|
|
|
-A co z pilotem? Tak mniej więcej brzmi reklama Sagi gdy masz zły humor. gdy dopadnie nas jakaś nieciekawa sytuacja przypominamy sobie inną złą chwilę - porównujemy oba zdarzenia co czasami przynosi ulgę lub jeszcze bardziej pogarsza nam samopoczucie. Zazwyczaj mamy wtedy ochotę cofnąć trochę czas i zmienić obecny bieg wydarzeń. Ale niestety - tak się nie da... Większość moich pomysłów jest zazwyczaj głupia. Ten z początku uważałem za dobry ale dzisiaj zmieniłem zdanie... Pomysł niestety okazał się zły, a nawet tragiczny. Mianowicie: stworzyłem drugie forum szkoły (szkolne było ciągle kasowane) i kilka tematów dotyczących nauczycieli. Prawie wszystkie posty na stronie okazały się być wulgarne - ja nie napisałem na nikogo nic złego. Dzisiaj - wychowawca szukał admina forum wymieniając jego ksywkę (nie podpisałem się swoim pseudonimem - wymyśliłem nowy). Ech... Pomyślałem że mam trochę przesrane. -Wywal do cholery te psy! Miałem trochę zły nastrój. W bibliotece spotkałem jednego z moich najlepszych kumpli - Patrysia -Słyszałeś że ojciec Kuby zginął wczoraj. - w jego głosie było słychać smutek, powagę. Zdanie wydawało się być pytaniem jednak Patryk chciał mi po prostu przekazać tą wiadomość. Poczułem coś dziwnego w środku - jakby ktoś mnie popchnął. Przez chwilę zgniótł mnie smutek - pomyślałem o dalszym życiu kolegi z klasy - o stracie jakiej doznał, jednak po chwili do mózgu dotarła myśl że przecież "on ma gorzej" - śmierć odebrała mu cząstkę duszy. Potem poczułem wstręt do samego siebie i myśli która zaistniała we mnie. -Zielone? Dlaczego wszystkie nasze problemy porównujemy do innych katastrof i porażek? Dlaczego musimy uczyć się na zdarzeniach niezależnych od naszych uczynków? Czy problem porównany do innego problemu jest łatwiejszy w rozwiązaniu? -Mamo ta wątróbka jest niedobra!-Żryj! To wątróbka z biedronki. Jeszcze wczoraj miałem ochotę zmienić świat (autentycznie) dziś jestem trochę przygnębiony. |