|
Igrzyska Olimpijskie w Turynie
Igrzyska w telewizji - porównanie
Mimo że ZIO Turyn 2006
przeszły do historii 26 lutego to dyskusje o nich nie milkną i zapewne jeszcze
długo będą trwały. Podobnie będzie w przypadku tego artykułu, tyle tylko że
główni bohaterowie Igrzysk - sportowcy zostaną zepchnięci na dalszy plan przez
osoby, które relacjonowały dla kibiców ich zmagania - dziennikarzy sportowych.
W tekście postanowiłem skupić się
jedynie na polskich telewizyjnych sprawozdawcach sportowych. Nietrudno zatem
wywnioskować, że będzie to pewne porównanie między TVP, a polską sekcją
Eurosportu. Zatem, Drodzy Czytelnicy: w pierwszym felietonie z cyklu
"Obejrzane w TV" starcie Telewizji Polskiej i Eurosportu podczas ZIO.
Życzę miłej lektury.
STUDIO
Tu niestety TVP nie miała
konkurencji (Eurosport nie prowadzi studia) zatem o ocenie poziomu zależą tylko
subiektywne odczucia. A te niestety mam mieszane. Jeśli chodzi o wygląd, to
studio było po prostu ładne - wszystko urządzone estetycznie, krzesła ładnie
stały (hehe), ale nie szata zdobi lecz mądrość... Część merytoryczna studia
była bardzo przeciętna i jej poziom podnosili tylko goście. Co do redaktorów to
moje główne zarzuty są takie: słabe przygotowanie do programu (ciągłe
spoglądanie do "ściągi", częste pomyłki itp.), brak profesjonalizmu i
wiarygodności i niezbyt udane próby zatarcia takich opinii. Plus można postawić
za "rotację" prowadzących tzn. zmienianie się dziennikarzy podczas
każdego dnia - szefostwo sportu w TVP chciało pewnie trochę zaskoczyć widzów,
tchnąć nieco świeżości, ale różnie z tym wszystkim bywało.
Debiutującej w roli
"konferansjera" Sylwii Dekiert radzę zająć się prowadzeniem
tego co jej idzie lepiej - "Sport Telegramu". Po pani Sylwii myślę,
że można było chociaż oczekiwać radości, luzu, swobody - było odwrotnie. Młoda
dziennikarka była spięta, stremowana, podczas pierwszych emisji wręcz
przymulona, a że nie jest zbyt kompetentna jeśli chodzi o sporty zimowe to jej
ocena musi być słaba. Pozostaje mieć nadzieję, że Turyn 2006 da jej
doświadczenie, które zaowocuje zdecydowanie lepszym występami w przyszłości.
Zupełnie dobrze wypadł prowadzący na co dzień "Magazyn Expressu
Reporterów" Michał Olszański. Pan Michał był spokojny, swobodny i
co najważniejsze pokazał w sumie niezły poziom wiedzy sportowej. Jeden z
lepszych prowadzących. Kolejnym prezenterem studia TVP podczas Igrzysk był
Sławomir Siezieniewski i nie był to powalający występ. Lepszy od
Dekiert, gorszy od Olszańskiego. Najbardziej denerwowało jego bezustanne
patrzenie na kartkę, które na dłuższą metę było nie do zniesienia. Poza tym
spięty, wiedza sportowa zwykła, jego rozmowy nie były specjalnie ciekawe. Teraz
postanowiłem poświęcić kilka linijek na temat Pauliny Chylewskiej, która
pokazała nienajgorsze umiejętności - na wizji spokojna i opanowana - widać duże
doświadczenie. Jeśli chodzi o sport to też do przeżycia, jednak pani Paulina ma
pewną wadę: dziwną wiarygodność - trudno powiedzieć, czy zna się na sporcie,
czy tylko udaje. Wpływ na taki dylemat ma to, że Chylewska jest dosłownie
wszędzie - w redakcji sportowej, w studiu Jedynki, nawet na festiwalu w
Sopocie. To wszystko powoduje wyciągnięcie pewnego związku: pani Paulino proszę
się zdecydować na "specjalizację", bo kto zna się na wszystkim ten
nie zna się na niczym. Rafał Patyra - to człowiek, którego trudno jest
ocenić. Z jednej strony miły, spokojny, z drugiej strony taki jakiś
"plastusiowaty" i trochę groteskowy. W sumie prezentował coś a la
wspomniany wyżej Michał Olszański. I na koniec Jacek Kurowski -
człowiek, który wraz z Pauliną Chylewską tworzył najlepszy duet prowadzących.
