|
Film wkroczył do kin z dość dużą pompą. Raz dlatego, że polscy dystrybutorzy spieszyli się aby zdążyć wyemitować film tuż przed galą oscarową, a dwa, że film Ang'ego Lee dostał etykietkę "gejowskiego westernu". To wystarczyło. Dyskusja się rozpoczęła. Film miał być kontrowersyjny. Widownia spodziewała się mocnego uderzenia w hardość twardzieli z dzikiego zachodu. Kowboj, który kojarzony jest raczej jak prawdziwy mężczyzna, nie może okazać się pedziem.
Sam śmiałem się z Amerykańskiej Akademii filmowej, że jak zwykle nominowane filmy są robione pod publiczkę, że są poprawne polityczne. Oscary nie są zatem zbyt wiele warte. Recenzję tą specjalnie piszę dopiero po ceremonii rozdania statuetek i muszę powiedzieć, że o ile do Akademii się nie pomyliłem (bo wybrany najlepszym filmem zostało tragiczne "Miasto gniewu"), to co do
"Tajemnicy..." już tak.
"Tajemnica Brokeback Mountain" opowiada historię dwóch mężczyzn. Spotykają się ze
sobą na początku lat '60 XX wieku na farmie Aguirre'a, gdzie przez lato mają doglądać owiec, które wypędzają daleko w góry. Samotni mężczyźni Ennis Del Mar i Jack Twist początkowo zachowują się wobec siebie oschle i zimno. Wkrótce po długim odcięciu od świata zewnętrznego ich znajomość, przekształca się w przyjaźń, a później w coś więcej.
 |
Według twórców
"Tajemnica Brokeback Mountain" to melodramat. Jest to o tyle ważne z jednego względu. Chodzi mi tu o element homoseksualizmu. Widownia w Polsce, ale myślę, że też na świecie, spodziewała się pikanterii, ostrych scen, położenia nacisku właśnie na tą sferę
życia bohaterów. Reżyser Ang Lee stworzył film o gejach, a właściwie nie pokazując takich zachowań. Jest to sprytna sztuczka zaczerpnięta z "Filadelfii". Dlaczego tak bardzo zatwardziali heteroseksualiści współczują bohaterowi granemu przez Toma Hanksa? Czy nie dlatego, że cała jego seksualność jest umowna, że związek z partnerem jest związkiem tylko z nazwy? Przez co nikt nie ma prawa poczuć do nich wstrętu? Tu jest tak samo. Tak naprawdę scen okazywania sobie miłości jest ledwie kilka na dwugodzinny film. Ze dwie sceny w namiocie, jedna, może dwie sceny pocałunku.
Film tak naprawdę walczy ze swoją własną reklamą. Problem seksualności jest tu owszem poruszany, ale wydaje mi się, że można by go spokojnie zamienić, na nieszczęśliwy związek
pary heteroseksualnej, lub na bardziej kontrowersyjny związek księdza z kobietą. Chodzi tu o niespełnioną miłość, o ucieczkę przed światem, o chęć poczucia się jak w raju.
Bardzo dobrze zostali wybrani aktorzy. To w nich leży cała siła filmu. Heath Ledger wciela się w postać Ennisa. Jest spokojny, małomówny, nieskory do nawiązywania kontaktów. Być może przez swoją przeszłość. Jest sierotą, wychowywało go rodzeństwo po tym jak rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Lata mijały, starsza siostra wyszła za mąż, brat się ożenił i Ennis musiał radzić sobie sam. W związku z Jackiem jest stroną bierną. To jego partner namawia go na seks i związek. Początkowo jest przerażony tym co zaszło między nim i jego kolegą, jednak otacza Jacka miłością, kocha go jak wierny kochanek. Mimo, iż później zakłada normalną rodzinę i ma dwie córeczki, to chyba nie kocha swojej żony. Jest z nią dlatego, że każdy farmer ma żonę i rodzinę. Ledger jest raczej mało znanym aktorem. Jego głośniejszym filmem jest "Patriota" z 2000 roku, gdzie grał u boku Mela Gibsona.
 |
Jake Gyllenhaal jest bardziej znany. Ostatnio
przeżywa rozkwit. Zagrał w takich filmach jak "Pojutrze", "Dowód", czy "Jarhead". Trudno się dziwić, to aktor z ogromnymi umiejętnościami. Świetnie wcielił się w rolę Jacka Twista. Bardziej zdecydowanego, niż Ennis, wyrażającego znacznie chętniej ciągoty do mężczyzn. Dla Jacka ten związek jest ważny, ale chyba traktuje go trochę inaczej, niż Ennis. Jackowi bardziej odpowiada związek z mężczyzną i to czy będzie to Ennis, czy ktoś inny ma dla niego mniejsze znaczenie. Korzysta z usług męskich prostytutek, w Teksasie nie stroni od zdrady Ennisa z innym męzczyżną. Jest zatem pod względem preferencji seksualnych bardziej zdecydowany niż Ennis. Podobnie jak jego partner żeni się. Ma jednak więcej szczęścia i jego żoną zostaje córka poważnego przedsiębiorcy. Urocza Lureen, wychodzi za niego za mąż, być może na złość ojcu, który chciałby dobrze sytuowanego partnera, a być może na skutek chwilowego oczarowania ujeżdżaniem byka przez Jacka.
Film oprócz dobrego aktorstwa, posiada wspaniałe zdjęcia. Piękne
krajobrazy dzikiej natury, to coś wspaniałego. Góra Mountain przedstawiona rewelacyjnie. Pierwszy raz tak zafascynowało mnie niebo w filmie. Błękitne z białymi chmurkami, lub granatowe zwiastujące burzę. W ogóle oprawa filmu jest wyśmienita. Muzyka Gustava Santaolallali, a przede wszystkim główny motyw na gitarze, to rewelacja, która zachęca do kupna soundtracka. Już dawno nie słyszałem tak
pięknego motywu w filmie.
"Tajemnice Brokeback Mountain" to znakomite kino. Wzruszający film o niespełnionej miłości dwóch mężczyzn, którzy nie mogą być ze sobą z obawy przed społeczeństwem, które jest wrogo nastawione do wszelkich odmienności. Mężczyźni, których miłość objawia się raz na kilka miesięcy, podczas wypadów w góry. Trwa przez kilkadziesiąt lat. Towarzyszy jej ciągle radość na początku i smutek połączony ze złością na końcu spotkań mężczyzn. Określenie tego filmu jako "gejowski western" jest całkowicie nie na miejscu. To piękne, wzruszające kino, które zaopatrzone jest w kontrowersyjną tematykę. Gorąco polecam!
»Ocena:
9/10
»Autor:
|