:: Harda baba z Grudziądza
Niechaj nikt mnie o złośliwość nie posądza,
Ale harda baba zwykle jest z Grudziądza!
Choć na co dzień bywa szorstka oraz trudna,
Ale nigdy mdła jak kisiel ani nudna.
Ona kocha swoje harde życie krótkie;
Pali tytoń, grywa w karty, pije wódkę;
Dni smutniejsze rozwesela nowym ciuszkiem;
Na bazarze kupi czasem tanią bluzkę.
Tuli świnkę, czy króliczka, jak maskotkę,
I rozumie ich potrzeby kropka w kropkę;
Bo jest zwierząt futerkowych wielka fanką;
One skubią jej fryzurę tak jak sianko.
Harda baba chłopu jednak nie ustąpi.
Gdyś żonaty nie masz prawa o tym wątpić!
Gdy coś palnie, nim się dobrze zastanowi,
Może czasem niepotrzebnie Cię zjadowić!
Machnij ręką, obróć w żarty, nie dbaj o to,
Choćby nawet nazywała cię wredotą;
Nie ma sensu na tę babę wtedy krzyczeć;
Sama przyjdzie, by w twój mankiet się wyryczeć!
Gorzów Wlkp. 14.02.2006 r.
- Ferdynand Głodzik
Z forum Periodyku Poetyckiego:
Ja też sądzę, że niełatwo żyć z Grudziądzem:
kłótnie butne mogę skończyć się i w sądzie.
Ale każdy, kto odważny i mężczyzna,
hardej babie hardym zdaniem miłość wyzna!
- UnionJack
Nie tak łatwo bowiem walczyć jest z Grudziądzem
i nie chodzi tu bynajmniej o pieniądze ;)
- Ferdynand Głodzik
|