Kulturalny, z dużą telewizyjną ogładą i umiejętnością przeprowadzenia dobrego
wywiadu mi się osobiście podobał. W tej chwili najlepszy w TVP dziennikarz
"od studia"
W sumie oceny dziennikarzy TVP są
niezłe, ale wszystkich w/w łączy jedna rzecz: sztuczność, niewiarygodność i
mała kompetentność. Dało się to poznać po sprawdzaniu "ściągi" non
stop i robieniem uśmieszków do złej gry. Jeśli chodzi o zachowanie się na
wizji, luz i ogładę to większość prowadzących dobrze wybrnęła z zadania, ale to
tylko połowa sukcesu. Podsumowując: w skali 10-punktowej studiu TVP dałbym
dokładnie połowę, czyli piątkę.
Skoki anrciarskie i biathlon
Zabieramy się do ostrego,
bezpośredniego porównania komentatorów: na pierwszy ogień rzucam dwie moje
ulubione dyscypliny zimowe: skoki narciarskie i biathlon. Komentatorem skoków w
TVP był Włodzimierz Szaranowicz i nie był to udany występ wspaniałego
polskiego komentatora. Przede wszystkim "Szarego" charakteryzował
bardzo mały stan fachowości mimo, że stara się pozować na wielkiego specjalistę
skoków. Najlepszym potwierdzeniem tego twierdzenia jest komentarz skoku
Morgensterna w kwalifikacjach do konkursu na skoczni K-125: Morgi na
rozbiegu. Po niezbyt dobrym występie na małej skoczni chodzi trochę przymulony,
niezadowolony. Zaczął rozbieg, widać niezbyt dobrą pozycję dojazdową. Wyjście z
progu, oj nie najlepiej to wygląda... ależ fantastyczny skok Austriaka,
nieprawdopodobny... Podobnych gaf red. Szaranowicz popełnił mnóstwo. Z drugiej
strony trzeba oddać panu Włodkowi wspaniałe budowanie atmosfery, dużą kulturę
słowa i elegancję, ale mimo wszystko olimpijski występ komentatora TVP
pokazuje, że skoki to raczej nie dla niego. Z drugiej strony barykady
komentator Eurosportu Marek Rudziński, który po raz kolejny pokazał
świetny poziom komentowania. Rzeczowy, bez pseudo - wiedzy a la Szaranowicz na
dodatek świetnie buduje atmosferę - pan Marek po prostu zna się na rzeczy i
według mnie wygrał rywalizację z Włodzimierzem Szaranowiczem. 1:0 dla
Eurosportu.
Biathlonem w "Publicznej"
zajmował się Krzysztof Miklas - jego relacje były zwyczajnie dobre -
rzeczowe, dość fachowe, ale brakowało energii, której nie wprowadziła
występująca w roli eksperta, partnerka życiowa biathlonisty Michała Piechy
(to ten który zawalił strzelanie w sztafecie i Polska z trzeciego spadła na
trzynaste miejsce) Dagmara Gierasimiuk - wręcz przeciwnie - od jej
komentarza wiało po prostu nudą. Natomiast w Eurosporcie kolarstwo i właśnie
biathlon komentują chyba najlepsi obecnie polscy komentatorzy: Tomasz Jaroński
i Krzysztof Wyrzykowski. Jest to duet kompletny: mają doskonałą wiedzę,
zasób słownictwa, a w budowaniu atmosfery są po prostu niepowtarzalni. Dalsza
rekomendacja nie jest chyba potrzebna: 2:0 dla Eurosportu.
Łyżwiarstwo szybkie i short-track
Podczas olimpiady podobało
mi się łyżwiarstwo szybkie i short - track, a jeszcze bardziej komentator TVP
Piotr Dębowski, który ciekawie komentował ten trochę monotonny sport.
