» AM Fantastyka: wydanie #18 - 2/2006

Stephen King - Carrie

Książke tę dostałam w "prezencie" od pewnego człowieka. Było to jakieś trzy lata temu. Wtedy jeszcze nazwisko Kinga było dla mnie ogromną tajemnicą. Książki nie udało mi się przeczytać od razu, ponieważ ciągle ją komuś pożyczałam. Gdy pytałam o wrażenia po przeczytaniu książki, każdy odpowiadał mi to samo-fajna. Tylko tyle? To może nie warto się w nią zagłębiać skoro ona jest TYLKO fajna? Dla mnie książka musi mieć to coś. Coś co mnie połączy z nią. Ale fragment po fragmencie udało mi się ją dokończyć. Mimo, że Carrie jest prawie moją rówieśniczką to nie przykuła mnie do siebie tak żebym zapomniała o rzeczywistym świecie. Ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć to co moi przyjaciele i znajomi-fajna.

Carrie White to spokojna, szesnastoletnia dziewczyna. Jest ona terroryzowana przez matk ę-fanatyczkę religijną, która gdy córka zrobi coś co według niej jest złe i pochodzi od samego szatana od razu zamyka ją w komórce i każe jej się modlić i prosić Boga o odpuszczenie grzechu, który popełniła. w szkole Carrie też nie ma łatwego życia. Jest szykanowana przez koleżanki z klasy, które dokuczają jej na każdym kroku. Niespodziewanie Carrie odkrywa w sobie zdolności telekinezy, które nieświadomie używa na swojej matce.

W szkole Carrie nadchodzi wiosenny bal. Każda dziewczyna idzie z osobą towarzyszącą. Carrie bardzo chce iść ale nie ma z kim a do tego wszystkiego matka nie chce nawet słyszeć, że istnieje coś takiego jak bal. Pewna dziewczyna Sue Snell chcę choć trochę wynagrodzić Carrie wszystkie upokorze ia z jej strony. Namawia swojego chłopca Tommy'ego, żeby zaprosił Carrie na bal. Tommy z miłości do Sue zgadza się. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Pewna Chris Hargensen, która nienawidzi Carrie. Chris za fizyczne i słowne znieważenie Carrie nie może uczestniczyć w balu. Postanawia potwornie zemścić się na dziewczynie. Carrie mimo protestom matki pojawia się na balu. I wtedy nadchodzi najgorsze. Spokojne miasteczko Chamberlain staje się widownią przerażających wydarzeń...

W książce są przerywniki gdzie poszczególne osoby wypowiadają się na temat telekinezy i innych zdarzeń, które wstrząsały amerykańskim miasteczkiem. Nie przypadło mi do gustu takie rozwiązanie, ponieważ odrywałam się od treści książki.

"Jezus patrzy na mnie ze ściany,
a jego twarz jest zimna jak kamień.
Ona powiada, że Jezus mnie kocha-
więc czemu jestem taka samotna?

"Chciałabym zwykłą piosenką ukoić twój ból
Zesłać ci zapomnienie, ukołysać do snu
Od szaleństwa ocalić, lecz nie zda się na nic
Twoja wiedza i za późno już."

Tytuł polski: Carrie
Tytuł oryginalny: Carrie
Autor: Stephen King
Przełożyła: Danuta Górska
Wydawnictwo: ISKRY
Ilość stron: 188
Wydanie polskie: 1990

Jehannette
jehannette@o2.pl