|
Piłka nożna
Zimowe zbrojenia w Rosji
Sezon w Europie Zachodniej w pełni. Kibice w Anglii,
Hiszpanii, czy Francji emocjonują się spotkaniami Olypique’u Lyon, Chelsea
Londyn czy Barcelony. Zupełnie inaczej wygląda sytuacje we wschodniej części
Starego Kontynentu, gdzie boiska piłkarskie przykryte są jeszcze grubą warstwą
śniegu. Póki co, rosyjskim fanom futbolu musi wystarczać emocjonowanie się
ruchami na rynku transferowym oraz przygotowaniami do rozpoczynających się w
marcu mistrzostw kraju.
Za najbardziej spektakularny transfer można uznać zakup
dokonany przez Zenit Sankt Petersburg. Nowy sponsor klubu – gazowy potentat
Gazprom nie żałował pieniędzy na sprowadzenie pomocnika Hyun Yong-Mina. Hyun ma 26 lat, 15 występów w reprezentacji Korei
Południowej i będzie pierwszym piłkarzem z tego kraju występującym w Premier
Lidze.
Również ciekawym posunięciem może poszczycić się ligowy
średniak – Saturn Ramienskoje. Udało mu się pozyskać z włoskiego US Lecce
mającego rosyjskie pochodzenie dwudziestodwuletniego rozgrywającego reprezentacji
Finlandii Alexeia Eremenkę. Zawodnik
szybki dynamiczny i głodny sukcesu będzie ważnym punktem drużyny raczej
walczącej o utrzymanie się w lidze.
W czasie przerwy zimowej wiele działo się w „polskim”
klubie – FK Moskwa. Kolegą klubowym Mariusza Jopa i Damiana Gorawskiego
został białoruski bramkarz Wasili Chomutowski.
Swoim przyjściem najbardziej ucieszył szkoleniowca Leonida Słuckiego. Były golkiper Steauy Bukareszt przyjęciem propozycji FK
podwoił swoje zarobki. Trener stołecznych ma więcej powodów do radości,
ponieważ nic nie wyszło z nagłośnionego w mediach przejścia Jopa do Spartaka
Moskwa. Ex-defensor Wisły w drużynie wicemistrzów kraju miał zastąpić Nemanję Vidicia sprzedanego do Manchesteru
United.
|
|
Najgłośniejszym odejściem w dotychczasowym oknie
transferowym było opuszczenie Dynama Moskwa przez portugalskiego gracza środka
pola Nuno Maniche. Sam zawodnik
skomentował sprawę słowami: „Trudno jest
żyć w Rosji bez ludzi, których kocham. Jestem bardzo zżyty z rodziną i cierpię,
gdy nie ma ich przy mnie. Pieniądze jednak szczęścia nie dają”. Wydaje się,
że Portugalczyk wybrał najlepsze dla siebie rozwiązanie. Jego nowym pracodawcą
jest Roman Abramowicz, a pod okiem
nowego-starego coacha Jose Mourinho
piłkarz powinien odżyć przed niemieckimi mistrzostwami świata.
Mariusz Jop nie był jedynym Polakiem, o którego transferze
mówiło się w Premier Lidze. Działacze syberyjskiego Tomu Tomsk zaoferowali
pracę i dość wysokie poboru ex-bramkarzomi reprezentacji biało-czerwonych,
Grzegorzowi Szamotulskiemu. Gracz
Sturmu Graz, kuszony rocznym kontraktem i możliwością zarobienia 1,2 miliona
dolarów ostatecznie zdecydował się na pozostanie w Austrii. Podobnie, jak
Maniche, za najważniejszą przyczynę podjęcia takiej decyzji podał chęć zostania
przy żonie i dwóch córkach. Po nieudanych negocjacjach z Plymouth FC na testach
w drugoligowej Bałtice Kaliningrad zjawił się niechciany w Legii napastnik
Marcin Chmiest. Z tego transferu też
nic nie wyszło, a zawodnik pracodawcę znalazł w Wodzisławiu Śląskim, podpisując
obowiązujący na dwa i pół roku kontrakt z miejscową Odrą.
Okno transferowe w Rosji zamknięciu ulegnie wraz z końcem
marca. Do tego czasu najaktywniejsi powinni być szczególnie ligowi potentaci,
tacy jak moskiewskie CSKA, FK, Lokomotiw i Spartak oraz Rubin Kazań i Zenit
Sankt Petersburg. Zdaje się, że z wymienionej czwórki najmniej będzie to
dotyczyć temu Walerego Gazzajewa,
który tradycyjnie zaufa młodzieży.
Autor: Łukasz "Legionista" Koszewski
Skomentuj
na forum >>
| |