Mocny głos, dykcja, umiejętność budowania atmosfery, to atuty "Dęba".
Brakowało trochę wiedzy, ale ją uzupełniała fantastycznie żona panczenisty
Pawła Zygmunta - Katarzyna. Pani Kasia potrafiła zaciekawić widza
informacjami z życia zawodników i ciekawostkami na temat speed skatingu oraz
short - tracku co czyniło relacje barwniejszymi i ciekawszymi. Poza tym posiada
bardzo ładny głos, co rzadko cechuje komentatorów w spódnicy. W Eurosporcie
łyżwy szybkie komentował Bogdan Chruścicki - komentator, którego bardzo
cenię za fachowość, fajny "brzydki" głos i humor, który się czasem w
tej profesji przydaje. Jednak sam Chruścicki komentował łyżwiarstwo szybkie
gorzej niż Dębowski z Zygmunt. Chwilami było nudno, nie było też potrzebnych
"wywodów" o speed skatingu. Chruścicki był gorszy od pary z TVP. Z
racji tego, że łyżwiarstwo szybkie i short-track to prawie to samo stawiam
jedną ocenę, bo przecież nie będę oceniał w narciarstwie alpejskim osobno
slalomu, zjazdu itd. Gol kontaktowy, już tylko 2:1 dla Eurosportu.
Narciarstwo alpejskie
Nie uprzedzając faktów: mamy
wyrównanie! Co prawda zarówno relacje Witolda Domańskiego i Marcina Szafrańskiego
dla Eurosportu, jak i Moniki Lechowskiej wraz z Andrzejem Kozakiem
dla TVP stały na podobnym, wysokim poziomie, to jednak mi się bardziej podobała
"Publiczna". Mam wrażenie, że komentarz tam był bardziej profesjonalny
- jakby nie patrzeć Andrzej Kozak to wychowawca świetnych polskich alpejczyków,
choćby sióstr Tlałkównych, a Monika Lechowska w niczym Kozakowi nie
ustępowała, poza tym podobać mógł się jej entuzjazm.
|
|
Ogólnie duet spisał się
świetnie. Eurosport także zasługuje na pochwałę z powodu swoich relacji ze
stoków, ale jak wspomniałem wyżej ich sprawozdania były trochę mniej ciekawsze
- dość ubogie w ciekawostki i interesujące fakty. Na dodatek i entuzjazmu w
wykonananiu panów Domańskiego i Szafrańskiego oglądaliśmy nieco mniej niż w
przypadku dwójki z TVP. Eurosport - TVP 2:2
Kombinacja norweska i biegi anrciarskie
Te dwa sporty dla TVP
komentował Marek Jóźwik, natomiast dla Eurosportu Bogdan Chruścicki i
Igor Błachut. Jóźwika lubię i cenię - niewątpliwie człowiek, który był
mistrzem Polski w biegu na 400 m przez płotki zna się na sporcie, jednak
zdecydowanie lepiej komentuje lekkoatletykę od narciarstwa klasycznego. Przede
wszystkim nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że Jóźwik zawody komentuje trochę po
"niedzielnemu" - miał sporo braków jeśli chodzi o znajomość
zawodników i samych sportów. Chruścicki i Błachut komentują
"klasyków" na co dzień (PŚ itd.) i było widać większą wiedzę i
ogładę. Poza tym transmisje Eurosportu były ciekawsze, mało było "lania wody"
- razem jest po prostu raźniej. Jóżwikowi przydałby się ktoś do pary, bo
lekkoatletyczne wraz z W. Szaranowiczem są wręcz pasjonujące, a w narciarstwie
było czasem słabo. 4:2 dla Eurosportu (kombinacja i biegi to dwie inne
"działki").
Snowboard i łyżwiarstwo figurowe
Nie jestem przekonany co do
Janusza Uznańskiego - denerwuje mnie jego "ciężkość mówienia" i nie
wydaje mi się aby był specjalnie wiarygodny co do komentowaniu snowboardu. Poza
tym sprawozdania Uznańskiego trąciły nudą i dało się wyczuć to, że jedna deska
nie jest pasją człowieka, któremu zdecydowanie bardziej wychodzi komentowanie
siatkówki. W Eurosporcie snowboardem zajmował się Tomasz Burnos i pracę na
Igrzyskach może zaliczyć do udanych. W jego relacjach szybko można było wyczuć
pasje, radość i dużą snowboardową fachowość. Jeśli dodamy do tego dobre warunki
głosowe i coraz lepszy poziom wypowiedzi pana Tomka to wybór może być tylko
jeden: punkt dla Eurosportu i prowadzenie 5:2.
