|
Król Julian to swoista małpiatka, inaczej zwana
Varacia Variegata, lub przez "ceprów" zwana lemurem. Mierzy niecałe 50 cm wzrostu, z ogonem dwa razy więcej. Jest więc jednym z najniższych znanych nam królów na świecie. Co ciekawe zamieszkuje tylko wyspę leżącą obok Afryki, a nazywającą się Madagaskar. Większość swojego życia spędza na drzewie, wygrzewając się w ich koronach w porannym słoneczku... taka jest oficjalna wersja.
Nieoficjalna jest znacznie ciekawsza. Głównym zadaniem króla Juliana jest organizacja imprez, w których mają obowiązek uczestniczyć wszyscy jego poddani. Hitem królewskiej dyskoteki jest wielki przebój "Wyginam śmiało ciało", który wykonywany jest osobiście przez samego króla.
Oprócz rozrywek w królestwie panuje terror, jednak nie za sprawą samozwańczego króla Juliana. Głównym wrogiem jest foosa. Co to takiego? To największy drapieżnik Madagaskaru, podobnie jak
większość żyjątek tej wyspy można go spotkać jedynie na wyżej wymienionej wyspie. Okazuje się jednak, że kłopot Juliana niedługo się skończy, bo gatunek ten jest na wymarciu.
Głowę Juliana zdobi piękna korona, jego berłem jest... szkielet ludzkiej ręki. Ale to co wybija tego lemura z tłumu innych lemurów, to inteligencja. Julianowi towarzyszą nowe pomysły, szczególnie te związane z przybyciem na wyspę obcych, którzy są więksi, silniejsi i być może bardziej przebiegli niż Julek (choć tego nie udowodniono!). Plan ich wykorzystania przeciw foosa jest perfidny. Sprawić, aby obcym było jak w raju, ale
w zamian, aby przepędzali nieprzyjaciela. Niestety królewski doradca Moris, miał rację co do lwa Alexa i jego podobieństwa do foosa.
Król Julian momentami bardzo upodabnia się do Łukaszenki. Stosuje niewybredną cenzurę (podczas debatowania nad wykorzystaniem obcych z ZOO, nie uznał aluzji Morisa, gdyż ten nie podniósł ręki), lub sztucznie bagatelizuje sprawę (zachęcając swego doradcę, do ugryzienia go w tyłek, biorąc przykład z lwa Alexa). No cóż, jak się nie ma czasami argumentów, to trzeba uciec się do żartu.
Nic nam nie wiadomo o następcy tronu samozwańczego króla, ale należy mieć nadzieję, że i z tej opresji Julian przy pomocy jakieś lemurki da sobie radę ;)
»Autor:
|