|
|
||
|
MOJEJ MAMIE |
||
|
|
||
|
Po czwarte - czcij ojca swego i matkę swoją. Nie jestem fanatycznym chrześcijaninem. Nie znaczy to jednak, że nie powinienem respektować tego przykazania, które, wg mnie, ma znaczenie
ponadreligijne. Matka. Mama. Mamusia. Nie wstydzę się tak jej nazwać, choć może przez wielu ludzi zostałem właśnie uznany za maminsynka. Ok, po części jestem nim ;) Bo jak tu nie kochać kobiety, której zawdzięczam, ja wiem... 99% tego, co mam. To Ona przez 20 lat mojego istnienia karmiła mnie, ubierała, dawała mi dach nad głową. To dzięki Jej wychowaniu starsze panie na klatce chwalą mnie i życzą mi wszystkiego najlepszego w życiu. Tylko Ona wspierała mnie w chorobie, gdy zniknęli przyjaciele. To moja Mama pożyczyła pieniądze, bym miał w czym pójść na studniówkę i maturę, teraz utrzymuje mnie na studiach. To Ona jakoś wiąże koniec z końcem comiesięcznej, cotygodniowej, codziennej egzystencji. To moja Mama ogląda ze mną co piątek "Nieustraszonych" na Polsacie :) Chcę skończyć studia, znaleźć dobrą pracę, ożenić się, mieć dzieci. To moje marzenia, a wiem, że moje marzenia są i Jej marzeniami. Chcę, by będąc babcią, mogła siąść przy kominku, w bujanym fotelu i opowiadać bajki moim dzieciom, tak, jak myślę, że to sobie wymarzyła. |
||
|
|
||
| PS: Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. | ||
|
|
||
23.02.2006