Łyżwiarstwo figurowe to jedyna
konkurencja, w której moim zdaniem ludzie z TVP i Eurosportu
"pojechali" na remis. Zarówno panowie z "Publicznej" -
Piotr Sobczyński i Przemysław Babiarz jak i ludzie Eurosportu - Jacek
Tascher i
jego partner (proszę wybaczyć brak nazwiska) pokazali się z bardzo dobrej
strony. Kompletna wiedza na temat łyżwiarstwa, trudne tłumaczenia nowego
systemu oceniania, luz, swoboda wypowiedzi - wszystkie te atrybuty posiadali
sprawozdawcy obu telewizji. Przyznaję po punkcie: 6:3 dla Eurosportu.
Curling i naciarstwo dowolne
Zadanie komentowania curlingu nie
jest proste - same mecze nie należą do najżywszych widowisk, trudno zatem
pasjonować się tym sportem. Jednak w Eurosporcie takiej pasji mogliśmy się
doszukać - szczególnie w wykonaniu Andrzeja Persona, który oprócz
świetnego głosu i kultury słowa potrafił pięknie budować emocje i cieszyć się
tą dyscypliną - brawo panie Andrzeju. Reszta komentujących ten sport w
Eurosporcie także bardzo dobrze - świetna wiedza, przygotowanie - Eurosport
umiał zrobić w sumie coś z niczego. W TVP curlingu było bardzo mało więc
komentujący ten sport (znowu, kurcze nie znam nazwiska, przepraszam) nie miał
zbyt wiele pola do popisu, ale z zadania wywiązał się poprawnie. Słowo
"poprawnie" jest mniejszym komplementem niż "super", a tak
właśnie curling komentowano w Eurosporcie. 7:3.
Nie wiem czy byłem ślepy (mam nadzieję, że nie), ale
podczas 17 dni Olimpiady w Turynie nie widziałem w TVP żadnej relacji z
narciarstwa dowolnego. Jeżeli z moim wzrokiem jest wszystko w porządku to
"Publiczna" powinna się wstydzić. Eurosport zarówno jazdę po muldach
jak i skoki akrobatyczne pokazał i to na tradycyjnym wysokim poziomie. Znowu
brawa dla Tomasza Burnosa, który freestyle komentował tak jak snowboard -
ładnie, z dużą pasją oraz wiedzą. Oczywiście punkt dla Eurosportu i prowadzenie
już 8:3. Zapewne odezwą się niepocieszeni fani "Publicznej": przecież
Eurosport nie ma studia i TVP, chociaż ona akurat takowe posiada punktu nie
dostało. Moja odpowiedź: Eurosport nadaje do setek krajów i studia być nie może
- jak sobie wyobrażacie aby kilkaset dziennikarzy prowadziła rozmowy przed
relacją? To po prostu niemożliwe, a TVP zostaje "ukarana" za olewanie
ludzi, którzy podczas Igrzysk czekali tylko na narciarskie fikołki, a takich
osób, mogę zapewnić było sporo.
Hokej na lodzie
Jedno z najbardziej
emocjonujących wydarzeń ZIO często gościło na antenie zarówno TVP jak i
Eurosportu więc o porównanie obu stacji nie trudno. "Publiczna"
postawiła na Dariusza Szpakowskiego, Stanisława Snopka i Jarosława
Krzoskę i
różnie to było z ich relacjami. "Szpaku" nie był zbyt wiarygodny w
roli komentatora - niby próbował rzucać ciekawostkami, ale nie zawsze mu to
wychodziło, brakowało barwnego opowiadania o wydarzeniach na lodzie. Jedynie
jego specyficzne podniesienia głosu mogły się podobać, ale to za mało. Krzoska
odwrotnie - dużo stylu radiowego, niezła wiedza, ale za mało emocji.
