie tego w jedną całość, połączenie wszystkiego - i to właśnie możesz
nazwać "papierowym forum".

Sonik vel Dexik
Ja mieszkam na szczęście w dużym mieście, więc
mogę dostać niemal każdą ksiązkę. Większość i tak biorę z biblioteki - z ilością
ksiażek, które czytam, a przynajmniej czytałam rok temu, kupując, doszłabym do
bankructwa. Księgarnia zostaje, gdy w bibliotece czegoś nie znajdę. Swoją drogą,
o tyle, o ile dobrych rzeczy w bibliotece trzeba szukać, o tyle w takim Empiku
znajdują od razu dział z moimi ulubionymi autorami i aż serce ściska, gdy patrzę
na te wszystkie książki i nie mogę mieć ich wszystkich^^'
Na ekranie przeczytałam tylko HP&HBP - polską wersję, bo z moim angielskim
gorzej niż tragicznie. Poza tym czytam dzieła znajomych i lepsze fan fiction

Dusqmad
Tu się zgodzę. Biblioteki górą! W czasach,
kiedy moje zapotrzebowania były niewielkie niemalże każdą ksiażkę posiadałem na
własność (oczywiście te ulubione muszę mieć na półce
). Teraz
pozostały mi biblioteki, które wbrew pozorom zaopatrzone są naprawdę dobrze.
Zreszta na ceny w naszych księgarniach trudno nie narzekać...
Sonik vel Dexik napisała:
Na ekranie przeczytałam tylko HP&HBP - polską
wersję, bo z moim angielskim gorzej niż tragicznie. Poza tym czytam dzieła
znajomych i lepsze fan fiction

Ja natomiast czasem wezmę sie za jakieś opowiadanie.
W końcu tylko monitor daje mi taką możliwość, a z drukowaniem trudno byłoby
nadążyc ;P.
Seth
Dusqmad napisał:
Teraz pozostały mi biblioteki, które wbrew pozorom zaopatrzone są naprawdę
dobrze. Zreszta na ceny w naszych księgarniach trudno nie narzekać.
Ceny – to rzecz, na jaką narzekać trzeba. Jako fan Kinga, nie wytrzymam,
jeśli nie kupię sobie jego najnowszej książki, albo reedycji czegoś, czego
jeszcze nie posiadam w swoich zbiorach. Bez roznoszenia ulotek, moja osobista
kolekcja świeciłaby więc pustkami
.
Za to stan biblioteki, z jakiej usług korzystam do najlepszych również nie
należy (pamiętam jak pożyczyłem sobie pierwszy tom „TO!”, a potem prawie rok
czekałem na wypożyczenie tomu drugiego… koszmar!), więc wielkiego wyboru nie
mam. By mieć, trzeba kupić.
W swoim życiu miałem tą niewątpliwą (nie)przyjemność czytać tylko dwie książki w
wersji elektronicznej. A dokładniej – dwa ostatnie tomy „Władcy Pierścieni”, na
co wpływ miał tylko całkiem udany film (nie należę raczej do fanatyków fantasy,
co w Polskich realiach wydawniczych nie wróży mi w przyszłości wielkiej kariery
jako autor
).
Czytanie tych książek zajęło mi jakiś rok… naprawdę, mało wygodna i niezbyt
wydajna forma lektury. Z tej też przyczyny, czekam na napływ gotówki by zakupić
kilka książek Kinga, jakie niby mam w formie elektronicznej, ale i tak nie chce
mi się ich czytać.
Jednak – papier zwycięża pod tym kątem na całej linii. Jest wygodniejszy. Ale
przede wszystkim – ma w sobie pewnego rodzaju magię (nie chodzi nawet o zapach i
teksturę, choć i to ma dla mnie pewne znaczenie). Dopiero czytając coś na
papierze nabieram prawdziwej świadomości, że oto czyjeś myśli i uczucia
zmaterializowały się w takiej a nie innej formie, formie mimo wszystko bogatszej
od swojego internetowego młodszego braciszka, choćby z tej przyczyny, że mimo
wszystko – forma ta przetrwała całe wieki i przetrwać powinna jeszcze wiele lat!
PS Wyszło tak wzniośle, że aż się wstydzę
.
cara
Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to
uduszę!
Wojna Galijska Cezara- poległabym na tłumaczeniu gdyby nie wersja
elektroniczna...
:* for dan_daki
Dusqmad
cara napisał:
Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to uduszę!
Więc przynajmniej jedna osobę możesz mieć na sumieniu

Mimo, że nigdy nie przeczytałem żadnego e-booka zdaję
sobie sprawę, że schodzi z tym sporo czasu. Już sobie wyobrażam Władce czytanego
przed monitorem
...
Seth
Dusqmad napisał:
Mimo, że nigdy nie przeczytałem żadnego e-booka zdaję sobie sprawę, że schodzi z
tym sporo czasu. Już sobie wyobrażam Władce czytanego przed monitorem
...
A najgorsze jest to, że w ciągu miesiąca czytam objętościowo przynajmniej jeden
tom „Władcy” – bo przecież to właśnie w formie elektronicznej dostaję
opowiadania .
cara napisał:
Niech mi ktoś dziś powie, że ebooki są be, to uduszę!
No dobra… czuję się uduszony
.
dan_daki
Heh, chodzi o to, że gdyby nie e-book z
Cezarem - cara miałaby problemy
I chwała za to e-bokom, że.. są
ktoś nie
potrzebuje to i tak do nich nie sięgnie

http://www.infostop.pl/ebooki/ksiazki.php
Ostatnio natrafiłam, szukając Cycerona
może kogoś
to zainteresuje

http://www.amksiazki.fora.pl
|
|