Najbardziej podobał mi się Snopek - duża wiedza na poziomie Krzoski, a i
oddawanie atmosfery było mocną stroną pana Stanisława, jednak i w jego
przypadku brakowało mi stylu radiowego bardzo ważnego w przypadku komentowania
takiej dyscypliny jak hokej. W Eurosporcie był i styl radiowy, olbrzymia
hokejowa wiedza, entuzjazm - jednym słowem wszystko co potrzebne aby czuć pełną
przyjemność z oglądania tej dyscypliny. Wielkie brawa dla sprawozdawców: Jakuba
Pieczatowskiego i Przemysława Pełki - pierwszy pokazał, że zasługuje na więcej
niż czytanie wiadomości, drugi potwierdził opinię, że jest chyba najlepszym
komentatorem hokeja w kraju. Na ich tle TVP wypada dość słabo. Mamy prawdziwie hokejowy
wynik 9:3 dla Eurosportu w meczu z TVP.
Bobsleje, saneczkarstwo i skeleton
Uff... dochodzimy do końca
tego artykułu. Z racji tego, że w/w sporty to jedna rodzina więc i będzie za
nie jeden punkt. Niestety zła wiadomość dla fanów "Publicznej" - moim
zdaniem bobsleje, saneczkarstwo i skeleton to kolejne dyscypliny, w których
komentowaniu lepiej spisał się Eurosport. Grzegorz Pajda (Eurosport) ma
kompletną wiedzę na temat tych sportów, dobrze się wypowiada i wspaniale oddaje
emocje - widać, że robi to co lubi. Ponadto połączenia telefoniczne z osobami
związanym z najszybszymi (ach, ta prędkość) sportami Igrzysk, czy to trenerami,
czy zawodnikami niewątpliwie podnosiły jakość relacji. Świetna robota. W TVP
nietrudno zauważyć, że Maciej Starowicz to kolejny komentator, który był
mówiąc brzydko "zapchajdziurą" - wiedza bobslejowa może i nie mała,
ale jej przekazanie bardzo słabe - mało entuzjazmu, emocji - punkt dla
Eurosportu. TVP ostatecznie przegrywa aż 10:3.
Zanim zakończę ten artykuł,
jeszcze kilka słów epilogu. Może najpierw do tych, którzy nie zgadzają się z
porażką TVP - jest to porównanie, więc rzecz subiektywna na temat której każdy
ma inne zdanie, moje jest takie, a nie inne - nie musicie się ze mną zgadzać.
Teraz podsumowanie samego wyniku, czyli 10:3. Według mnie jest to ocena
właściwa. TVP była bardzo przeciętna - brak profesjonalizmu, entuzjazmu, wiedzy
- to najgorsze wady komentatorów "Publicznej". Poza tym nadal nie
mogę się oprzeć wrażeniu, że specjalnie nie zastanawiano się nad doborem redakcji
- byle by tylko ktoś był i gadał - to założenie TVP nie sprawdziło się. Apeluje
więc do szefostwa sportu w Telewizji Publicznej, aby na następny raz operacja
"Zimowe Igrzyska Olimpijskie" nie odbywała się naprędce, lecz
spokojnie i precyzyjnie - będzie to z korzyścią dla kibiców, a także samych
dziennikarzy. Co do Eurosportu, to nie mam w sumie żadnych zastrzeżeń jeśli
chodzi o ich pracę. Całe grono żurnalistów było należycie przygotowane do
imprezy i wszyscy na równym, bardzo wysokim poziomie spełniali swoją
dziennikarską posługę. Stwierdzę wręcz, że Eurosport Polska to najlepsza
obecnie redakcja sportowa w naszym kraju. To by było na tyle tego tekstu. Jak
widać, uważam, że na ten moment Eurosport ma bardziej profesjonalną i
kompetentną załogę od TVP, która musi się wsiąść do pracy jeśli marzy o
prześcignięciu ludzi, którymi kieruje Witold Domański (oczywiście także
komentator). "Publiczna" szansę do rewanżu będzie miała już za dwa
lata w Pekinie. Czekamy z niecierpliwością...
Autor: Michał Cieślak
Skomentuj na forum
>>
| |